Julian Tuwim - Jesienią

From sapijaszko.net
Jump to: navigation, search


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::tuwim-jesienia-1915-09-25|format=count}} > 0 | {{#if:<poem> Wichrzą się smutki po polskich ugorach Jesienią dżdżystą... Śnią ludzie w izbach o strachach i zmorach, Hulają dusze po polach, Dusze straceńców...

Mokną pod deszczem na drzewach Chrystusi Jesienią dżdżystą... Skrada się pod drzwi Złe jakieś --- i kusi... Jęczą, jak widma, pod siłą nieczystą Ludzie strwożeni... A bydło w oborach Przeciągle ryczy jesienią dżdżystą... ...Wichrzą się smutki po polskich ugorach...

Cienie tułają się w lasach rozmokłych, Cienie ogromne... Krzyże spróchniałe na drogach się chylą, Błądzą po nocach kaleki ułomne I w lasach smutnych szukają przytułku... Żywotom słotnym --- słotnego przytułku...

Smutno jest u nas... Tak smutno!... Tak smutno!!... ...Dusz potępieńczych melodją pokutną W pląsy wprawione, tańczą polskie smutki Jesienią dżdżystą... Więdną dziewczynom pod oknem ogródki. Wstają i patrzą... Deszcz zwarzył drzewiny... Noc była straszna... Jak chore dzieciny, Przez okna patrzą... Załkał płacz cichutki...

Rozniósł się echem o żalach, niedolach, Rozniósł się jękiem w przestrzeń szarą, mglistą... ...Hulają dusze po polach Jesienią dżdżystą... </poem>

<references/>|=Treść= <poem> Wichrzą się smutki po polskich ugorach Jesienią dżdżystą... Śnią ludzie w izbach o strachach i zmorach, Hulają dusze po polach, Dusze straceńców...

Mokną pod deszczem na drzewach Chrystusi Jesienią dżdżystą... Skrada się pod drzwi Złe jakieś --- i kusi... Jęczą, jak widma, pod siłą nieczystą Ludzie strwożeni... A bydło w oborach Przeciągle ryczy jesienią dżdżystą... ...Wichrzą się smutki po polskich ugorach...

Cienie tułają się w lasach rozmokłych, Cienie ogromne... Krzyże spróchniałe na drogach się chylą, Błądzą po nocach kaleki ułomne I w lasach smutnych szukają przytułku... Żywotom słotnym --- słotnego przytułku...

Smutno jest u nas... Tak smutno!... Tak smutno!!... ...Dusz potępieńczych melodją pokutną W pląsy wprawione, tańczą polskie smutki Jesienią dżdżystą... Więdną dziewczynom pod oknem ogródki. Wstają i patrzą... Deszcz zwarzył drzewiny... Noc była straszna... Jak chore dzieciny, Przez okna patrzą... Załkał płacz cichutki...

Rozniósł się echem o żalach, niedolach, Rozniósł się jękiem w przestrzeń szarą, mglistą... ...Hulają dusze po polach Jesienią dżdżystą... </poem>

<references/>|}}

Dane bibliograficzne

{{#if:Julian Tuwim|Autor: Julian Tuwim|}}

Tytuł: Jesienią

Pierwodruk w: Nowy Kurier Łódzki (dod. "Dział Literacki"), {{#if: 263 | nr 263, | }} {{#ifeq: 1915-09-25 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1915-09-25}} | 4 | data::1915-09-25 | {{#time: Y|1915-09-25}} }}}}{{#ifeq: 3 | brak ||, str. strony::3}}; {{#if: |Przedruk: | }}

{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::tuwim-jesienia-1915-09-25|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::tuwim-jesienia-1915-09-25|format=list|outro=.}} | }} {{#if: Pierwodruk podpisany: Roch Pekiński{{#set_internal:pseudonim literacki|pseudonim=Roch Pekiński|autor=Julian Tuwim}}. | Uwagi: Pierwodruk podpisany: Roch Pekiński{{#set_internal:pseudonim literacki|pseudonim=Roch Pekiński|autor=Julian Tuwim}}.|}}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-jesienia-1915-09-25|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-jesienia-1915-09-25 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-jesienia-1915-09-25|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-jesienia-1915-09-25 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: wg pierodruku<ref>http://bcul.lib.uni.lodz.pl/dlibra/docmetadata?id=14087</ref>|Źródło tekstu: wg pierodruku<ref>http://bcul.lib.uni.lodz.pl/dlibra/docmetadata?id=14087</ref>|}}
klucz: tuwim-jesienia-1915-09-25

{{#if: Julian Tuwim | Jesienią | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 263 | brak | | }}{{#ifeq: 1915-09-25 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1915-09-25}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1915-09-25}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: 18|[[Stradecki::18|]]|}}


<headertabs/> |{{#if:<poem> Wichrzą się smutki po polskich ugorach Jesienią dżdżystą... Śnią ludzie w izbach o strachach i zmorach, Hulają dusze po polach, Dusze straceńców...

