Władysław Jus - Telefon Nr 16
Z sapijaszko.net
--- Mićka, to ty? --- Coś chciała? Żeby ogłosić o naszym ślubie w kurjerze? Nowa nowość! Nie, Micia, ja się na to stanowczo nie zgadzam! Dlaczego? Bo ja się żenię na mój prywatny użytek, a nie na użytek publiczny! Czytałaś to wczorajsze ogłoszenie? "Z powodu zaślubin mojego dobrego kolegi, pana Monciusa Kurcmana z panną Pesią Jawohl, życzy im różowej przyszłości i serdecznie się cieszy Szmendrek Awade, przyszły przyjaciel domu". --- Ale w każdym razie, do tego to my jeszcze mamy czas!
Powiedzno, Mićka! Poszłabyś ze mną do Łazienek? --- No, coś się tak oburzyła? Ona zawsze ma coś na myśli! Nie do tych łazienek z gorącą wodą, tylko do tych z zimną wodą i z łabędziami, no tam, gdzie się kąpał król Zupa! --- Co? Król Waza? Waza --- Zupa, co za różnica? --- A może lepiej pójdziesz ze mną na trzeci most? Co? Będziem oglądać tę dziurę! --- Wiesz? Ja bardzo lubię zatrzymać się tam czasem na parę minut przy księżycu i puszczam na bieżącą wodę moje marzenia! --- O, ty mnie jeszcze wcale nie znasz, Mićka! Ja jestem bardzo poetyczny! --- Czasem, jak ja mam natchnienie, to nawet wśród nocy wylatuję z łóżka, siadam na nocnego Fajansa i to tak płynie, płynie, płynie --- aż do Gdańska! --- Ale a conto mostu! Czy ty wiesz, dlaczego on się zepsuł? Bo nie był dobrze wypróbowany! Może słyszałaś, jak się w Ameryce próbuje mosty? Nie? To posłuchaj! --- Jak most już jest całkiem gotów, to wpędzają na niego wszystkie teściowe i jak się nie zawali, to dowód, że most jest dobry! --- Co się pytasz? Jak się zawali? A, jak się zawali, to jest jeszcze lepszy!
Ale, ale, dziś widziałem się z Mońkiem. Uj, jakiego on ma pecha! Nic nie wiesz? Onegdaj złodziej rozbił mu biurko i wszystko zabrał, ale nie zauważył, że w jednej szufladzie był złoty zegarek! Tego faktu opisali w gazetach, ni to wiesz, co było? Złodziej dowiedział się z gazety o złotym zegarku, to się pofatygował znowu i zabrał go! --- Uj, teraz Moniek jest taki zły, że chce zastrzelić redaktora!
Ale tam znów ci ktoś przeszkadza! Co? Żebrak? Uj, słuchaj Micia, co miał za fakt z żebrakiem wuj Hipolit. On mu dał porządny, prawie nowy garnitur, a nazajutrz ten żebrak przyszedł do niego znowu w łachmanach. To wujaszek mówi: "Coście zrobili z mojem ubraniem?" --- "A co pan chciał, żebym ja w takiej porządnej garderobie żebrał?" --- To dopiero zmysłowa przytomność! Co?
Był u mnie Felek. Uj, to to jest blagarz! To to jest kukuś! Raz w koleju to on komuś usiadł na kapeluszu i mówi: "Przepraszam!" --- "Nic nie szkodzi!" --- To felek mówi: "Masz pan racyę, że nic nie szkodzi, mogło być o wiele gorzej!" --- "Jakto o wiele gorzej?" --- No, jakbym ja usiadł na mój własny kapelusz!
Pierwodruk w: Estrada, nr 6, , str. 42-44; Przedruk:
Uwagi: z repertuaru Józefa Ursteina.
[[Kategoria:{{{Autor}}}|{{{Tytul}}}]]
warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki.
warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone.
| Autor | warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki. |
| Numer | 6 + |
| Publikowane | Estrada |
| Repertuar | Józef Urstein + |
| Rok publikacji | warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone. |
| Tytuł | {{{Tytul}}} + |

