Archive for the 'Przegląd prasy' Category

Wlazł kotek na płotek…

sapi marzec 21st, 2008

… i mruga
Łatwa to piosenka niedługa
A my tam kotkowi, kotkowi
Odmrugać gotowi, gotowi

Ta popularna piosenka doczekała się wielu wersji i przeróbek, z których kilka podaje Wikipedia. Poniżej zamieszczam kilka, odnalezionych w makulaturze, parodii autorstwa Jarosława Iwaszkiewicza:

Ignacy Krasicki:
Że mrugał kot wylazłszy na domu sztachety
Dziwili się mężowie, starcy i kobiety.
Wtem wpadł pies, głośno szczeknął. Ani się spodzieli
Kiedy wszyscy kotkowi nagle odmrugnęli.

Continue Reading »

Takie tam tautogramy

sapi styczeń 12th, 2008

Tworzeniu tautogramów towarzyszy trud typowy twórczości tematycznej. Tryskając trywialnymi truizmami, tropiąc Tuwima, trafiłem takich trochę, tu i teraz teleportując to towarzystwo.

A poważniej: przeglądając Wiadomości Literackie, nr 3 z 1936 r, można znaleźć kilka tautogramów, nadesłanych przez czytelników w ramach odpowiedzi na zadanie, zamieszczone w dziale Rozrywki umysłowe. Oto i one:

Ambasadora Anglji w Addis Abebie absorbowała akcja armji abisyńskiej. Awizowano ataki aeroplanów. Armia abisyńska atakowała z absolutną abnegacją awangardy awanturniczych askarisów. Anteny Asmary anonsowały awantury i anarchię w arjergardzie. Automobilom abisyńskim z amunicją angielską i amerykańską asystowały agresywne aparaty atakujących asów aeronautyki. Agitacja antyabisyńska akcentowała antywłoską akcję administracji abisyńskiej i atakowała analfabetyzm Abisyńczyków. Armia anegdotycznych aniołów, atakujących Abisynję, anektuje Adurę i Adigrat.
Adam Barliński

Litera P wydaje się być uprzywilejowaną:

Posiedzenie parlamentu. Przemawia poseł Partji Pracy:

Panie Przewodniczący, Panowie i Panie!

Pan Premjer przedstawił Panom projekty pożądanych pełnomocnictw. Poprzednie posiedzenie podkomisyj i polemika plenum parlamentu poświęcona pełnomocnictwom przekonały Panów o powadze położenia. Polityka Premjera pchnęła państwo w przepaść. Półśrodki przestały pomagać.

Przedstawiciele Partji Pracy podkreślili w przemówieniach plan Premjera przeprowadzenia postulatów prawicy przy pomocy pełnomocnictw. Program Partji Pracy: planowej produkcji, podwyżki płac, pożyczki państwowej i prac publicznych, przedstawiony parlamentowi, powoduje popłoch prawicy. Pod płaszczykiem pseudo-poprawy położenia, pragnie pan Pemjer przeforsować pełnomocnictwa, przerwać pracę parlamentu i przeszkodzić przeprowadzeniu programu Partji Pracy.

Przestrzegam Panów przed pochopnem przyznaniem pełnomocnictw i pozbawieniem parlamentu praw podstawowych. A Panowie z prawicy proszę pamiętać: pogróżkom i próbom puczu przeciwstawimy potężny protest proletarjatu.
Mgr Bronisław Blass we Lwowie

Continue Reading »

Z Chełmszczyzny

sapi sierpień 19th, 2007

Tak zatytułowany jest humorystyczny tekst utrzymany w formie listu do redakcji, a dotyczący pomysłów na wydzielenie guberni chełmskiej z Królestwa Polskiego.

Od redakcji

Drukując korespondencję poniższą, redakcja uważa za obowiązek zaznaczyć, iż niezupełnie solidaryzuje się ze stylem i poglądami szanownego korespondenta, w imię bezstronności umieszcza list jego bez zmian.

I.

Do tych pór pisał ja tylko do ,,Warsz. Dniewnika” pod psewdonimem ,,Mendax”, no teraz zamyślił i do polskich gazet pisać, żeby polsko-ruskie zbliżenie zrobić. Trudne to dzieło, bo wy, pany lachy, jak tylko kto z ruskich zbliży się do was, to zaraz za kieszeń się łapiecie. Tak jakie to zbliżenie wyjść może? Ot, tak i teraz: my chcemy Chełmszczyznę z Prywislinja wydzielić, żeby Polaków, co tam żyją, do Rosji zbliżyć, a oni gwałt podnieśli, intrygi swoje robią i nie daj Bóg, co na nas gadają. Powiadają oni, że z tych 50 tysięcy podpisów, co nasz chełmski deputat zebrał, połowa martwych dusz była… nu, niechaj i tak, no komu wiadomo, że ten co umarł wcześniej, jeżeliby teraz żył nie chciałby wydzielenia Chełmszczyzny? Kto może to poświadczyć pod przysięgą i jakie dokumenty przedstawi? A potem, martwe li dusze, żywe li, — wszystko równo, bo rzecz nie w duszach, a w podpisach. Także powiadają Polaki, że strażniki siłą chłopów zmuszają, żeby podpisy dawali, no kto ma zbierać podpisy, jak nie strażniki? A jeżeli który chłopu, co ciemny jest, dla wytłómaczenia w ryło da, tak to zwyczajna rzecz, a nie siła albo gwałt — jak mówią Polaki. U nas każdy, i ruski i ,,kałakut” t.j. taki, co z prawosławnych w katoliki poszedł, wydzielenia Chełmszczyzny chce, bo wie, że jego władza za partjotyczne chęci wynagrodzi, a od polaków co dostanie? Nie daj Bóg, w niewolę pójdzie do szlachciców, którzy, z pomocą księdzów, pańszczyznę nazad wprowadzą. Jeżeli Polaki krzyczą, że nieprawda, to tylko ichnia intryga jest, której końca nie będzie, jeżeli my z nimi porządku po swojemu nie zrobim. Tak i wydzielić Chełmszczyznę należy i zrobić to w historycznym porządku: znaczy nie tylko Lublińską i Siedlecką gubernię, no i Awgustowski powiat Suwalskiej i Mazowiecki Łomżyńskiej od Polaków wziąć, jak o tem pisał ,,Warsz. Dniewn.” w 87 nomerze. Od wieków ruska to ziemia, na której nasi komisarze włościańscy kulturę nasadzali i dopuścić nie można, żeby ich zasługi na marne poszły. Jak to się zrobi, wtedy z Polakami na konto zbliżenia pogadamy, a jeżeli się zbliżyć nie zechcą — nie bieda! U nas, sława Bogu, jeszcze cytadel jest i puste place na nowe więzienia w każdem gubernskiem mieście się znajdą

Wasz druh, A. i. Prostopluj-Naplewałow, gubernski urzędnik niższego okładu

Jednodniówka ,,Kwiczoł”, Warszawa, 26. kwietnia 1907 r., wyd. Romuald Orłowski

Głosy za wydzieleniem Chełmszczyzny podnosiły się od końca XIX wieku. Pierwsze podchody w tym kierunku miały miejsce w 1889 roku, kiedy to Konstantin Pobiedonoscew (nadprokurator św. synodu piotrogrodzkiego) i warszawski arcybiskup prawosławny Leoncyusz zaproponowali wprowadzenie kalendarza juliańskiego w Królestwie Polskim, co przypomniało o Chełmszczyźnie, zamieszkałej w dużej mierze przez unitów. Sześć lat później, w 1895 r, Rusin galicyjski, Dobrjański złożył rządowi rosyjskiemu projekt wydzielenia Chełmszczyzny. Projekt ten poparty został przez Piotra Szuwałowa, generała-gubernatora warszawskiego. W 1898 roku utworzono specjalną komisję dla zbadania sprawy — wtedy to doliczono się 495 tys prawosławnych wśród 1 050 tys. mieszkańców na projektowanym do wydzielenia obszarze. Unici zniknęli całkowicie ze statystyki. Projekt wtedy odrzucono.

Ostatecznie gubernię chełmską wydzielono (z lubelskiej i siedleckiej) w 1912 r i przyłączono do Rosji.

Cyrulik w Bibliotece Śląskiej

sapi lipiec 26th, 2007

Dzięki uprzejmości p. Remigiusza Lisa zaistniała możliwość udostępnienia części mojego zbioru czasopism w Śląskiej Bibliotece Cyfrowej. Zaczynamy od Cyrulika Warszawskiego. Bezpośredni link do tego, co już zostało opublikowane: http://www.sbc.org.pl/dlibra/publication?id=4537. Cieszę się z tej współpracy i liczę, że dzięki temu uda się skompletować kolekcję polskich czasopism satyrycznych przynajmniej w wersji cyfrowej.

