Szopka Warszawska - 1924 (fragment)
From sapijaszko.net
Z pamiętnika Wydziału Prasowego Min. Spr. Wewn.
Dwa lata temu zatrzymano w Wydziale M. Spr. Wewn. ten proroczy kuplet z "Szopki Warszawskiej", który miała śpiewać kukiełka pana Stanisława Wojciechowskiego:
p. St. Wojciechowski (wchodząc, śpiewa do Messalówny):
"Ach! Pani tańczy jak żonka ma!"
(śpiewa na nutę z "Pięknej Heleny")
"Już mamy Polskę, już po wojnie. Umilkły waśnie różnych sfer. Możemy sobie spać spokojnie! Ach! jak jest zacny nasz Falliéres.
Chór: Rób co chcesz, głowę trać Ale to nie może tak dłużej trwać!
Pełnemi czułych słówek usty Sławi Polaków pracę, ład. Cieszą się różne drapichrósty, Że pan prezydent tak z nich rad.
Chór: Rób, co chcesz i t. d.
Aż po najdalszy Polski kraniec, Wiedzą, żem jest pobożny człek. "Cóż to za jakiś pomazaniec!" Raz na ołtarzu anioł rzekł
Chór: "Rób co chcesz" i t. d.
Piłsudski mi zostawił mury, Zostawił wszystko, gdy szedł precz. Tylko mi zabrał klucz od góry, Skąd lepiej widać każdą rzecz.
Chór: "Rób co chcesz i t. d.
Dali mi na tę "Szopkę" kartek Dlategom sobie tutaj wlazł. Kto nie był, proszę do mnie w czwartek Kto był nie przyjdzie drugi raz.
Chór: Ah! quelle grâce! Ah! quel chic! C'est le President de la Republique.
Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski, nr 7, 17.07.1926, str. 4;
Przedruk:
Uwagi:
