Difference between revisions of "Julian Tuwim - Żegnaj mi"
m (1 wersja) |
Gsapijaszko (talk | contribs) m |
||
| (One intermediate revision by the same user not shown) | |||
| Line 1: | Line 1: | ||
| − | (PARODJA). Napisał Jan Wim. | + | {{MetaUtwor |
| + | |klucz=tuwim-zegnaj-1918 | ||
| + | |Autor=Julian Tuwim | ||
| + | |Tytul = Żegnaj mi | ||
| + | |Published = Estrada | ||
| + | |Nr = 2 | ||
| + | |Data = 1918 | ||
| + | |Strona = 20-22 | ||
| + | |Przedruk = | ||
| + | |Uwagi = w pierwodruku podpis: Jan Wim | ||
| + | |Źródło = wg pierwodruku | ||
| + | |Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=parodia}} | ||
| + | |Treść = | ||
| + | ''(PARODJA). Napisał Jan Wim.'' | ||
| − | + | <poem> | |
| − | + | Na stacji rejwach i straszny ścisk, | |
| − | + | Gwar, rumor, skończenie świata. | |
| − | + | Tu kopsa dają, tam walą w pysk, | |
| − | + | To ewakuuje się tata. | |
| − | + | I dzikie okrzyki ze wszystkich stron | |
| − | + | Nad zwartą unoszą się masą, | |
| − | + | Pan Szajgec z firmy "Szajgec i Kon" | |
| − | + | Do Rosji się pcha na inkaso. | |
| − | + | Parowóz już rusza, buchnęły zeń skry, | |
| + | A Kon do wspólnika tak szepcze przez łzy: | ||
Żegnaj mi! Postaraj się zarobić. | Żegnaj mi! Postaraj się zarobić. | ||
Zegnaj mi! I pomyśl o mnie tyż, | Zegnaj mi! I pomyśl o mnie tyż, | ||
Przecież tam interes łatwo zrobić! | Przecież tam interes łatwo zrobić! | ||
Żegnaj mi! A pisz! A pisz! A pisz! | Żegnaj mi! A pisz! A pisz! A pisz! | ||
| − | + | Wyjechał Szajgec, a Kon zaczął sam | |
| − | + | Prowadzić proceder firmowy, | |
| − | + | Pokręcił tutaj, pokręcił tam | |
| − | + | I już ma interes gotowy. | |
| − | + | Najdrożej towary sprzedawał pan Kon, | |
| − | + | A ceny bajeczne szły w górę! | |
| − | + | Lecz nagle alarm, uderzył w krąg dzwon, | |
| − | + | Jest sekwestr na manufakturę! | |
| − | + | Szwarc jur! Rekwizycja! Więc Kon patrzy zły | |
| − | + | Jak towar wynoszą i szepcze przez łzy: | |
Żegnaj mi! Tu nie poradzę nic ja. | Żegnaj mi! Tu nie poradzę nic ja. | ||
Żegnaj mi! Interes fajny kwitł, | Żegnaj mi! Interes fajny kwitł, | ||
Dziś mam kwit! Ha! trudno! Rekwizycja! | Dziś mam kwit! Ha! trudno! Rekwizycja! | ||
Żegnaj mi! W ruch puścić trzeba spryt! | Żegnaj mi! W ruch puścić trzeba spryt! | ||
| − | + | Pan Szajgec teraz to bolszewik, | |
| − | + | I w Rosji jest pono ministrem! | |
| − | + | A Kon się do mydła wziął gdy towar znikł | |
| − | + | Geszeft dostrzegł okiem bystrem! | |
| − | + | Trwa wojna kochana! Niech trwa choć lat sześć, | |
| − | + | Z tem mydłem — ach, żyć nie umierać! | |
| − | + | Wtem niby grom z nieba, nadchodzi zła wieść, | |
| − | + | Ze Szajgec chce pokój zawierać! | |
| − | + | Nie! to okropne! Aj! Krach, aż strach! | |
| − | + | Już wojna się kończy... | |
Żegnaj mi! szepcze Kon cichutko, | Żegnaj mi! szepcze Kon cichutko, | ||
Wojno, oj, bez ciebie będzie źle, | Wojno, oj, bez ciebie będzie źle, | ||
Wszystko mknie! Ach, trwałaś nazbyt krótko! | Wszystko mknie! Ach, trwałaś nazbyt krótko! | ||
Żegnaj mi!... Ja tak kochałem cię! | Żegnaj mi!... Ja tak kochałem cię! | ||
| − | + | </poem> | |
| − | |||
| − | |||
| − | |||
| − | |||
| − | |||
| − | |||
| − | |||
| − | |||
| − | |||
| − | |||
| − | |||
}} | }} | ||
| − | |||
| − | |||
Latest revision as of 06:44, 9 September 2015
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::tuwim-zegnaj-1918|format=count}} > 0 |
{{#if:(PARODJA). Napisał Jan Wim.
<poem> Na stacji rejwach i straszny ścisk, Gwar, rumor, skończenie świata. Tu kopsa dają, tam walą w pysk, To ewakuuje się tata. I dzikie okrzyki ze wszystkich stron Nad zwartą unoszą się masą, Pan Szajgec z firmy "Szajgec i Kon" Do Rosji się pcha na inkaso. Parowóz już rusza, buchnęły zeń skry, A Kon do wspólnika tak szepcze przez łzy:
Żegnaj mi! Postaraj się zarobić. Zegnaj mi! I pomyśl o mnie tyż, Przecież tam interes łatwo zrobić! Żegnaj mi! A pisz! A pisz! A pisz!
Wyjechał Szajgec, a Kon zaczął sam Prowadzić proceder firmowy, Pokręcił tutaj, pokręcił tam I już ma interes gotowy. Najdrożej towary sprzedawał pan Kon, A ceny bajeczne szły w górę! Lecz nagle alarm, uderzył w krąg dzwon, Jest sekwestr na manufakturę! Szwarc jur! Rekwizycja! Więc Kon patrzy zły Jak towar wynoszą i szepcze przez łzy:
Żegnaj mi! Tu nie poradzę nic ja. Żegnaj mi! Interes fajny kwitł, Dziś mam kwit! Ha! trudno! Rekwizycja! Żegnaj mi! W ruch puścić trzeba spryt!
Pan Szajgec teraz to bolszewik, I w Rosji jest pono ministrem! A Kon się do mydła wziął gdy towar znikł Geszeft dostrzegł okiem bystrem! Trwa wojna kochana! Niech trwa choć lat sześć, Z tem mydłem — ach, żyć nie umierać! Wtem niby grom z nieba, nadchodzi zła wieść, Ze Szajgec chce pokój zawierać! Nie! to okropne! Aj! Krach, aż strach! Już wojna się kończy...
Żegnaj mi! szepcze Kon cichutko, Wojno, oj, bez ciebie będzie źle, Wszystko mknie! Ach, trwałaś nazbyt krótko! Żegnaj mi!... Ja tak kochałem cię!
</poem>|=Treść= (PARODJA). Napisał Jan Wim.
<poem> Na stacji rejwach i straszny ścisk, Gwar, rumor, skończenie świata. Tu kopsa dają, tam walą w pysk, To ewakuuje się tata. I dzikie okrzyki ze wszystkich stron Nad zwartą unoszą się masą, Pan Szajgec z firmy "Szajgec i Kon" Do Rosji się pcha na inkaso. Parowóz już rusza, buchnęły zeń skry, A Kon do wspólnika tak szepcze przez łzy:
Żegnaj mi! Postaraj się zarobić. Zegnaj mi! I pomyśl o mnie tyż, Przecież tam interes łatwo zrobić! Żegnaj mi! A pisz! A pisz! A pisz!
Wyjechał Szajgec, a Kon zaczął sam Prowadzić proceder firmowy, Pokręcił tutaj, pokręcił tam I już ma interes gotowy. Najdrożej towary sprzedawał pan Kon, A ceny bajeczne szły w górę! Lecz nagle alarm, uderzył w krąg dzwon, Jest sekwestr na manufakturę! Szwarc jur! Rekwizycja! Więc Kon patrzy zły Jak towar wynoszą i szepcze przez łzy:
Żegnaj mi! Tu nie poradzę nic ja. Żegnaj mi! Interes fajny kwitł, Dziś mam kwit! Ha! trudno! Rekwizycja! Żegnaj mi! W ruch puścić trzeba spryt!
Pan Szajgec teraz to bolszewik, I w Rosji jest pono ministrem! A Kon się do mydła wziął gdy towar znikł Geszeft dostrzegł okiem bystrem! Trwa wojna kochana! Niech trwa choć lat sześć, Z tem mydłem — ach, żyć nie umierać! Wtem niby grom z nieba, nadchodzi zła wieść, Ze Szajgec chce pokój zawierać! Nie! to okropne! Aj! Krach, aż strach! Już wojna się kończy...
Żegnaj mi! szepcze Kon cichutko, Wojno, oj, bez ciebie będzie źle, Wszystko mknie! Ach, trwałaś nazbyt krótko! Żegnaj mi!... Ja tak kochałem cię!
</poem>|}}
Dane bibliograficzne
{{#if:Julian Tuwim|Autor: Julian Tuwim|}}
Tytuł: Żegnaj mi
Pierwodruk w: Estrada, {{#if: 2 | nr 2, | }} {{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | data::1918 | {{#time: Y|1918}} }}}}{{#ifeq: 20-22 | brak ||, str. strony::20-22}}; {{#if: |Przedruk: | }}
{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::tuwim-zegnaj-1918|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::tuwim-zegnaj-1918|format=list|outro=.}} | }} {{#if: w pierwodruku podpis: Jan Wim | Uwagi: w pierwodruku podpis: Jan Wim|}}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-zegnaj-1918|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-zegnaj-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-zegnaj-1918|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-zegnaj-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}{{#if: Julian Tuwim | Żegnaj mi | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 2 | brak | | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1918}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}
<headertabs/>
|{{#if:(PARODJA). Napisał Jan Wim.
<poem> Na stacji rejwach i straszny ścisk, Gwar, rumor, skończenie świata. Tu kopsa dają, tam walą w pysk, To ewakuuje się tata. I dzikie okrzyki ze wszystkich stron Nad zwartą unoszą się masą, Pan Szajgec z firmy "Szajgec i Kon" Do Rosji się pcha na inkaso. Parowóz już rusza, buchnęły zeń skry, A Kon do wspólnika tak szepcze przez łzy:
Żegnaj mi! Postaraj się zarobić. Zegnaj mi! I pomyśl o mnie tyż, Przecież tam interes łatwo zrobić! Żegnaj mi! A pisz! A pisz! A pisz!
Wyjechał Szajgec, a Kon zaczął sam Prowadzić proceder firmowy, Pokręcił tutaj, pokręcił tam I już ma interes gotowy. Najdrożej towary sprzedawał pan Kon, A ceny bajeczne szły w górę! Lecz nagle alarm, uderzył w krąg dzwon, Jest sekwestr na manufakturę! Szwarc jur! Rekwizycja! Więc Kon patrzy zły Jak towar wynoszą i szepcze przez łzy:
Żegnaj mi! Tu nie poradzę nic ja. Żegnaj mi! Interes fajny kwitł, Dziś mam kwit! Ha! trudno! Rekwizycja! Żegnaj mi! W ruch puścić trzeba spryt!
Pan Szajgec teraz to bolszewik, I w Rosji jest pono ministrem! A Kon się do mydła wziął gdy towar znikł Geszeft dostrzegł okiem bystrem! Trwa wojna kochana! Niech trwa choć lat sześć, Z tem mydłem — ach, żyć nie umierać! Wtem niby grom z nieba, nadchodzi zła wieść, Ze Szajgec chce pokój zawierać! Nie! to okropne! Aj! Krach, aż strach! Już wojna się kończy...
Żegnaj mi! szepcze Kon cichutko, Wojno, oj, bez ciebie będzie źle, Wszystko mknie! Ach, trwałaś nazbyt krótko! Żegnaj mi!... Ja tak kochałem cię!
</poem>|(PARODJA). Napisał Jan Wim.
<poem> Na stacji rejwach i straszny ścisk, Gwar, rumor, skończenie świata. Tu kopsa dają, tam walą w pysk, To ewakuuje się tata. I dzikie okrzyki ze wszystkich stron Nad zwartą unoszą się masą, Pan Szajgec z firmy "Szajgec i Kon" Do Rosji się pcha na inkaso. Parowóz już rusza, buchnęły zeń skry, A Kon do wspólnika tak szepcze przez łzy:
Żegnaj mi! Postaraj się zarobić. Zegnaj mi! I pomyśl o mnie tyż, Przecież tam interes łatwo zrobić! Żegnaj mi! A pisz! A pisz! A pisz!
Wyjechał Szajgec, a Kon zaczął sam Prowadzić proceder firmowy, Pokręcił tutaj, pokręcił tam I już ma interes gotowy. Najdrożej towary sprzedawał pan Kon, A ceny bajeczne szły w górę! Lecz nagle alarm, uderzył w krąg dzwon, Jest sekwestr na manufakturę! Szwarc jur! Rekwizycja! Więc Kon patrzy zły Jak towar wynoszą i szepcze przez łzy:
Żegnaj mi! Tu nie poradzę nic ja. Żegnaj mi! Interes fajny kwitł, Dziś mam kwit! Ha! trudno! Rekwizycja! Żegnaj mi! W ruch puścić trzeba spryt!
Pan Szajgec teraz to bolszewik, I w Rosji jest pono ministrem! A Kon się do mydła wziął gdy towar znikł Geszeft dostrzegł okiem bystrem! Trwa wojna kochana! Niech trwa choć lat sześć, Z tem mydłem — ach, żyć nie umierać! Wtem niby grom z nieba, nadchodzi zła wieść, Ze Szajgec chce pokój zawierać! Nie! to okropne! Aj! Krach, aż strach! Już wojna się kończy...
Żegnaj mi! szepcze Kon cichutko, Wojno, oj, bez ciebie będzie źle, Wszystko mknie! Ach, trwałaś nazbyt krótko! Żegnaj mi!... Ja tak kochałem cię!
</poem>|}}
{{#if:Estrada|Pierwodruk w: Estrada,|}} {{#if: 2 | nr 2, | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | data::1918 | {{#time: Y|1918}} }}}}{{#ifeq: 20-22 | brak ||, str. strony::20-22}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::tuwim-zegnaj-1918|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::tuwim-zegnaj-1918|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: w pierwodruku podpis: Jan Wim | Uwagi: w pierwodruku podpis: Jan Wim|}}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-zegnaj-1918|format=count}} > 0 | Recenzje:
{{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-zegnaj-1918
|sort=Data
|format=ul}} | }}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-zegnaj-1918|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-zegnaj-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}{{#if: Julian Tuwim | Żegnaj mi | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 2 | brak | | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1918}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}
}}