Pójdź, kińże tę chmurność w głąb flaszy

sapi lipiec 18th, 2007

Zdanie to, rozpowszechnione wśród TeXników — zawiera w sobie wszystkie litery alfabetu, łącznie z polskimi znakami diakrytycznymi. Przeglądając ostatnio ,,Wiadomości Literackie” natknąłem się, w dziale ,,Rozrywki umysłowe”, na plon pokonkursowy na najkrótsze zdanie:

[...] mgr I. Korkis ze Lwowa nadesłał zdanie ,,Weź — mość — ich szuflę, drąg, nóż, kij, bat — płyń!” (33 litery) p. Wanda Barcińska z Łodzi: ,,Zgań młódź, gdy ufna jest prośbą żyć chwilkę” (36 liter), p. inż. I. Szyłowicki z Warszawy: ,,Jedź z flintą, byś mógł schować krużę pań” (33 litery), p. Bogusława Golachowska z Poznania: ,,Pójdźmyż klątwę fałszu znieść! — Bóg chroń!” (34 litery).

Prócz powyższych otrzymaliśmy szereg zdań 32-literowych bez powtórzeń. Pan Ludwik Jakajtis z Wilna przysłał dość oryginalne wezwanie do kompozytora ,,Lżej kończ waść fugę i spłódź hymn trąb”, p. Ryszard Szreiber z Łodzi ,,Zbudź grą pieśń, żal-ć fjołków smętnych”, p. Marceli Leinkram ,,Myślę: fruń z płacht gąsko, jedź wbić nóż (?)”, a inż. L. Jakubowicz z Warszawy humorystyczne ,,Dość błazeństw, żrą mój pęk luźnych fig”. Wszystkie te zdania można zaopatrzyć mniejszym lub większym znakiem zapytania. O wiele lepsze według nas jest zdanie inż. Stanisława Jerzego Nowaka z Poznania: ,,W niżach mógł zjeść truflę koń bądź psy”, bezwzględnie zaś najlepsze ze wszystkich dotąd nadesłanych jest świetne zdanie Jana G. H. Pawlikowskiego z Kniażyc ,,Pójdź, kińże tę chmurność w głąb flaszy”. Zdanie to, ze względu na wyjątkowe trudności, wynikające z konieczności uzgodnienia wymagań sensu z warunkami konstrukcji, jest swego rodzaju małem arcydziełkiem, gdyż — jak pisze jego autor — ,,nietylko nie jest w niezgodzie ze zdrowym rozsądkiem, ale przeciwnie, zawiera wielce filozoficzną sentencję”. Za zdanie to wyznaczyliśmy specjalną nagrodę w postaci książki Hallidaya Sutherlanda ,,Ogniwa lat”.

Wiadomości Literackie, nr 1, 1936 r, str. 7

I choć nie mam pewności, autorstwo zadania konkursowego przypisywałbym Tuwimowi, który w “Pegaz dęba” (Czytelnik, Warszawa, 1950) przytacza jeszcze kilka idealnych (nie brakuje żadnej litery i żadna się nie powtarza) przykładów: ,,Pchnąć w tę łódź jeża lub ośm skrzyń fig”, ,,Leż, dość późnych kłamstw, rąb fuzję, giń!”. Dalej następuje kolejna perełka językowa: ,,Choćby król świń dźgnął męża, ty psuj fez”, w której powtarza się jedynie y.

Kontynuował alfabetony Stanisław Barańczak w “Pegaz zdębiał” (Puls, Londyn, 1995) publikując ich aż 14, ,,a dodałby z pewnością więcej, gdyby twórczy wysiłek w połączeniu z obficie serwowanym coctailem egzotycznym Mai-Tai do cna go przy owej okazji nie wyczerpał”. Oto kilka z nich: ,,Chrzań ufną belgijskość, tęp wyż-młódź!”, ,,Filmuj rzeź żądań, pość, gnęb chłystków!”, ,,Fraszko, pluń gędźbą, wyśnij tchem żółć!” i ,,O, mógłże sęp chlań wyjść furtką bździn?!…”

A może ktoś z czytelników zaproponuje swój? :-)

Ubój rytualny

sapi lipiec 17th, 2007

27. marca 1936 r parlament uchwalił ustawę o uboju zwierząt gospodarskich, zakazując w niej uboju rytualnego w miastach, gdzie ludność żydowska stanowiła nie więcej niż 3% ogółu mieszkańców i nakazując żydom handlowanie mięsem koszernym w specjalnie wyznaczonych sklepach.

