Julian Wołoszynowski - Polska mitologja
From sapijaszko.net
Bakchus ma restaurację, Nimfy są w balecie, Mars na ostrem strzelaniu, Wenus na ulicy, Pan ma kinematograf tuż na Nowym Świecie, Djana ostrzygła włosy na modę chłopczycy, Merkury zbankrutował i ogłosił plajtę, Dzeus się rozstał z Kurjerem i objął posadę, Trzy Gracje angażuje do farsy pan Majde I wszystko przypomina mistyczną Helladę. A że niema dziś wojny o piękną Helenę... (Offenbach dawno umarł i już go nie grają) Że Parys nieco przytył i opuścił scenę... (Z Heleną będzie dobrze, jak nas zapewniają) Że nawet i Orfeusz strzaskał lirę wieszczą I jeździ do Paryża na Foliberżeres, Apollo że się mizdrzy... (a niechaj go pieszczą!) Wszystko dzieje się dobrze, byle szedł interes! --- Jeden jedyny Odys swych dróg nie porzucił, Nie może spać po nocach, jak śpią faworyci --- Całe życie wędrował, a kiedy powrócił, Tę samą Penelopę zastał i te nici...
Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski, nr 6, 10.07.1926, str. 3;
Przedruk:
Uwagi:
