<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en-GB">
		<id>http://www.sapijaszko.net/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty</id>
		<title>Jan Stanisław Bystroń - Czary i czarty - Revision history</title>
		<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty"/>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;action=history"/>
		<updated>2026-08-12T08:10:37Z</updated>
		<subtitle>Revision history for this page on the wiki</subtitle>
		<generator>MediaWiki 1.28.0</generator>

	<entry>
		<id>http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=1132&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gsapijaszko: zamienił w treści „---” na „—”</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=1132&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2012-03-16T19:08:46Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;zamienił w treści „---” na „—”&lt;/p&gt;
&lt;table class=&quot;diff diff-contentalign-left&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;tr style='vertical-align: top;' lang='en-GB'&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;← Older revision&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;Revision as of 19:08, 16 March 2012&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l12&quot; &gt;Line 12:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 12:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|Klucz=PrzegladWspolczesny-1924-32}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|Klucz=PrzegladWspolczesny-1924-32}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Treść =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Treść =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiara w czarty, umiejętność zadawania czarów i obrony przed niemi, praktyka czarowników i ich prześladowanie &lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;--- &lt;/del&gt;oto niewątpliwie jedno z ciekawych, fascynujących rozdziałów historji kultury stosunkowo nie tak odległych czasów. Niesamowite te formy zbiorowego obłędu, których przeżytki jeszcze dziś tu i ówdzie spotykamy, zdumiewają nas swą ponurą i wyuzdaną fantazją, bogactwem odmian, powszechnem i przemożnem władztwem nad ludźmi. Zwłaszcza siedemnasty wiek i pierwsza połowa ośmnastego są jakgdyby okresem panowania szatana na ziemi; wszędzie, w najrozmaitszych postaciach zjawia się jego piekielna postać, czyhając na człowieka, który różnemi sposobami, świeckiemi i kościelnemi, broni się i odczynia czary, egzorcyzmując czarty, w okrutnych męczarniach tępi czarowników, ale ci zjawiają się znów we wzmożonej liczbie, jakgdyby męczarnie wywierały nieprzeparty urok na dusze chore, znajdujące się pod ciągłą sugestją nadzwyczajnych wiadomości o państwie szatana.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiara w czarty, umiejętność zadawania czarów i obrony przed niemi, praktyka czarowników i ich prześladowanie &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;— &lt;/ins&gt;oto niewątpliwie jedno z ciekawych, fascynujących rozdziałów historji kultury stosunkowo nie tak odległych czasów. Niesamowite te formy zbiorowego obłędu, których przeżytki jeszcze dziś tu i ówdzie spotykamy, zdumiewają nas swą ponurą i wyuzdaną fantazją, bogactwem odmian, powszechnem i przemożnem władztwem nad ludźmi. Zwłaszcza siedemnasty wiek i pierwsza połowa ośmnastego są jakgdyby okresem panowania szatana na ziemi; wszędzie, w najrozmaitszych postaciach zjawia się jego piekielna postać, czyhając na człowieka, który różnemi sposobami, świeckiemi i kościelnemi, broni się i odczynia czary, egzorcyzmując czarty, w okrutnych męczarniach tępi czarowników, ale ci zjawiają się znów we wzmożonej liczbie, jakgdyby męczarnie wywierały nieprzeparty urok na dusze chore, znajdujące się pod ciągłą sugestją nadzwyczajnych wiadomości o państwie szatana.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Dziwić się tylko należy, że nauka nasza, etnografja czy historja kultury (nie widzę zresztą różnicy pomiędzy temi, sztucznie odgraniczanemi, działami), tak mało zajmowała się dotychczas temi zagadnieniami. W połowie ubiegłego wieku ukazała się jedynie poważna, zapomniana dziś zupełnie dwutomowa praca Ryszarda Wincentego Berwińskiego, ''Studja o gusłach, czarach, zabobonach i przesądach ludowych'', Poznań 1862); w ostatnich czasach przypomniano sobie nieco twórczość poetycką Berwińskiego, ale jedynie nielicznym kołom etnografów znana jest jego praca naukowa, na owe czasy zupełnie wyjątkowa, a dziś jeszcze cenna jako opanowanie spokojne i rzeczowe ogromnego materjału, zdumiewające trzeźwością i metodycznością poglądów; w czasach, gdy każdy przesąd, każdą praktykę ludową uważano za pozostałość kultury pogańskiej, stanowisko Berwińskiego, który wskazuje na ogromną przyrodniczą, teologiczną i czarodziejską literaturę średniowiecza i następnych wieków, było tak niezrozumiałe, że zapomniano o nim zupełnie. Czarownictwem zajmował się nieco, wszechstronny w zainteresowaniach etnograficznych, Jan Karłowicz, nie wydał jednak większej pracy z tego zakresu; znajdująca się pod jego wybornem kierownictwem ''Wisła'' pomieszczała dużo przyczynków do dziejów czarownictwa. Gromadził się stopniowo materjał ludoznawczy; zwrócono następnie uwagę na fachową literaturę djaboliczną ubiegłych wieków, wydano ponownie dla celów naukowych ciekawe publikacje. Ale i tak pracy syntetycznej nie było, a materjały, rozprószone po rozmaitych wydawnictwach, były dostępne tylko nielicznym ciekawym.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Dziwić się tylko należy, że nauka nasza, etnografja czy historja kultury (nie widzę zresztą różnicy pomiędzy temi, sztucznie odgraniczanemi, działami), tak mało zajmowała się dotychczas temi zagadnieniami. W połowie ubiegłego wieku ukazała się jedynie poważna, zapomniana dziś zupełnie dwutomowa praca Ryszarda Wincentego Berwińskiego, ''Studja o gusłach, czarach, zabobonach i przesądach ludowych'', Poznań 1862); w ostatnich czasach przypomniano sobie nieco twórczość poetycką Berwińskiego, ale jedynie nielicznym kołom etnografów znana jest jego praca naukowa, na owe czasy zupełnie wyjątkowa, a dziś jeszcze cenna jako opanowanie spokojne i rzeczowe ogromnego materjału, zdumiewające trzeźwością i metodycznością poglądów; w czasach, gdy każdy przesąd, każdą praktykę ludową uważano za pozostałość kultury pogańskiej, stanowisko Berwińskiego, który wskazuje na ogromną przyrodniczą, teologiczną i czarodziejską literaturę średniowiecza i następnych wieków, było tak niezrozumiałe, że zapomniano o nim zupełnie. Czarownictwem zajmował się nieco, wszechstronny w zainteresowaniach etnograficznych, Jan Karłowicz, nie wydał jednak większej pracy z tego zakresu; znajdująca się pod jego wybornem kierownictwem ''Wisła'' pomieszczała dużo przyczynków do dziejów czarownictwa. Gromadził się stopniowo materjał ludoznawczy; zwrócono następnie uwagę na fachową literaturę djaboliczną ubiegłych wieków, wydano ponownie dla celów naukowych ciekawe publikacje. Ale i tak pracy syntetycznej nie było, a materjały, rozprószone po rozmaitych wydawnictwach, były dostępne tylko nielicznym ciekawym.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l18&quot; &gt;Line 18:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 18:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Zainteresowanie dla tych zagadnień nie słabnie jednak, owszem, zwiększa się widocznie. W związku z powszechną reakcją antyracjonalistyczną, z ożywieniem badań metapsychicznych, wierzeń spirytystycznych, a po części także z niezdrowem, ale niewątpliwie bardzo powszechnem zamiłowaniem do rzeczy nadzwyczajnych, mówi się znów o tych rzeczach więcej niż dawniej.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Zainteresowanie dla tych zagadnień nie słabnie jednak, owszem, zwiększa się widocznie. W związku z powszechną reakcją antyracjonalistyczną, z ożywieniem badań metapsychicznych, wierzeń spirytystycznych, a po części także z niezdrowem, ale niewątpliwie bardzo powszechnem zamiłowaniem do rzeczy nadzwyczajnych, mówi się znów o tych rzeczach więcej niż dawniej.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Książka p. Juljana Tuwima zjawia się w korzystnej chwili i niewątpliwie uzyska wielką poczytność; jest ciekawa, oparta na obszernym materjale, nie schlebia gustom publiczności i nie daje taniej sensacji; ma ona niewątpliwą wartość także i dla nauki. Składa się z dwóch części: z rozprawy o czarach i czartach w Polsce, gdzie na pięćdziesięciu stronach przedstawia autor pokrótce dzieje djabłów, czarów, czarownic i prześladowań oskarżonych o czarownictwo; druga zawiera obszerne wypisy z dawnej literatury djablologicznej i czarownictwu poświęconej. Autor w krótkiej przedmowie sam określa charakter swej książki: &amp;quot;nie jest to praca naukowa, dążąca do wyprowadzenia z nagromadzonego materjału jakichkolwiek wniosków lub teoryj&amp;quot; &lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;--- &lt;/del&gt;jest to &amp;quot;dzieło dyletanta i kompilatora, szperacza i bibljofila, zamiłowanego w poznawaniu dziejów kultury wogóle, a jej kurjozów i osobliwości specjalnie. Nie ostry umysł naukowca, lecz żyłka zbieracza, kolekcjonera, amatora białych kruków... wszystkiego, co rzadkie, dziwne, tajemnicze, a przez to niepokojące i kuszące &lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;--- &lt;/del&gt;ta żyłka była bodźcem dla wydania tej niesamowitej książki&amp;quot;. W istocie, rozprawa wstępna nie daje rzeczy nowych, ani też nie daje teorji; niemniej jednak (a może właśnie dlatego) jest bardzo pożyteczna, gdyż zestawia i grupuje przejrzyście i ciekawie bardzo obszerny materjał.&amp;#160; Autor nie wyróżnia dość wyraźnie tego, co było powszechną wiarą szerokich warstw od pomysłów fantazujących teologów i djablologów, nie zajmuje się kwestją stosunku wierzeń polskich do obcych, ale nie było to bynajmniej jego zamiarem. Praca naukowa na ten temat jest rzeczą bynajmniej nie łatwą i wymaga znajomości teologji, starej mitologji pogańskiej, folkloru współczesnego, dawnej literatury, zwłaszcza naukowej, rozpatrzenia się w ogromnym materjale sądowym i kronikarskim, a wreszcie znajomości psychologji i psychopatologji, a częściowo także i parapsychologji (metapsychiki). Zadaniem Tuwima, jak sam określa, było wydanie &amp;quot;luźnego zbioru faktów i obrazów z historji czarnoksięstwa w Polsce&amp;quot;; opracowania naukowe na wielką skalę może się podejmie kiedy &amp;quot;jaki uczony mąż&amp;quot;. Narazie&amp;#160; zaś musimy się cieszyć, że &amp;quot;mąż nieuczony&amp;quot; dał nam rozprawę pożyteczną, która, jak narazie, jest jedynem źródłem poważnych informacyj w tym zakresie, opartych na wyzyskaniu obfitych materjałów z pierwszej ręki.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Książka p. Juljana Tuwima zjawia się w korzystnej chwili i niewątpliwie uzyska wielką poczytność; jest ciekawa, oparta na obszernym materjale, nie schlebia gustom publiczności i nie daje taniej sensacji; ma ona niewątpliwą wartość także i dla nauki. Składa się z dwóch części: z rozprawy o czarach i czartach w Polsce, gdzie na pięćdziesięciu stronach przedstawia autor pokrótce dzieje djabłów, czarów, czarownic i prześladowań oskarżonych o czarownictwo; druga zawiera obszerne wypisy z dawnej literatury djablologicznej i czarownictwu poświęconej. Autor w krótkiej przedmowie sam określa charakter swej książki: &amp;quot;nie jest to praca naukowa, dążąca do wyprowadzenia z nagromadzonego materjału jakichkolwiek wniosków lub teoryj&amp;quot; &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;— &lt;/ins&gt;jest to &amp;quot;dzieło dyletanta i kompilatora, szperacza i bibljofila, zamiłowanego w poznawaniu dziejów kultury wogóle, a jej kurjozów i osobliwości specjalnie. Nie ostry umysł naukowca, lecz żyłka zbieracza, kolekcjonera, amatora białych kruków... wszystkiego, co rzadkie, dziwne, tajemnicze, a przez to niepokojące i kuszące &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;— &lt;/ins&gt;ta żyłka była bodźcem dla wydania tej niesamowitej książki&amp;quot;. W istocie, rozprawa wstępna nie daje rzeczy nowych, ani też nie daje teorji; niemniej jednak (a może właśnie dlatego) jest bardzo pożyteczna, gdyż zestawia i grupuje przejrzyście i ciekawie bardzo obszerny materjał.&amp;#160; Autor nie wyróżnia dość wyraźnie tego, co było powszechną wiarą szerokich warstw od pomysłów fantazujących teologów i djablologów, nie zajmuje się kwestją stosunku wierzeń polskich do obcych, ale nie było to bynajmniej jego zamiarem. Praca naukowa na ten temat jest rzeczą bynajmniej nie łatwą i wymaga znajomości teologji, starej mitologji pogańskiej, folkloru współczesnego, dawnej literatury, zwłaszcza naukowej, rozpatrzenia się w ogromnym materjale sądowym i kronikarskim, a wreszcie znajomości psychologji i psychopatologji, a częściowo także i parapsychologji (metapsychiki). Zadaniem Tuwima, jak sam określa, było wydanie &amp;quot;luźnego zbioru faktów i obrazów z historji czarnoksięstwa w Polsce&amp;quot;; opracowania naukowe na wielką skalę może się podejmie kiedy &amp;quot;jaki uczony mąż&amp;quot;. Narazie&amp;#160; zaś musimy się cieszyć, że &amp;quot;mąż nieuczony&amp;quot; dał nam rozprawę pożyteczną, która, jak narazie, jest jedynem źródłem poważnych informacyj w tym zakresie, opartych na wyzyskaniu obfitych materjałów z pierwszej ręki.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Jeżeli jednak ktoś bardzo skrupulatny może mieć zastrzeżenia co do rozprawy, to w każdym razie musi bez zastrzeżeń uznać &amp;quot;wypisy czarnoksięskie&amp;quot;. Na 130 stronach przedstawia nam tu autor wyciągi ze starych ksiąg najrozmaitszej treści: traktatów teologicznych, literatury magicznej, podręczników przyrodniczych, encyklopedyj &amp;quot;wszelkiej sciencji&amp;quot;, no i oczywiście literatury djablologicznej. Spotykamy tu więc dzieła tak rozmaitej treści i rozmaitej też wartości, jak słynne ''Nowe Ateny'' ks. Chmielowskiego, ''Młot na czarownice, Postępek prawa czartowskiego'', Syrenjusza ogromny ''Zielnik, Thesaurus magicus domesticus'', a także i Szczurowskiego ''Prawo kanoniczne'' i Czechowicza ''Praktyka kryminalna''. Wypisy ułożone są w sposób bardzo zajmujący; oczywiście, autorowi nie chodziło tu tyle o wydobycie momentów istotnych, jak o zebranie rzeczy ciekawych i niesamowitych. Dlatego też wypisy czyta się z wielkiem zajęciem; jeżeli jednak ktokolwiek, zachęcony temi przykładami, zechciałby zaglądnąć do samejże odnośnej literatury, doznałby niewątpliwie zawodu, gdyż ''florilegium'' może być ułożone ciekawie nawet z materjałów bardzo jednostajnych i nużących, jak cała literatura o czartach i czarach. W przypiskach umieszcza autor cały szereg objaśnień rzeczowych, świadczących, że autor, tak stanowczo wyrzekający się tytułu &amp;quot;uczonego męża&amp;quot; z powodzeniem umie go naśladować, gdy zechce. Żałować należy tylko, że w wypisach tych nie uwzględniono aktów procesów czarownic i współczesnych wierzeń ludowych.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Jeżeli jednak ktoś bardzo skrupulatny może mieć zastrzeżenia co do rozprawy, to w każdym razie musi bez zastrzeżeń uznać &amp;quot;wypisy czarnoksięskie&amp;quot;. Na 130 stronach przedstawia nam tu autor wyciągi ze starych ksiąg najrozmaitszej treści: traktatów teologicznych, literatury magicznej, podręczników przyrodniczych, encyklopedyj &amp;quot;wszelkiej sciencji&amp;quot;, no i oczywiście literatury djablologicznej. Spotykamy tu więc dzieła tak rozmaitej treści i rozmaitej też wartości, jak słynne ''Nowe Ateny'' ks. Chmielowskiego, ''Młot na czarownice, Postępek prawa czartowskiego'', Syrenjusza ogromny ''Zielnik, Thesaurus magicus domesticus'', a także i Szczurowskiego ''Prawo kanoniczne'' i Czechowicza ''Praktyka kryminalna''. Wypisy ułożone są w sposób bardzo zajmujący; oczywiście, autorowi nie chodziło tu tyle o wydobycie momentów istotnych, jak o zebranie rzeczy ciekawych i niesamowitych. Dlatego też wypisy czyta się z wielkiem zajęciem; jeżeli jednak ktokolwiek, zachęcony temi przykładami, zechciałby zaglądnąć do samejże odnośnej literatury, doznałby niewątpliwie zawodu, gdyż ''florilegium'' może być ułożone ciekawie nawet z materjałów bardzo jednostajnych i nużących, jak cała literatura o czartach i czarach. W przypiskach umieszcza autor cały szereg objaśnień rzeczowych, świadczących, że autor, tak stanowczo wyrzekający się tytułu &amp;quot;uczonego męża&amp;quot; z powodzeniem umie go naśladować, gdy zechce. Żałować należy tylko, że w wypisach tych nie uwzględniono aktów procesów czarownic i współczesnych wierzeń ludowych.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l24&quot; &gt;Line 24:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 24:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;W każdym razie publiczność spragniona czegoś nadzwyczajnego, wstrząsającego, skandalicznego, znajdzie dosyć pokarmu w rozprawie i wypisach, a przy tej sposobności dowie się rzeczy ciekawych o kulturze minionych wieków; będzie to w każdym razie ''utile cum dulci'' (czy też raczej ''utile cum scandaloso''). Nie możemy niestety stosować tej samej miary do wydanej równocześnie powieści Stanisława Przybyszewskiego: ''Il Regno doloroso''.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;W każdym razie publiczność spragniona czegoś nadzwyczajnego, wstrząsającego, skandalicznego, znajdzie dosyć pokarmu w rozprawie i wypisach, a przy tej sposobności dowie się rzeczy ciekawych o kulturze minionych wieków; będzie to w każdym razie ''utile cum dulci'' (czy też raczej ''utile cum scandaloso''). Nie możemy niestety stosować tej samej miary do wydanej równocześnie powieści Stanisława Przybyszewskiego: ''Il Regno doloroso''.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Jeżeli powieści Przybyszewskiego możemy zgrubsza podzielić na te, które czyta się jednym tchem, i te, które trudno do końca przeczytać, to ''Il Regno'' należy niewątpliwie do tych trudno strawnych. Na trzystu niespełna stronicach nagromadził autor tak wielką ilość scen wstrząsających, przerażających i odrażających, że najbardziej nawet podatna wyobraźnia podlega w niedługim czasie zmęczeniu; są to jakgdyby obrazy z fantastycznego przedstawienia w kinematografie, które rychło nuży jednostajnością rzeczy nieprawdopodobnych. To, coby mogło ożywić powieść poza całym balastem erudycji i nieciekawą fabułą: żywy człowiek z jego pragnieniami, odruchami, namiętnością &lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;--- &lt;/del&gt;zawodzi. Wydawawałoby się, że wszechpotężny żar namiętności, żywiołowa jego moc, tak znamienne dla Przybyszewskiego, już wygasły &lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;--- &lt;/del&gt;i że zostały tylko dawne przyzwyczajenia stylistyczne. Równocześnie jednak ogłasza Przybyszewski rodzaj pamiętnika pod tytułem: &amp;quot;Moi współcześni&amp;quot; (w ''Tygodniku Ilustrowanym''), fascynujący bezpośredniością, pełen życia, bujnego i namiętnego, kreślony mistrzowskiem piórem, widocznie krwią serdeczną pisany. ''Il Regno doloroso'' jest raczej tworem erudyty.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Jeżeli powieści Przybyszewskiego możemy zgrubsza podzielić na te, które czyta się jednym tchem, i te, które trudno do końca przeczytać, to ''Il Regno'' należy niewątpliwie do tych trudno strawnych. Na trzystu niespełna stronicach nagromadził autor tak wielką ilość scen wstrząsających, przerażających i odrażających, że najbardziej nawet podatna wyobraźnia podlega w niedługim czasie zmęczeniu; są to jakgdyby obrazy z fantastycznego przedstawienia w kinematografie, które rychło nuży jednostajnością rzeczy nieprawdopodobnych. To, coby mogło ożywić powieść poza całym balastem erudycji i nieciekawą fabułą: żywy człowiek z jego pragnieniami, odruchami, namiętnością &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;— &lt;/ins&gt;zawodzi. Wydawawałoby się, że wszechpotężny żar namiętności, żywiołowa jego moc, tak znamienne dla Przybyszewskiego, już wygasły &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;— &lt;/ins&gt;i że zostały tylko dawne przyzwyczajenia stylistyczne. Równocześnie jednak ogłasza Przybyszewski rodzaj pamiętnika pod tytułem: &amp;quot;Moi współcześni&amp;quot; (w ''Tygodniku Ilustrowanym''), fascynujący bezpośredniością, pełen życia, bujnego i namiętnego, kreślony mistrzowskiem piórem, widocznie krwią serdeczną pisany. ''Il Regno doloroso'' jest raczej tworem erudyty.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Przybyszewski sam skłonny jest uważać swą powieść za rodzaj historycznego dokumentu, do którego dodaje fabułę. &amp;quot;W istocie jest ta ''quasi''-powieść jak najsumienniejszą źródłową pracą&amp;quot; &lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;--- &lt;/del&gt;pisze autor w przedmowie. Podstawą tu jest proces czarownic w prowincji baskijskiej Labourd, przeprowadzony w 1610 przez de Lancre'a; z okazji tej korzysta Przybyszewski, by wpleść w przebieg procesu obszerną erudycję djaboliczną. &amp;quot;Niema tu jednego zdania, któregobym nie mógł poprzeć nieraz aż do znudzenia rozwlekłemi wywodami&amp;quot;. W istocie, cytuje Przybyszewski cały szereg starych autorów, których wymienia we wstępie, a zarazem posługuje się także i pracami współczesnych okultystów (Eliphas Lévy, de Guaita, Papus) i teoretyków &amp;quot;naukowych&amp;quot; (jak Rochas, Durville itd.); powieść staje się &amp;quot;pseudo-powieścią&amp;quot; wedle samookreślenia autora, rozwlekłą i nużącą, a nie jest jednak dokumentem historycznym, pomimo całej erudycji. Autor staje na stanowisku, że czarownice były członkami jakiejś po całym świecie porozrzucanej sekty, przechowującej w najgłębszej tajemnicy wszelkie arkana, jakiemi rozporządzała każda sekta, wojująca z Kościołem powszechnym; &amp;quot;to nie ulega już żadnej wątpliwości&amp;quot;, jak również i to, że Katarowie i &amp;quot;sekta Vaudois&amp;quot; (waldensi) byli okultystami. Oczywiście w świetle tego założenia cała opowieść staje się bardzo dowolną fantazją, poskładaną przypadkowo z dawnych źródeł i współczesnych teoryj okultystycznych.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Przybyszewski sam skłonny jest uważać swą powieść za rodzaj historycznego dokumentu, do którego dodaje fabułę. &amp;quot;W istocie jest ta ''quasi''-powieść jak najsumienniejszą źródłową pracą&amp;quot; &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;— &lt;/ins&gt;pisze autor w przedmowie. Podstawą tu jest proces czarownic w prowincji baskijskiej Labourd, przeprowadzony w 1610 przez de Lancre'a; z okazji tej korzysta Przybyszewski, by wpleść w przebieg procesu obszerną erudycję djaboliczną. &amp;quot;Niema tu jednego zdania, któregobym nie mógł poprzeć nieraz aż do znudzenia rozwlekłemi wywodami&amp;quot;. W istocie, cytuje Przybyszewski cały szereg starych autorów, których wymienia we wstępie, a zarazem posługuje się także i pracami współczesnych okultystów (Eliphas Lévy, de Guaita, Papus) i teoretyków &amp;quot;naukowych&amp;quot; (jak Rochas, Durville itd.); powieść staje się &amp;quot;pseudo-powieścią&amp;quot; wedle samookreślenia autora, rozwlekłą i nużącą, a nie jest jednak dokumentem historycznym, pomimo całej erudycji. Autor staje na stanowisku, że czarownice były członkami jakiejś po całym świecie porozrzucanej sekty, przechowującej w najgłębszej tajemnicy wszelkie arkana, jakiemi rozporządzała każda sekta, wojująca z Kościołem powszechnym; &amp;quot;to nie ulega już żadnej wątpliwości&amp;quot;, jak również i to, że Katarowie i &amp;quot;sekta Vaudois&amp;quot; (waldensi) byli okultystami. Oczywiście w świetle tego założenia cała opowieść staje się bardzo dowolną fantazją, poskładaną przypadkowo z dawnych źródeł i współczesnych teoryj okultystycznych.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Zainteresować nas może zapowiedź autora, że w niedługim czasie da ściśle rzeczową, naukową monografję czarownicy. Nie spodziewamy się po niej większego dla nauki pożytku, sądząc po doświadczeniach powieści. W każdym razie zanotować należy ciekawy fakt, że poeta, i to niepospolity, jak Tuwim, łatwiej orjentuje się w rzeczywistości historycznej, niż Przybyszewski. Widocznie poeta ma poczucie odrębności świata realnego i światów przez się tworzonych, podczas gdy dla powieściopisarza powieść przeplata się przez życie i łączy z niem w nierozerwalną całość.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Zainteresować nas może zapowiedź autora, że w niedługim czasie da ściśle rzeczową, naukową monografję czarownicy. Nie spodziewamy się po niej większego dla nauki pożytku, sądząc po doświadczeniach powieści. W każdym razie zanotować należy ciekawy fakt, że poeta, i to niepospolity, jak Tuwim, łatwiej orjentuje się w rzeczywistości historycznej, niż Przybyszewski. Widocznie poeta ma poczucie odrębności świata realnego i światów przez się tworzonych, podczas gdy dla powieściopisarza powieść przeplata się przez życie i łączy z niem w nierozerwalną całość.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gsapijaszko</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=433&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gsapijaszko at 19:30, 1 August 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=433&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-08-01T19:30:49Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class=&quot;diff diff-contentalign-left&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;tr style='vertical-align: top;' lang='en-GB'&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;← Older revision&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;Revision as of 19:30, 1 August 2011&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l22&quot; &gt;Line 22:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 22:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Jeżeli jednak ktoś bardzo skrupulatny może mieć zastrzeżenia co do rozprawy, to w każdym razie musi bez zastrzeżeń uznać &amp;quot;wypisy czarnoksięskie&amp;quot;. Na 130 stronach przedstawia nam tu autor wyciągi ze starych ksiąg najrozmaitszej treści: traktatów teologicznych, literatury magicznej, podręczników przyrodniczych, encyklopedyj &amp;quot;wszelkiej sciencji&amp;quot;, no i oczywiście literatury djablologicznej. Spotykamy tu więc dzieła tak rozmaitej treści i rozmaitej też wartości, jak słynne ''Nowe Ateny'' ks. Chmielowskiego, ''Młot na czarownice, Postępek prawa czartowskiego'', Syrenjusza ogromny ''Zielnik, Thesaurus magicus domesticus'', a także i Szczurowskiego ''Prawo kanoniczne'' i Czechowicza ''Praktyka kryminalna''. Wypisy ułożone są w sposób bardzo zajmujący; oczywiście, autorowi nie chodziło tu tyle o wydobycie momentów istotnych, jak o zebranie rzeczy ciekawych i niesamowitych. Dlatego też wypisy czyta się z wielkiem zajęciem; jeżeli jednak ktokolwiek, zachęcony temi przykładami, zechciałby zaglądnąć do samejże odnośnej literatury, doznałby niewątpliwie zawodu, gdyż ''florilegium'' może być ułożone ciekawie nawet z materjałów bardzo jednostajnych i nużących, jak cała literatura o czartach i czarach. W przypiskach umieszcza autor cały szereg objaśnień rzeczowych, świadczących, że autor, tak stanowczo wyrzekający się tytułu &amp;quot;uczonego męża&amp;quot; z powodzeniem umie go naśladować, gdy zechce. Żałować należy tylko, że w wypisach tych nie uwzględniono aktów procesów czarownic i współczesnych wierzeń ludowych.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Jeżeli jednak ktoś bardzo skrupulatny może mieć zastrzeżenia co do rozprawy, to w każdym razie musi bez zastrzeżeń uznać &amp;quot;wypisy czarnoksięskie&amp;quot;. Na 130 stronach przedstawia nam tu autor wyciągi ze starych ksiąg najrozmaitszej treści: traktatów teologicznych, literatury magicznej, podręczników przyrodniczych, encyklopedyj &amp;quot;wszelkiej sciencji&amp;quot;, no i oczywiście literatury djablologicznej. Spotykamy tu więc dzieła tak rozmaitej treści i rozmaitej też wartości, jak słynne ''Nowe Ateny'' ks. Chmielowskiego, ''Młot na czarownice, Postępek prawa czartowskiego'', Syrenjusza ogromny ''Zielnik, Thesaurus magicus domesticus'', a także i Szczurowskiego ''Prawo kanoniczne'' i Czechowicza ''Praktyka kryminalna''. Wypisy ułożone są w sposób bardzo zajmujący; oczywiście, autorowi nie chodziło tu tyle o wydobycie momentów istotnych, jak o zebranie rzeczy ciekawych i niesamowitych. Dlatego też wypisy czyta się z wielkiem zajęciem; jeżeli jednak ktokolwiek, zachęcony temi przykładami, zechciałby zaglądnąć do samejże odnośnej literatury, doznałby niewątpliwie zawodu, gdyż ''florilegium'' może być ułożone ciekawie nawet z materjałów bardzo jednostajnych i nużących, jak cała literatura o czartach i czarach. W przypiskach umieszcza autor cały szereg objaśnień rzeczowych, świadczących, że autor, tak stanowczo wyrzekający się tytułu &amp;quot;uczonego męża&amp;quot; z powodzeniem umie go naśladować, gdy zechce. Żałować należy tylko, że w wypisach tych nie uwzględniono aktów procesów czarownic i współczesnych wierzeń ludowych.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;W każdym razie publiczność spragniona czegoś nadzwyczajnego, wstrząsającego, skandalicznego, znajdzie dosyć pokarmu w rozprawie i wypisach, a przy tej sposobności dowie się rzeczy ciekawych o kulturze minionych wieków; będzie to w każdym razie ''utile cum dulci'' (czy też raczej ''utile cum scandaloso'').&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;W każdym razie publiczność spragniona czegoś nadzwyczajnego, wstrząsającego, skandalicznego, znajdzie dosyć pokarmu w rozprawie i wypisach, a przy tej sposobności dowie się rzeczy ciekawych o kulturze minionych wieków; będzie to w każdym razie ''utile cum dulci'' (czy też raczej ''utile cum scandaloso'')&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;. Nie możemy niestety stosować tej samej miary do wydanej równocześnie powieści Stanisława Przybyszewskiego: ''Il Regno doloroso''.&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Jeżeli powieści Przybyszewskiego możemy zgrubsza podzielić na te, które czyta się jednym tchem, i te, które trudno do końca przeczytać, to ''Il Regno'' należy niewątpliwie do tych trudno strawnych. Na trzystu niespełna stronicach nagromadził autor tak wielką ilość scen wstrząsających, przerażających i odrażających, że najbardziej nawet podatna wyobraźnia podlega w niedługim czasie zmęczeniu; są to jakgdyby obrazy z fantastycznego przedstawienia w kinematografie, które rychło nuży jednostajnością rzeczy nieprawdopodobnych. To, coby mogło ożywić powieść poza całym balastem erudycji i nieciekawą fabułą: żywy człowiek z jego pragnieniami, odruchami, namiętnością --- zawodzi. Wydawawałoby się, że wszechpotężny żar namiętności, żywiołowa jego moc, tak znamienne dla Przybyszewskiego, już wygasły --- i że zostały tylko dawne przyzwyczajenia stylistyczne. Równocześnie jednak ogłasza Przybyszewski rodzaj pamiętnika pod tytułem: &amp;quot;Moi współcześni&amp;quot; (w ''Tygodniku Ilustrowanym''), fascynujący bezpośredniością, pełen życia, bujnego i namiętnego, kreślony mistrzowskiem piórem, widocznie krwią serdeczną pisany. ''Il Regno doloroso'' jest raczej tworem erudyty.&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Przybyszewski sam skłonny jest uważać swą powieść za rodzaj historycznego dokumentu, do którego dodaje fabułę. &amp;quot;W istocie jest ta ''quasi''-powieść jak najsumienniejszą źródłową pracą&amp;quot; --- pisze autor w przedmowie. Podstawą tu jest proces czarownic w prowincji baskijskiej Labourd, przeprowadzony w 1610 przez de Lancre'a; z okazji tej korzysta Przybyszewski, by wpleść w przebieg procesu obszerną erudycję djaboliczną. &amp;quot;Niema tu jednego zdania, któregobym nie mógł poprzeć nieraz aż do znudzenia rozwlekłemi wywodami&amp;quot;. W istocie, cytuje Przybyszewski cały szereg starych autorów, których wymienia we wstępie, a zarazem posługuje się także i pracami współczesnych okultystów (Eliphas Lévy, de Guaita, Papus) i teoretyków &amp;quot;naukowych&amp;quot; (jak Rochas, Durville itd.); powieść staje się &amp;quot;pseudo-powieścią&amp;quot; wedle samookreślenia autora, rozwlekłą i nużącą, a nie jest jednak dokumentem historycznym, pomimo całej erudycji. Autor staje na stanowisku, że czarownice były członkami jakiejś po całym świecie porozrzucanej sekty, przechowującej w najgłębszej tajemnicy wszelkie arkana, jakiemi rozporządzała każda sekta, wojująca z Kościołem powszechnym; &amp;quot;to nie ulega już żadnej wątpliwości&amp;quot;, jak również i to, że Katarowie i &amp;quot;sekta Vaudois&amp;quot; (waldensi) byli okultystami. Oczywiście w świetle tego założenia cała opowieść staje się bardzo dowolną fantazją, poskładaną przypadkowo z dawnych źródeł i współczesnych teoryj okultystycznych.&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot;&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Zainteresować nas może zapowiedź autora, że w niedługim czasie da ściśle rzeczową, naukową monografję czarownicy. Nie spodziewamy się po niej większego dla nauki pożytku, sądząc po doświadczeniach powieści. W każdym razie zanotować należy ciekawy fakt, że poeta, i to niepospolity, jak Tuwim, łatwiej orjentuje się w rzeczywistości historycznej, niż Przybyszewski. Widocznie poeta ma poczucie odrębności świata realnego i światów przez się tworzonych, podczas gdy dla powieściopisarza powieść przeplata się przez życie i łączy z niem w nierozerwalną całość&lt;/ins&gt;.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gsapijaszko</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=420&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gsapijaszko at 12:40, 1 August 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=420&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-08-01T12:40:59Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class=&quot;diff diff-contentalign-left&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;tr style='vertical-align: top;' lang='en-GB'&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;← Older revision&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;Revision as of 12:40, 1 August 2011&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l9&quot; &gt;Line 9:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 9:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Przedruk =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Przedruk =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Uwagi = &amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Uwagi = &amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=Recenzja|Klucz=tuwim-czary-&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;1921&lt;/del&gt;}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=Recenzja|Klucz=tuwim-czary-&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;1924&lt;/ins&gt;}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|Klucz=PrzegladWspolczesny-&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;1923&lt;/del&gt;-32}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|Klucz=PrzegladWspolczesny-&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;1924&lt;/ins&gt;-32}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Treść =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Treść =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiara w czarty, umiejętność zadawania czarów i obrony przed niemi, praktyka czarowników i ich prześladowanie --- oto niewątpliwie jedno z ciekawych, fascynujących rozdziałów historji kultury stosunkowo nie tak odległych czasów. Niesamowite te formy zbiorowego obłędu, których przeżytki jeszcze dziś tu i ówdzie spotykamy, zdumiewają nas swą ponurą i wyuzdaną fantazją, bogactwem odmian, powszechnem i przemożnem władztwem nad ludźmi. Zwłaszcza siedemnasty wiek i pierwsza połowa ośmnastego są jakgdyby okresem panowania szatana na ziemi; wszędzie, w najrozmaitszych postaciach zjawia się jego piekielna postać, czyhając na człowieka, który różnemi sposobami, świeckiemi i kościelnemi, broni się i odczynia czary, egzorcyzmując czarty, w okrutnych męczarniach tępi czarowników, ale ci zjawiają się znów we wzmożonej liczbie, jakgdyby męczarnie wywierały nieprzeparty urok na dusze chore, znajdujące się pod ciągłą sugestją nadzwyczajnych wiadomości o państwie szatana.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiara w czarty, umiejętność zadawania czarów i obrony przed niemi, praktyka czarowników i ich prześladowanie --- oto niewątpliwie jedno z ciekawych, fascynujących rozdziałów historji kultury stosunkowo nie tak odległych czasów. Niesamowite te formy zbiorowego obłędu, których przeżytki jeszcze dziś tu i ówdzie spotykamy, zdumiewają nas swą ponurą i wyuzdaną fantazją, bogactwem odmian, powszechnem i przemożnem władztwem nad ludźmi. Zwłaszcza siedemnasty wiek i pierwsza połowa ośmnastego są jakgdyby okresem panowania szatana na ziemi; wszędzie, w najrozmaitszych postaciach zjawia się jego piekielna postać, czyhając na człowieka, który różnemi sposobami, świeckiemi i kościelnemi, broni się i odczynia czary, egzorcyzmując czarty, w okrutnych męczarniach tępi czarowników, ale ci zjawiają się znów we wzmożonej liczbie, jakgdyby męczarnie wywierały nieprzeparty urok na dusze chore, znajdujące się pod ciągłą sugestją nadzwyczajnych wiadomości o państwie szatana.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gsapijaszko</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=411&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gsapijaszko at 10:44, 1 August 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=411&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-08-01T10:44:05Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class=&quot;diff diff-contentalign-left&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;tr style='vertical-align: top;' lang='en-GB'&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;← Older revision&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;Revision as of 10:44, 1 August 2011&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l4&quot; &gt;Line 4:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 4:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Tytul=Czary i czarty&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Tytul=Czary i czarty&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Published = Przegląd Współczesny&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Published = Przegląd Współczesny&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Nr = T. 11&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;, nr 32&lt;/del&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Nr = &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;32, &lt;/ins&gt;T. 11&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Data = 1924-12-01&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Data = 1924-12-01&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Strona = 473-477&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Strona = 473-477&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gsapijaszko</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=410&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gsapijaszko at 10:43, 1 August 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=410&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-08-01T10:43:46Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class=&quot;diff diff-contentalign-left&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;tr style='vertical-align: top;' lang='en-GB'&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;← Older revision&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;Revision as of 10:43, 1 August 2011&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l6&quot; &gt;Line 6:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 6:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Nr = T. 11, nr 32&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Nr = T. 11, nr 32&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Data = 1924-12-01&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Data = 1924-12-01&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Strona = &lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;2&lt;/del&gt;-&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;3&lt;/del&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Strona = &lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;473&lt;/ins&gt;-&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;477&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Przedruk =&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;473-477&lt;/del&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Przedruk =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Uwagi = &amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Uwagi = &amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=Recenzja|Klucz=tuwim-czary-1921}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=Recenzja|Klucz=tuwim-czary-1921}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gsapijaszko</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=407&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gsapijaszko at 10:41, 1 August 2011</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=407&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-08-01T10:41:03Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;table class=&quot;diff diff-contentalign-left&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;col class='diff-marker' /&gt;
				&lt;col class='diff-content' /&gt;
