Władysław Jus - Telefon Nr 13
Z sapijaszko.net
--- Tak, to ja!... No, jak ci się spało? A, ja? Z początku to ja wcale nie mogłem zasnąć, przewracałem się z boku na bok i nic. Ale potem to ja użyłem proszek na sen, to w jedne chwile zasnąłem! --- Jaki to był proszek? Nie, nie opjum: perski proszek! --- Pro... uj, kto mówie, kto? Akuszerka mówie? --- Wyczep się pani, ja jestem dopiero narzeczony: my się z Micią kochamy platynicznie! Jak ja będę potrzebował, to sam do pani zadyndam! --- Czi panna stancja?... Proszę pani, już znowu pani powtarza te swoje stare kawały!...
Micia?... Tak, znów przerwali: ta panna stancja to mnie wyprowadza z równopowagi! --- Czy nie wiesz przypadkiem, co jest z Lutką? Ja jej już od dawna nie widziałem! Co ty mówisz? Ona upadła na lodzie i przeleżała sześć tygodni? Uj, to ona pewno się całkiem odmroziła!... A, leżała nie na lodzie, tylko na łóżku? To zupełnie co innego!
Ale, ale, wiesz? Szmugelson nie zapłacił tej kary i poszedł siedzieć! Pytasz się, co się stanie z jego córkami? E, bądź spokojna; one są pod dozorem policyi! --- Co? Magenfiszonową spotkałaś? Uj, to kumiczna kobita! Już jest dziesięć lat za mężem, a wciąż się z nim cacka, jakby była jeszcze młodą panienką! Raz on wraca do domu i było ciemno, to ona mówi: "Moryś, załóż się ze mną o dziesięć marek, że ty mnie wcale nie znajdziesz!" Ale on jej odpowiedział: "Salciu, załóż się ze mną o dwadzieścia marek, że ja ciebie wcale nie będę szukał!"
No, a co ty mówisz do Reginy, jak ona wychowuje swoje dzieci? Ślicznie, niema co mówić! Ja się pytam tego małego Beńka: "Słuchajno! Wyobraź sobie, że ty siedzisz w tramwaju, wszystkie miejsca są zajęte i wchodzi starsza osoba. To cobyś ty zrobił?" To ja bym powiedział: "Czego się pani pcha, kiedy pani widzi, że wszystkie miejsca są zajęte!"
Co? Twój brat wybiera się na tombolę i nie wie, co zrobić, żeby go nie poznali? Niech się umyje! --- Wogóle, on mi się podoba: on jest taki dżentelman. Tutaj kiedyś przechadzaliśmy się po Alejach we trójkę: ja, on i panna Fela. To odrazu ona chciała... wody? nie, przeciwnie; potem ona wyjmuje dziesięć fe, żeby zapłacić, ale on zrobił taki okrągły, elegancki ruch z rękiem i powiada: "Proszę pani, już wszystko uregulowane!" --- Swoją drogą, ty go musisz trochę wytresować! --- Jakeśmy tu byli n fajflaku u cioci Guci, to ona dała bardzo ładną kolację, chociaż teraz taka drożyzna, ale Józiek tak prędko zmiatał wszystko z półmisków, że ona nie mogła nastarczyć. To ciocia mówi do niego: "Panie Józiu! Możeby pan też trochę jadł?" --- "Ja przecie jem." --- "Nie, pan nie jesz!" --- "A co ja robię?" --- "Pan tylko żresz!" --- A przytem to on tam mówił toast! --- Pytasz się, czy to się spodobało? Oj, joj! Za ten toast to go tak oklaskali, że aż mu buzia spuchła! --- Chciałem ci jeszcze coś powiedzieć, ale to już odłożę na jutro! --- No, Mićka, trzymaj się ciepło!
Pierwodruk w: Estrada, nr 6, , str. 34-36; Przedruk:
Uwagi: z repertuaru Józefa Ursteina.
[[Kategoria:{{{Autor}}}|{{{Tytul}}}]]
warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki.
warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone.
| Autor | warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki. |
| Numer | 6 + |
| Publikowane | Estrada |
| Repertuar | Józef Urstein + |
| Rok publikacji | warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone. |
| Tytuł | {{{Tytul}}} + |

