Antoni Słonimski - Mądre żydy
From sapijaszko.net
Mądrość narodów i sól ziemi, Plemię wybrane, święty lud, Który drogami tajemnemi Prowadzi rządy czarnych bród.
Każdy coś wie i coś ukrywa, Każdy ma kantor, albo sklep. Niejeden widząc, jak się kiwa Pomyśli sobie "Co za łeb!"
I przekonani są polacy, Że musi kryć się jakiś sens, W tajemnej cichej, chytrej pracy Segregowania trefnych mięs.
Nawet, gdy ktoś się bardzo brzydzi Pogardza --- jednak przyzna to, Że zawsze dobrze wiedzą żydzi, Dlaczego? kto? i gdzie? i co?
Każdy z nich poseł tej potęgi, Co ziemią trzęsie już od lat. Zjadł, pożarł wszystkie święte księgi Jak będzie chciał, to pożre świat.
A głupie żydy po bóżnicach Jęczą i ślęczą cały dzień I liczą wiele miał średnicy Absalonowy dębu pień.
I martwią strasznie się, dlaczego Noe do arki nie wziął ryb --- I na przechodnia wesołego Z pogardą patrzą z poza szyb.
Jeżdżą do Grodna dla nauki, Gdzie uczy rabbi Rappaport A zaś, ich bracia albo wnuki Ubrane w tomaszowski kort,
Męczą i pocą się, udając, Że wolą szczerą wieś od miast I mówią "szarak" zamiast: zając I mówią "nasz kołodziej Piast".
Gruba przesada w tej mądrości, Czemu, gdy świata zgłębi treść W najprostszych rzeczach wszystkich złości Nie umie mówić, chodzić, jeść.
Niech świat w legendę ową wierzy Lecz ja wam mówię cicho-cyt! Tak między nami mówiąc szczerze: Ma coś głupiego każdy żyd.
Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski, nr 5, 3.07.1926, str. 2;
Przedruk:
Uwagi:
