Julian Wołoszynowski - Na rocznicę Fredry

Z sapijaszko.net

  W Surochowie, w Biesikowej Wiszni,
  Potem --- młodzieńcem --- w Legjonach:
  Szwoleżerski mundur się pyszni 
  Na żołnierzu Napoleona!
Krzyż Virtuti Militari na rabatach Pod kołnierzem Legja Honorowa, Na ulicach kobiety jak kwiaty, Kiedy wraca Aleksander do Lwowa.
Potem żywot człeka poczciwego: Śmierć i żona od Boga przeznaczona --- Używało się pióra gęsiego, A miodu --- za cicerona...
--- Czy pamiętasz, Anielo, wizytę, Kiedy Gucio był zasnął przy stole? A ty, Klaro, czy pamiętasz przy tem Albina łzy, jak bemole?
Czy pamiętasz, luba Podstolino, Jak to serce dreszczem przenika Na dźwięk serenady Papkina, Na brzęk saracenki Cześnika?
Et caetera --- franty, filuty Łgarze, birbanty, lichwiarze, Niedołęgi i pantoflarze, Mazgaje, pochlebcy, mamuty!...
Et caetera --- sentymentalistki, Histeryczki i emancypantki, Gołębice, kwoczki i sawantki, Kokietki i moralistki!...
--- Tacy sami i takie same, Choć pół wieku mija od stypy --- Panie Hrabio, dobrze siebie znamy: Jesteśmy galerją Twych typów!

Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski, nr 8 (8), 1926, str. 5; Przedruk:

Uwagi:

Źródło tekstu: wg pierwodruku

Utwórz książkę