Władysław Jus - Telefon Nr 11

Z sapijaszko.net

--- Micia, no, co nowego? --- Co? Macie zawrót głowy z tymi ludźmi, co przychodzą winszować na Nowy Rok? Zróbcie tak, jak ja! Do mnie też po całych dniach przyłazili, winszowali mi i każdemu musiałem coś dać. No, to ja napisałem na drzwiach: "Nawzajem!" i teraz mam święty spokój!

A Kubuś to się w ten sam deseń uwolnił od wierzycieli! Wiesz, co on zrobił? Teraz jest przecie epidemia, to on sobie napisał na drzwiach: "Tyfus" i szlus! --- Ale wyobraź sobie, dopiero teraz on odkrył, że się ożenił z miłości! Nie wierzysz? No tak, bo on nie dostał posagu!

O co się pytasz? A, dlaczego nie chodzę do cioci Balbiny? Ja proszę cię, Micia, ty mi o niej wcale nie mów! Czy ty masz pojęcie, co ona zrobiła? Posłuchajno faktu! Posłuchajno faktu! Ona ma kanarka. Raz przy obiedzie to ten kanarek jej kapnął do rosołu. No, to ciotka złapała parasolkę i chciała go ubić! To wujaszek Salomon krzyknął: "Uj, ty dzika kobita, ty! To się takiego pitaszka bije parasolką? A cobyś ty jeszcze zrobiła, gdybym ja ci coś podobnego zrobił?..."

Ale, ale! Byłaś na weselu Edka? To dopiero figielnik! Czy ty wiesz, co on robi po całych nocach? Co ty mówisz, "fe", co? Jeszcze nie wiesz, co ja chciałem powiedzieć, a już się na mnie degenerwujesz!... Edek po całych nocach bawi się obrazkami! --- Co? Myślisz, że on zaniedbuje żonę i gra w karty? --- Nie, całkiem na wywrót: on się bawi obrazkami, bo jego żona jest tatuowana!

Czy słyszałaś, jaką przygodę mieli Kuba i Lutek? --- Oni wybrali się na polowanie do Kaczego Dołu i tam wzięli wróbla w krzyżowy ogień, to wróbel sobie poleciał, a oni obaj chodzą teraz z poranionymi pyskami od śrutu!

Ale powiedz no! Dlaczego twój brat nie chce przyjąć mojego weksla? Co? Dlatego, że tam napisane: "Walutę w skórę otrzymałem?" No, a jak ma być? Przecie ja mu daję ten weksel właśnie za skórę! --- On jest taki ostrożny medyk, a tymczasem to on przyjął od Szwindelsona weksel ratowy, gdzie pisało: "W razie niezapłacenia jednej raty, całkowita należność przepada!" --- Pytasz się, czy u was będę? No, naturalnie: przecież muszę wam powinszować z okazji Nowego Roku!... A waszej kucharce to ja też powinszuję!... Co ja powiem?... Ja jej będę życzył, żeby najprędzej wyłysiała! Dlaczego? Ona nie wie! No, dlatego, żeby jej włosy nie wpadały do zupy, jak gotuje! --- Mićka, ja już jadę do was!

Wczoraj to ja jechałem dorożką i był taki malutki konik, jak pies. Ale, mówię ci, to ten konik pędził, uj, to on pędził! Jak rycyna, słowo daję!


Pierwodruk w: Estrada, nr 6, , str. 30-32; Przedruk:

Uwagi: z repertuaru Józefa Ursteina.


[[Kategoria:{{{Autor}}}|{{{Tytul}}}]]

warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki.


warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone.

Fakty o Władysław Jus - Telefon Nr 11 — Kliknij + aby znaleźć podobne strony.
Autor warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki.
Numer 6  +
Publikowane Estrada
Repertuar Józef Urstein  +
Rok publikacji warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone.
Tytuł {{{Tytul}}}  +