Difference between revisions of "Ucieczka kapitana Luxa z kłodzkiej twierdzy"
Gsapijaszko (talk | contribs) m (Utworzył nową stronę „{{Wydarzenie |klucz=ucieczka-luxa-1911 |data=1911/12/24 |strona główna=nie |wstęp= |treść= Noworoczne wydania gazet z przełomu 1911 i 1912 roku przyniosły nieocz...”) |
Gsapijaszko (talk | contribs) m |
||
| (4 intermediate revisions by the same user not shown) | |||
| Line 2: | Line 2: | ||
|klucz=ucieczka-luxa-1911 | |klucz=ucieczka-luxa-1911 | ||
|data=1911/12/24 | |data=1911/12/24 | ||
| − | |strona główna= | + | |strona główna=tak |
| − | |wstęp= | + | |wstęp= Noworoczne wydania gazet z przełomu 1911 i 1912 roku przyniosły nieoczekiwaną wiadomość o ucieczce kapitana armii francuskiej, Karola Luxa, z niemieckiej twierdzy w Kłodzku. Pół roku wcześniej kapitan Lux skazany został za szpiegostwo na rzecz Francji na sześć lat twierdzy i osadzony w Kłodzku. Sam sposób ucieczki jak nic mógłby stanowić kanwę powieści szpiegowskiej. |
| − | |treść= Noworoczne wydania gazet z przełomu 1911 i 1912 roku przyniosły nieoczekiwaną wiadomość o ucieczce kapitana armii francuskiej, Karola Luxa, z niemieckiej twierdzy w Kłodzku. Pół roku wcześniej kapitan Lux skazany został za szpiegostwo na rzecz Francji na sześć lat twierdzy i osadzony w Kłodzku. Sam sposób ucieczki jak nic mógłby stanowić kanwę powieści szpiegowskiej. Jak donosił ''Dziennik Poznański''<ref> | + | |treść= Noworoczne wydania gazet z przełomu 1911 i 1912 roku przyniosły nieoczekiwaną wiadomość o ucieczce kapitana armii francuskiej, Karola Luxa, z niemieckiej twierdzy w Kłodzku. Pół roku wcześniej kapitan Lux skazany został za szpiegostwo na rzecz Francji na sześć lat twierdzy i osadzony w Kłodzku. Sam sposób ucieczki jak nic mógłby stanowić kanwę powieści szpiegowskiej. Jak donosił ''Dziennik Poznański'':<ref>Dziennik Poznański nr 297 z 31. grudnia 1911 r.</ref> |
<blockquote> | <blockquote> | ||
Kapitan Lux zajmował w więzieniu dwa pokoje razem z więzionym również za szpiegostwo angielskim oficerem Frenchem, który na święta otrzymał parę dni urlopu. Lux miał więc czas przygotować się do ucieczki. W nocy wydostał się z pokoju swego na korytarz, skąd po wyłamaniu drzwi i przepiłowaniu kraty okiennej wydostał się na wolność za pomocą liny, skręconej z ubrania więziennego, po której spuścił się na podwórze. Stąd wśród ciemności nocnych udał się, jak wskazują ślady, na dworzec główny, skąd odjechał prawdopodobnie do Austryi. | Kapitan Lux zajmował w więzieniu dwa pokoje razem z więzionym również za szpiegostwo angielskim oficerem Frenchem, który na święta otrzymał parę dni urlopu. Lux miał więc czas przygotować się do ucieczki. W nocy wydostał się z pokoju swego na korytarz, skąd po wyłamaniu drzwi i przepiłowaniu kraty okiennej wydostał się na wolność za pomocą liny, skręconej z ubrania więziennego, po której spuścił się na podwórze. Stąd wśród ciemności nocnych udał się, jak wskazują ślady, na dworzec główny, skąd odjechał prawdopodobnie do Austryi. | ||
| Line 10: | Line 10: | ||
Kolejne dni przyniosły więcej szczegółów: | Kolejne dni przyniosły więcej szczegółów: | ||
<blockquote> | <blockquote> | ||
| − | Pisma paryskie z wszelkimi szczegółami opisują ucieczkę kapitana Luxa z twierdzy w Kłodzku. Według tych opisów miał Lux wspólników pomiędzy oficerami francuskimi w Paryżu, z którymi wśród wszelkich mozołów i cierpliwości przygotował plan ucieczki. Kapitan Lux zdał wczoraj oświadczenie, że nie dał słowa honoru iż nie będzie próbował ucieczki. Że takiego przyrzeczenia nie dał władzom niemieckim, o tem świadczy najlepiej to, że w twierdzy był bardzo pilnie śledzony. Osadzony był w celi, z której okna wychodziły na tylny podwórzec, a na podwórzu patrolowały straże z ostro nabitymi karabinami. Aby się wydostać na wolność, musiał Lux wyłamać dwoje drzwi, przepiłować kratę okienną, spuścić się z 5 metrów wysokiego muru i z największą ostrożnością czołgać się przez ogrody w twierdzy, aż doszedł do 2 i pół metra wysokiej kraty, strzeżonej przez posterunek. Gdy posterunek oddalił się na odległość 10 metrów, przeskoczył Lux ową kratę i w ten sposób wydostał się poza obręb twierdzy. Tam oczekiwał go samochód pewnego Węgrzyna, który go przewiózł przez granicę austryacką. Stąd już łatwo przybył do Paryża. Z jaką cierpliwością kapitan Lux i przyjaciele jego przygotowywali plan ucieczki, o tem świadczą dalsze szczegóły opisu. Lux otrzymał w więzieniu często grube paczki z gazetami, zawiązane sznurem. Ponieważ trwało to 6 miesięcy, zebrało się w końcu tyle materyału, że z owych sznurów sporządził Lux grubą linę, po której spuścił się z okna więziennego. Przysyłano mu także książki, a w stosunkowo grubych ich okładkach przysyłano mu pieniądze i w ten sposób otrzymał także mały, ale doskonały pilnik. Listy pisane do niego, władza wojskowa poprzednio otwierała i dokładnie kontrolowała, nie zauważono jednak wcale, iż wewnętrzne strony kopert zapisane były atramentem bezbarwnym. | + | Pisma paryskie z wszelkimi szczegółami opisują ucieczkę kapitana Luxa z twierdzy w Kłodzku. Według tych opisów miał Lux wspólników pomiędzy oficerami francuskimi w Paryżu, z którymi wśród wszelkich mozołów i cierpliwości przygotował plan ucieczki. Kapitan Lux zdał wczoraj oświadczenie, że nie dał słowa honoru iż nie będzie próbował ucieczki. Że takiego przyrzeczenia nie dał władzom niemieckim, o tem świadczy najlepiej to, że w twierdzy był bardzo pilnie śledzony. Osadzony był w celi, z której okna wychodziły na tylny podwórzec, a na podwórzu patrolowały straże z ostro nabitymi karabinami. Aby się wydostać na wolność, musiał Lux wyłamać dwoje drzwi, przepiłować kratę okienną, spuścić się z 5 metrów wysokiego muru i z największą ostrożnością czołgać się przez ogrody w twierdzy, aż doszedł do 2 i pół metra wysokiej kraty, strzeżonej przez posterunek. Gdy posterunek oddalił się na odległość 10 metrów, przeskoczył Lux ową kratę i w ten sposób wydostał się poza obręb twierdzy. Tam oczekiwał go samochód pewnego Węgrzyna, który go przewiózł przez granicę austryacką. Stąd już łatwo przybył do Paryża. Z jaką cierpliwością kapitan Lux i przyjaciele jego przygotowywali plan ucieczki, o tem świadczą dalsze szczegóły opisu. Lux otrzymał