				&lt;tr style='vertical-align: top;' lang='en-GB'&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;← Older revision&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan='2' style=&quot;background-color: white; color:black; text-align: center;&quot;&gt;Revision as of 10:41, 1 August 2011&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l1&quot; &gt;Line 1:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 1:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;{{MetaUtwor&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;{{MetaUtwor&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|klucz=&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;gieldziarze&lt;/del&gt;-&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;1921&lt;/del&gt;-&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;02&lt;/del&gt;-&lt;del class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;18&lt;/del&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|klucz=&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;bystron&lt;/ins&gt;-&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;czary&lt;/ins&gt;-&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;1924&lt;/ins&gt;-&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;12-01&lt;/ins&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Autor=Jan Stanisław Bystroń&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Autor=Jan Stanisław Bystroń&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Tytul=Czary i czarty&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Tytul=Czary i czarty&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot; id=&quot;mw-diff-left-l10&quot; &gt;Line 10:&lt;/td&gt;
&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-lineno&quot;&gt;Line 10:&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Uwagi = &amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Uwagi = &amp;#160;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=Recenzja|Klucz=tuwim-czary-1921}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=Recenzja|Klucz=tuwim-czary-1921}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;−&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #ffe49c; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|PrzegladWspolczesny-1923-32}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;+&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;color:black; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #a3d3ff; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|&lt;ins class=&quot;diffchange diffchange-inline&quot;&gt;Klucz=&lt;/ins&gt;PrzegladWspolczesny-1923-32}}&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Treść =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;|Treść =&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiara w czarty, umiejętność zadawania czarów i obrony przed niemi, praktyka czarowników i ich prześladowanie --- oto niewątpliwie jedno z ciekawych, fascynujących rozdziałów historji kultury stosunkowo nie tak odległych czasów. Niesamowite te formy zbiorowego obłędu, których przeżytki jeszcze dziś tu i ówdzie spotykamy, zdumiewają nas swą ponurą i wyuzdaną fantazją, bogactwem odmian, powszechnem i przemożnem władztwem nad ludźmi. Zwłaszcza siedemnasty wiek i pierwsza połowa ośmnastego są jakgdyby okresem panowania szatana na ziemi; wszędzie, w najrozmaitszych postaciach zjawia się jego piekielna postać, czyhając na człowieka, który różnemi sposobami, świeckiemi i kościelnemi, broni się i odczynia czary, egzorcyzmując czarty, w okrutnych męczarniach tępi czarowników, ale ci zjawiają się znów we wzmożonej liczbie, jakgdyby męczarnie wywierały nieprzeparty urok na dusze chore, znajdujące się pod ciągłą sugestją nadzwyczajnych wiadomości o państwie szatana.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class='diff-marker'&gt;&amp;#160;&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9f9f9; color: #333333; font-size: 88%; border-style: solid; border-width: 1px 1px 1px 4px; border-radius: 0.33em; border-color: #e6e6e6; vertical-align: top; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;&lt;div&gt;Wiara w czarty, umiejętność zadawania czarów i obrony przed niemi, praktyka czarowników i ich prześladowanie --- oto niewątpliwie jedno z ciekawych, fascynujących rozdziałów historji kultury stosunkowo nie tak odległych czasów. Niesamowite te formy zbiorowego obłędu, których przeżytki jeszcze dziś tu i ówdzie spotykamy, zdumiewają nas swą ponurą i wyuzdaną fantazją, bogactwem odmian, powszechnem i przemożnem władztwem nad ludźmi. Zwłaszcza siedemnasty wiek i pierwsza połowa ośmnastego są jakgdyby okresem panowania szatana na ziemi; wszędzie, w najrozmaitszych postaciach zjawia się jego piekielna postać, czyhając na człowieka, który różnemi sposobami, świeckiemi i kościelnemi, broni się i odczynia czary, egzorcyzmując czarty, w okrutnych męczarniach tępi czarowników, ale ci zjawiają się znów we wzmożonej liczbie, jakgdyby męczarnie wywierały nieprzeparty urok na dusze chore, znajdujące się pod ciągłą sugestją nadzwyczajnych wiadomości o państwie szatana.&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>Gsapijaszko</name></author>	</entry>

	<entry>
		<id>http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=405&amp;oldid=prev</id>
		<title>Gsapijaszko: Utworzył nową stronę „{{MetaUtwor |klucz=gieldziarze-1921-02-18 |Autor=Jan Stanisław Bystroń |Tytul=Czary i czarty |Published = Przegląd Współczesny |Nr = T. 11, nr 32 |Data = 1924-12-0...”</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.sapijaszko.net/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Bystro%C5%84_-_Czary_i_czarty&amp;diff=405&amp;oldid=prev"/>
				<updated>2011-08-01T10:36:24Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzył nową stronę „{{MetaUtwor |klucz=gieldziarze-1921-02-18 |Autor=Jan Stanisław Bystroń |Tytul=Czary i czarty |Published = Przegląd Współczesny |Nr = T. 11, nr 32 |Data = 1924-12-0...”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;New page&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;{{MetaUtwor&lt;br /&gt;
|klucz=gieldziarze-1921-02-18&lt;br /&gt;
|Autor=Jan Stanisław Bystroń&lt;br /&gt;
|Tytul=Czary i czarty&lt;br /&gt;
|Published = Przegląd Współczesny&lt;br /&gt;
|Nr = T. 11, nr 32&lt;br /&gt;
|Data = 1924-12-01&lt;br /&gt;
|Strona = 2-3&lt;br /&gt;
|Przedruk =473-477&lt;br /&gt;
|Uwagi = &lt;br /&gt;
|Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=Recenzja|Klucz=tuwim-czary-1921}}&lt;br /&gt;
|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|PrzegladWspolczesny-1923-32}}&lt;br /&gt;
|Treść =&lt;br /&gt;
Wiara w czarty, umiejętność zadawania czarów i obrony przed niemi, praktyka czarowników i ich prześladowanie --- oto niewątpliwie jedno z ciekawych, fascynujących rozdziałów historji kultury stosunkowo nie tak odległych czasów. Niesamowite te formy zbiorowego obłędu, których przeżytki jeszcze dziś tu i ówdzie spotykamy, zdumiewają nas swą ponurą i wyuzdaną fantazją, bogactwem odmian, powszechnem i przemożnem władztwem nad ludźmi. Zwłaszcza siedemnasty wiek i pierwsza połowa ośmnastego są jakgdyby okresem panowania szatana na ziemi; wszędzie, w najrozmaitszych postaciach zjawia się jego piekielna postać, czyhając na człowieka, który różnemi sposobami, świeckiemi i kościelnemi, broni się i odczynia czary, egzorcyzmując czarty, w okrutnych męczarniach tępi czarowników, ale ci zjawiają się znów we wzmożonej liczbie, jakgdyby męczarnie wywierały nieprzeparty urok na dusze chore, znajdujące się pod ciągłą sugestją nadzwyczajnych wiadomości o państwie szatana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziwić się tylko należy, że nauka nasza, etnografja czy historja kultury (nie widzę zresztą różnicy pomiędzy temi, sztucznie odgraniczanemi, działami), tak mało zajmowała się dotychczas temi zagadnieniami. W połowie ubiegłego wieku ukazała się jedynie poważna, zapomniana dziś zupełnie dwutomowa praca Ryszarda Wincentego Berwińskiego, ''Studja o gusłach, czarach, zabobonach i przesądach ludowych'', Poznań 1862); w ostatnich czasach przypomniano sobie nieco twórczość poetycką Berwińskiego, ale jedynie nielicznym kołom etnografów znana jest jego praca naukowa, na owe czasy zupełnie wyjątkowa, a dziś jeszcze cenna jako opanowanie spokojne i rzeczowe ogromnego materjału, zdumiewające trzeźwością i metodycznością poglądów; w czasach, gdy każdy przesąd, każdą praktykę ludową uważano za pozostałość kultury pogańskiej, stanowisko Berwińskiego, który wskazuje na ogromną przyrodniczą, teologiczną i czarodziejską literaturę średniowiecza i następnych wieków, było tak niezrozumiałe, że zapomniano o nim zupełnie. Czarownictwem zajmował się nieco, wszechstronny w zainteresowaniach etnograficznych, Jan Karłowicz, nie wydał jednak większej pracy z tego zakresu; znajdująca się pod jego wybornem kierownictwem ''Wisła'' pomieszczała dużo przyczynków do dziejów czarownictwa. Gromadził się stopniowo materjał ludoznawczy; zwrócono następnie uwagę na fachową literaturę djaboliczną ubiegłych wieków, wydano ponownie dla celów naukowych ciekawe publikacje. Ale i tak pracy syntetycznej nie było, a materjały, rozprószone po rozmaitych wydawnictwach, były dostępne tylko nielicznym ciekawym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zainteresowanie dla tych zagadnień nie słabnie jednak, owszem, zwiększa się widocznie. W związku z powszechną reakcją antyracjonalistyczną, z ożywieniem badań metapsychicznych, wierzeń spirytystycznych, a po części także z niezdrowem, ale niewątpliwie bardzo powszechnem zamiłowaniem do rzeczy nadzwyczajnych, mówi się znów o tych rzeczach więcej niż dawniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka p. Juljana Tuwima zjawia się w korzystnej chwili i niewątpliwie uzyska wielką poczytność; jest ciekawa, oparta na obszernym materjale, nie schlebia gustom publiczności i nie daje taniej sensacji; ma ona niewątpliwą wartość także i dla nauki. Składa się z dwóch części: z rozprawy o czarach i czartach w Polsce, gdzie na pięćdziesięciu stronach przedstawia autor pokrótce dzieje djabłów, czarów, czarownic i prześladowań oskarżonych o czarownictwo; druga zawiera obszerne wypisy z dawnej literatury djablologicznej i czarownictwu poświęconej. Autor w krótkiej przedmowie sam określa charakter swej książki: &amp;quot;nie jest to praca naukowa, dążąca do wyprowadzenia z nagromadzonego materjału jakichkolwiek wniosków lub teoryj&amp;quot; --- jest to &amp;quot;dzieło dyletanta i kompilatora, szperacza i bibljofila, zamiłowanego w poznawaniu dziejów kultury wogóle, a jej kurjozów i osobliwości specjalnie. Nie ostry umysł naukowca, lecz żyłka zbieracza, kolekcjonera, amatora białych kruków... wszystkiego, co rzadkie, dziwne, tajemnicze, a przez to niepokojące i kuszące --- ta żyłka była bodźcem dla wydania tej niesamowitej książki&amp;quot;. W istocie, rozprawa wstępna nie daje rzeczy nowych, ani też nie daje teorji; niemniej jednak (a może właśnie dlatego) jest bardzo pożyteczna, gdyż zestawia i grupuje przejrzyście i ciekawie bardzo obszerny materjał.  Autor nie wyróżnia dość wyraźnie tego, co było powszechną wiarą szerokich warstw od pomysłów fantazujących teologów i djablologów, nie zajmuje się kwestją stosunku wierzeń polskich do obcych, ale nie było to bynajmniej jego zamiarem. Praca naukowa na ten temat jest rzeczą bynajmniej nie łatwą i wymaga znajomości teologji, starej mitologji pogańskiej, folkloru współczesnego, dawnej literatury, zwłaszcza naukowej, rozpatrzenia się w ogromnym materjale sądowym i kronikarskim, a wreszcie znajomości psychologji i psychopatologji, a częściowo także i parapsychologji (metapsychiki). Zadaniem Tuwima, jak sam określa, było wydanie &amp;quot;luźnego zbioru faktów i obrazów z historji czarnoksięstwa w Polsce&amp;quot;; opracowania naukowe na wielką skalę może się podejmie kiedy &amp;quot;jaki uczony mąż&amp;quot;. Narazie  zaś musimy się cieszyć, że &amp;quot;mąż nieuczony&amp;quot; dał nam rozprawę pożyteczną, która, jak narazie, jest jedynem źródłem poważnych informacyj w tym zakresie, opartych na wyzyskaniu obfitych materjałów z pierwszej ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli jednak ktoś bardzo skrupulatny może mieć zastrzeżenia co do rozprawy, to w każdym razie musi bez zastrzeżeń uznać &amp;quot;wypisy czarnoksięskie&amp;quot;. Na 130 stronach przedstawia nam tu autor wyciągi ze starych ksiąg najrozmaitszej treści: traktatów teologicznych, literatury magicznej, podręczników przyrodniczych, encyklopedyj &amp;quot;wszelkiej sciencji&amp;quot;, no i oczywiście literatury djablologicznej. Spotykamy tu więc dzieła tak rozmaitej treści i rozmaitej też wartości, jak słynne ''Nowe Ateny'' ks. Chmielowskiego, ''Młot na czarownice, Postępek prawa czartowskiego'', Syrenjusza ogromny ''Zielnik, Thesaurus magicus domesticus'', a także i Szczurowskiego ''Prawo kanoniczne'' i Czechowicza ''Praktyka kryminalna''. Wypisy ułożone są w sposób bardzo zajmujący; oczywiście, autorowi nie chodziło tu tyle o wydobycie momentów istotnych, jak o zebranie rzeczy ciekawych i niesamowitych. Dlatego też wypisy czyta się z wielkiem zajęciem; jeżeli jednak ktokolwiek, zachęcony temi przykładami, zechciałby zaglądnąć do samejże odnośnej literatury, doznałby niewątpliwie zawodu, gdyż ''florilegium'' może być ułożone ciekawie nawet z materjałów bardzo jednostajnych i nużących, jak cała literatura o czartach i czarach. W przypiskach umieszcza autor cały szereg objaśnień rzeczowych, świadczących, że autor, tak stanowczo wyrzekający się tytułu &amp;quot;uczonego męża&amp;quot; z powodzeniem umie go naśladować, gdy zechce. Żałować należy tylko, że w wypisach tych nie uwzględniono aktów procesów czarownic i współczesnych wierzeń ludowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie publiczność spragniona czegoś nadzwyczajnego, wstrząsającego, skandalicznego, znajdzie dosyć pokarmu w rozprawie i wypisach, a przy tej sposobności dowie się rzeczy ciekawych o kulturze minionych wieków; będzie to w każdym razie ''utile cum dulci'' (czy też raczej ''utile cum scandaloso'').&lt;br /&gt;
}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Gsapijaszko</name></author>	</entry>

	</feed>