Ubój rytualny

Inicjatywa ustawodawcza wyszła od posłanki Janiny Prystorowej — do niej odnoszą się liczne aluzje w tekście Jerzego Jurandota i Bronisława Horowicza pt.: ,,Ubój rytualny (w dziejach polskiego kabaretu)” — niechętnej niehumanitarnemu zabijaniu bydła, tzn. bez wcześniejszego ogłuszania zwierząt. Również w innych pismach satyrycznych można odnaleźć echa tej ustawy — zamieszczony rysunek pochodzi z Muchy.

Sprawa Chełmszczyzny

sapi lipiec 2nd, 2007

10. lutego 1918 roku w Brześciu Litewskim (Brześć nad Bugiem) zawarty został układ pokojowy między Niemcami, Austro-Węgrami, Bułgarią i Turcją z jednej, a rzeczpospolitą ukraińską z drugiej strony. Układ podpisali: za cesarski rząd niemiecki — sekretarz stanu w urzędzie dla spraw zagranicznych, cesarski rzeczywisty radca tajny Ryszard Kühlmann, za c. i k. wspólny rząd austro-węgierski — minister c. k. domu i spraw zagranicznych J. C. i Kr. Apostolskiej Mości, tajny radca Otokar hr. Czernin-Chudnitz, za kr. rząd bułgarski — prezydent ministrów dr Wasyl Radosławow, poseł Andrzej Toszew, poseł J. Stolanowicz, pełnomocnik wojskowy pułk. P. Gonczew, dr P. Anastazow, za cesarski rząd osmański — J. W. wielki wezyr Tallat hasza, minister spraw zagranicznych Ahmet Nessimi bej, J. W. Ibrahim Hekki pasza, za rząd republiki ukraińskiej — członkowie ukraińskiej rady centralnej: A. Sewrjuk, A. Ljubińskij i M. Lewickij.

Artykuł II stanowił:

1) Pomiędzy Austro-Węgrami z jednej z rzeczpospolitą ukraińską z drugiej strony, gdzie oba państwa ze sobą graniczyć będą, istnieją te granice, które przed wybuchem obecnej wojny istniały pomiędzy Rosją a Austro-Węgrami.

2) Dalej na północ rozpoczyna się granica Ukrainy od Tarnogrodu począwszy na ogół od linii Biłgoraj — Szczebrzeszyn — Krasnostaw — Pugaczow — Radzin — Miedzyrzecz — Sarnaki — Mielnik — Wysokie Litewskie — Kamieniec Litewski — Prużany — jezioro Wydonowskie.
W szczególe ustanawia się granicę podług granic etnograficznych oraz z uwzględnieniem ludności przez komisyę mieszaną.

3) W razie, że rzeczpospolita ukraińska mieć będzie granice z innem państwem czwórporozumienia, nastąpi oddzielne porozumienie.

Dziennik Poznański, nr 35, 12. lutego 1918 r.

Oddzielenie Chełmszczyzny i oddanie jej tworzącemu się państwu ukraińskiemu spowodowało szereg protestów ludności polskiej w wielu miastach, również we Lwowie. I takiemu protestowi, który miał miejsce w lutym 1918 roku, poświęcony jest pierwszy numer cyklicznego felietonu, ukazującego się w ,,Szczutku”, pt. ,,Mój golibroda”.

Estrada Rudzkiego

sapi czerwiec 25th, 2007

Ostatnio udało mi się zakupić kilka numerów ,,Estrady” — zeszycików wydawanych przez Bronisława Rudzkiego wlatach 20-tych ubiegłego wieku, a zawierających teksty estradowe z ówczesnych kabaretów. Wśród nich szereg perełek, m.in. nie publikowane od 1917 r. utwory Juliana Tuwima, a także ,,Telefony Pikusia”, teksty Konrada Toma (autora popularnego, dzięki kabaretowi ,,Dudek”, skeczu Sęk) i innych. Postaram się przybliżyć zawartość poszczególnych numerów, by w ten sposób ocalić je od zapomnienia…