w więzieniu często grube paczki z gazetami, zawiązane sznurem. Ponieważ trwało to 6 miesięcy, zebrało się w końcu tyle materyału, że z owych sznurów sporządził Lux grubą linę, po której spuścił się z okna więziennego. Przysyłano mu także książki, a w stosunkowo grubych ich okładkach przysyłano mu pieniądze i w ten sposób otrzymał także mały, ale doskonały pilnik. Listy pisane do niego, władza wojskowa poprzednio otwierała i dokładnie kontrolowała, nie zauważono jednak wcale, iż wewnętrzne strony kopert zapisane były atramentem bezbarwnym. — Lux jest obecnie bohaterem dnia nietylko w Paryżu, ale w całej Francyi.<ref>Dziennik Poznański, nr 2 z 4. stycznia 1912 r.</ref> |
| + | </blockquote> | ||
| + | I nie ma co się dziwić dużemu zainteresowaniu ze strony ówczesnej prasy, była to najgłośniejsza ucieczka z kłodzkiej twierdzy. Wiedeńska ulica mówiła, iż "szpieg zbiegły z niemieckiej twierdzy w Glatz został odprawiony przez francuskiego ministra wojny w ten sposób, że w kręgach dyplomatycznych nie wolno mówić o nim inaczej, jak Lux-urious"<ref>Kikieriki, nr 2 z 14. stycznia 1912 r, [http://anno.onb.ac.at/cgi-content/anno?aid=kik&datum=19120114&zoom=33]</ref>. Temat natychmiast podchwyciła też [[Mucha]], publikując relację z procesu kapitana Luxa przed francuskim sądem, z której poniżej sentencja: | ||
| + | <blockquote> | ||
| + | W imieniu prawa i Rzeczpospolitej. Stawiony przed trybunałem wojennym kapitan armji francuskiej Lux, oskarżony o popełnione w granicach państwa niemieckiego zbrodnie szpiegostwa i ucieczki z więzienia, uznany za winnego, po uwzględnieniu okoliczności łagodzących, zostaje, zgodnie z wnioskiem prokuratora ''skazany'' na majora, ''przymuszony'' do noszenia krzyża kawalerskiego Legji honorowej — i ''zesłany'' do sztabu generalnego. Kary powyższe wymierzone będą natychmiastowo.<ref>{{Źródło|Typ=Journal|Klucz=Mucha-1912-2}}</ref> | ||
</blockquote> | </blockquote> | ||
| + | [[File:ucieczka_kapitana_luxa.jpg|400px|center|A tak wyobrażał sobie ucieczkę rysownik ''Le Petit Journal'']] | ||
}} | }} | ||
Latest revision as of 11:29, 15 April 2012
Noworoczne wydania gazet z przełomu 1911 i 1912 roku przyniosły nieoczekiwaną wiadomość o ucieczce kapitana armii francuskiej, Karola Luxa, z niemieckiej twierdzy w Kłodzku. Pół roku wcześniej kapitan Lux skazany został za szpiegostwo na rzecz Francji na sześć lat twierdzy i osadzony w Kłodzku. Sam sposób ucieczki jak nic mógłby stanowić kanwę powieści szpiegowskiej. Jak donosił Dziennik Poznański:<ref>Dziennik Poznański nr 297 z 31. grudnia 1911 r.</ref>
Kapitan Lux zajmował w więzieniu dwa pokoje razem z więzionym również za szpiegostwo angielskim oficerem Frenchem, który na święta otrzymał parę dni urlopu. Lux miał więc czas przygotować się do ucieczki. W nocy wydostał się z pokoju swego na korytarz, skąd po wyłamaniu drzwi i przepiłowaniu kraty okiennej wydostał się na wolność za pomocą liny, skręconej z ubrania więziennego, po której spuścił się na podwórze. Stąd wśród ciemności nocnych udał się, jak wskazują ślady, na dworzec główny, skąd odjechał prawdopodobnie do Austryi.
Kolejne dni przyniosły więcej szczegółów:
Pisma paryskie z wszelkimi szczegółami opisują ucieczkę kapitana Luxa z twierdzy w Kłodzku. Według tych opisów miał Lux wspólników pomiędzy oficerami francuskimi w Paryżu, z którymi wśród wszelkich mozołów i cierpliwości przygotował plan ucieczki. Kapitan Lux zdał wczoraj oświadczenie, że nie dał słowa honoru iż nie będzie próbował ucieczki. Że takiego przyrzeczenia nie dał władzom niemieckim, o tem świadczy najlepiej to, że w twierdzy był bardzo pilnie śledzony. Osadzony był w celi, z której okna wychodziły na tylny podwórzec, a na podwórzu patrolowały straże z ostro nabitymi karabinami. Aby się wydostać na wolność, musiał Lux wyłamać dwoje drzwi, przepiłować kratę okienną, spuścić się z 5 metrów wysokiego muru i z największą ostrożnością czołgać się przez ogrody w twierdzy, aż doszedł do 2 i pół metra wysokiej kraty, strzeżonej przez posterunek. Gdy posterunek oddalił się na odległość 10 metrów, przeskoczył Lux ową kratę i w ten sposób wydostał się poza obręb twierdzy. Tam oczekiwał go samochód pewnego Węgrzyna, który go przewiózł przez granicę austryacką. Stąd już łatwo przybył do Paryża. Z jaką cierpliwością kapitan Lux i przyjaciele jego przygotowywali plan ucieczki, o tem świadczą dalsze szczegóły opisu. Lux otrzymał w więzieniu często grube paczki z gazetami, zawiązane sznurem. Ponieważ trwało to 6 miesięcy, zebrało się w końcu tyle materyału, że z owych sznurów sporządził Lux grubą linę, po której spuścił się z okna więziennego. Przysyłano mu także książki, a w stosunkowo grubych ich okładkach przysyłano mu pieniądze i w ten sposób otrzymał także mały, ale doskonały pilnik. Listy pisane do niego, władza wojskowa poprzednio otwierała i dokładnie kontrolowała, nie zauważono jednak wcale, iż wewnętrzne strony kopert zapisane były atramentem bezbarwnym. — Lux jest obecnie bohaterem dnia nietylko w Paryżu, ale w całej Francyi.<ref>Dziennik Poznański, nr 2 z 4. stycznia 1912 r.</ref>
I nie ma co się dziwić dużemu zainteresowaniu ze strony ówczesnej prasy, była to najgłośniejsza ucieczka z kłodzkiej twierdzy. Wiedeńska ulica mówiła, iż "szpieg zbiegły z niemieckiej twierdzy w Glatz został odprawiony przez francuskiego ministra wojny w ten sposób, że w kręgach dyplomatycznych nie wolno mówić o nim inaczej, jak Lux-urious"<ref>Kikieriki, nr 2 z 14. stycznia 1912 r, [1]</ref>. Temat natychmiast podchwyciła też Mucha, publikując relację z procesu kapitana Luxa przed francuskim sądem, z której poniżej sentencja:
W imieniu prawa i Rzeczpospolitej. Stawiony przed trybunałem wojennym kapitan armji francuskiej Lux, oskarżony o popełnione w granicach państwa niemieckiego zbrodnie szpiegostwa i ucieczki z więzienia, uznany za winnego, po uwzględnieniu okoliczności łagodzących, zostaje, zgodnie z wnioskiem prokuratora skazany na majora, przymuszony do noszenia krzyża kawalerskiego Legji honorowej — i zesłany do sztabu generalnego. Kary powyższe wymierzone będą natychmiastowo.<ref>{{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::Mucha-1912-2 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::Mucha-1912-2 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }} </ref>
{{#if:Noworoczne wydania gazet z przełomu 1911 i 1912 roku przyniosły nieoczekiwaną wiadomość o ucieczce kapitana armii francuskiej, Karola Luxa, z niemieckiej twierdzy w Kłodzku. Pół roku wcześniej kapitan Lux skazany został za szpiegostwo na rzecz Francji na sześć lat twierdzy i osadzony w Kłodzku. Sam sposób ucieczki jak nic mógłby stanowić kanwę powieści szpiegowskiej.|[[treść::Noworoczne wydania gazet z przełomu 1911 i 1912 roku przyniosły nieoczekiwaną wiadomość o ucieczce kapitana armii francuskiej, Karola Luxa, z niemieckiej twierdzy w Kłodzku. Pół roku wcześniej kapitan Lux skazany został za szpiegostwo na rzecz Francji na sześć lat twierdzy i osadzony w Kłodzku. Sam sposób ucieczki jak nic mógłby stanowić kanwę powieści szpiegowskiej.|]]|}}{{#if:tak|[[strona główna::tak|]]|}} {{#ifexpr:{{#ask:Nawiązanie do wydarzenia::ucieczka-luxa-1911|format=count}}>0|
Patrz też
{{#ask: Nawiązanie do wydarzenia::ucieczka-luxa-1911}}|}}
Źródła[edit]
<references/>