Mokną pod deszczem na drzewach Chrystusi Jesienią dżdżystą... Skrada się pod drzwi Złe jakieś --- i kusi... Jęczą, jak widma, pod siłą nieczystą Ludzie strwożeni... A bydło w oborach Przeciągle ryczy jesienią dżdżystą... ...Wichrzą się smutki po polskich ugorach...

Cienie tułają się w lasach rozmokłych, Cienie ogromne... Krzyże spróchniałe na drogach się chylą, Błądzą po nocach kaleki ułomne I w lasach smutnych szukają przytułku... Żywotom słotnym --- słotnego przytułku...

Smutno jest u nas... Tak smutno!... Tak smutno!!... ...Dusz potępieńczych melodją pokutną W pląsy wprawione, tańczą polskie smutki Jesienią dżdżystą... Więdną dziewczynom pod oknem ogródki. Wstają i patrzą... Deszcz zwarzył drzewiny... Noc była straszna... Jak chore dzieciny, Przez okna patrzą... Załkał płacz cichutki...

Rozniósł się echem o żalach, niedolach, Rozniósł się jękiem w przestrzeń szarą, mglistą... ...Hulają dusze po polach Jesienią dżdżystą... </poem>

<references/>|<poem> Wichrzą się smutki po polskich ugorach Jesienią dżdżystą... Śnią ludzie w izbach o strachach i zmorach, Hulają dusze po polach, Dusze straceńców...

Mokną pod deszczem na drzewach Chrystusi Jesienią dżdżystą... Skrada się pod drzwi Złe jakieś --- i kusi... Jęczą, jak widma, pod siłą nieczystą Ludzie strwożeni... A bydło w oborach Przeciągle ryczy jesienią dżdżystą... ...Wichrzą się smutki po polskich ugorach...

Cienie tułają się w lasach rozmokłych, Cienie ogromne... Krzyże spróchniałe na drogach się chylą, Błądzą po nocach kaleki ułomne I w lasach smutnych szukają przytułku... Żywotom słotnym --- słotnego przytułku...

Smutno jest u nas... Tak smutno!... Tak smutno!!... ...Dusz potępieńczych melodją pokutną W pląsy wprawione, tańczą polskie smutki Jesienią dżdżystą... Więdną dziewczynom pod oknem ogródki. Wstają i patrzą... Deszcz zwarzył drzewiny... Noc była straszna... Jak chore dzieciny, Przez okna patrzą... Załkał płacz cichutki...

Rozniósł się echem o żalach, niedolach, Rozniósł się jękiem w przestrzeń szarą, mglistą... ...Hulają dusze po polach Jesienią dżdżystą... </poem>

<references/>|}}


{{#if:Nowy Kurier Łódzki (dod. "Dział Literacki")|Pierwodruk w: Nowy Kurier Łódzki (dod. "Dział Literacki"),|}} {{#if: 263 | nr 263, | }}{{#ifeq: 1915-09-25 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1915-09-25}} | 4 | data::1915-09-25 | {{#time: Y|1915-09-25}} }}}}{{#ifeq: 3 | brak ||, str. strony::3}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::tuwim-jesienia-1915-09-25|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::tuwim-jesienia-1915-09-25|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: Pierwodruk podpisany: Roch Pekiński{{#set_internal:pseudonim literacki|pseudonim=Roch Pekiński|autor=Julian Tuwim}}. | Uwagi: Pierwodruk podpisany: Roch Pekiński{{#set_internal:pseudonim literacki|pseudonim=Roch Pekiński|autor=Julian Tuwim}}.|}}


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-jesienia-1915-09-25|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-jesienia-1915-09-25 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-jesienia-1915-09-25|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-jesienia-1915-09-25 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: wg pierodruku<ref>http://bcul.lib.uni.lodz.pl/dlibra/docmetadata?id=14087</ref>|Źródło tekstu: wg pierodruku<ref>http://bcul.lib.uni.lodz.pl/dlibra/docmetadata?id=14087</ref>|}}
klucz: tuwim-jesienia-1915-09-25

{{#if: Julian Tuwim | Jesienią | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 263 | brak | | }}{{#ifeq: 1915-09-25 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1915-09-25}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1915-09-25}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: 18|[[Stradecki::18|]]|}}

}}