Julian Tuwim - Pieśń ludowa o generale brygady Sławoju - Składkowskim
From sapijaszko.net
(NUTA STAROPOLSKA: ,,CZY TO KARA PANA BOGA?'')
Olaboga, pani moja. Nie było tu gdzie Sławoja? Czy ja głupia, czy on warjat, Ten rządowy komisarjat?
Wczoraj w koszu u mnie gmerał, Niczem kuchta nie generał I okropne zrobił larum, Że za drogie rabarbarum.
Co ma szpital do ojczyzny A Piłsudski do włoszczyzny? Moja pani, kto to widział Taki generalski przydział?
Wszysto, mówi, ma być taniej, Taki chytry, moja pani! Haller większa jeszcze władza, A pod stragan łap nie wsadza!
Jeszcze kawał do świtania, A on już po biurach gania, Magistrackie stare pryki Zrzędzą na ten zwyczaj dziki.
A w niedzielę lub przy święcie Najważniejsze ma zajęcie: Rydz, Oaza, Bristol, Savoy --- --- Wszędzie wódki szuka Sławoj!
Pan komisarz zna zachcianki Tych trunkowych z filiżanki! --- Chuchnij, brachu, dla poznaki: Trzy pieprzówki, dwa koniaki!
Chłop morowy, słowo daję, Kochają go policaje! On im rozkaz, a ci krzyczą: ,,Już się robi! Rypać! Byczo''!
Hale, rynki, restoracje Na moralne wziął sanacje! Byczo będzie z tym gierojem, Bo jak rypać - to z Sławojem!
Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski, nr 2, 12.06.1926, str. 2;
Przedruk: ,,Jarmark rymów'', Dzieła, t. 3, str. 219, Czytelnik, Warszawa, 1958
Uwagi: Felicjan Sławoj Składkowski od 13 maja do października 1926 r. pełnił funkcję Komisarza Rządu (w randze wojewody) dla Warszawy z zadaniem utrzymania porządku. Jego wystąpienia i powiedzenia, typowe dla języka legionistów (,,byczo'', ,,rypać''), doczekały się szeregu satyr, w tym i Tuwima.
