Władysław Jus - Telefon Nr 2
Z sapijaszko.net
Czi... czi... czi to panna Cedergren z domu?... Szanowanie pani! Proszę mnie zaplącić z Miciutką! Co? Pani nie wie numeru? Ona nie wie! Ona nie wie? Chyba pani ma kalafiory w głowie, czy co? --- Osiem dwadzieściadwadzieścia dwie dwa zero nul... Kto mówi, kto? Miciutka? Uj, ty się tak zmieniłaś w głosie, że cię nie poznałem!
Słuchajno, właściwie to ja ci chciałem dać burę! Bo co to jest? Ty jesteś moja narzeczona i chodzisz sobie ze studentami? Nie, Mićka, ja się na to nie zgadzam i ja kateterogicznie przeciw tego prostytuuję! Jak ty się będziesz myślała o niebieskich migdałach, w domu będzie za ciasno, a potem... a potem suknia będzie za ciasna. No i tak dalej... Co? To jest medyk i on studjuje z tobą anatomję? Ja mu za to dziękuje! Ty mu powiedz, że ja się też dobrze znam na anatomii!... no tak: ja wiem, gdzie trzeba bić, żeby mocno bolało!...
Gdzieście byli wczoraj wieczór? --- W teatrze! Aha! Pewnie na operze! Nie? --- Może na dramacie! Też nie? To na czem? --- A, byliście na galeryi? To bardzo ładna sztuka!
A ja poszedłem do Filharmonii na koncert, ale się bardzo spóźniłem: jak wchodziłem, to już grali dziewiątą symfonię od Beethovena!
Co zrobimy z dzisiejszym wieczorem? Chcesz iść do cioci Adeli? --- Uj, Mićka, teraz nie można, bo tam się stał straszny wypadek: wyobraź sobie w nocy w pokoju guwernantki spadł ze ściany zegar, co wisiał nad jej łóżkiem i zranił w plecy wujaszka Salomona! No to tam się zrobiło piekło! Ty się wcale nie pytaj!...
Micia, słuchasz?... z kim ja jestem zaczepiony, z kim? Co? Fabryka sparpetek? Uj, jak to można pchać komu pod nos taki artykuł? Proszę się wyczepić!... Nowa nowość!... --- Panna Stacja? Proszę pani, czego pani znowu obca ludzie w mój interes pcha!...
Micia! Tak, znowu przerwali!... --- Kto tam u was teraz śpiewa? Salcia? Ona bardzo ślicznie śpiewa! Poradź jej, żeby w lecie wystąpiła w Wielkim Teatrze, jak nie będzie opery, to jej tam nikt nie będzie przeszkadzał!... Czy ty pamiętasz? Jak ona raz wystąpiła na koncercie, na te bezdomne psy, to trzeba było wszędzie pozamykać, taki był tłok przy drzwiach! Dlaczego był taki tłok? No, bo cała publiczność chciała uciekać!
Ale powiedzno, Mićka! Coś ty dostała jakąś taką manię? Ile razy jestem u was wieczorem, to ty siedzisz i piszesz swój dziennik! Nawet pogadać z tobą nie można! Jeżeli ty w nocy siedzisz nad dziennikiem, to nad czem ty siedzisz we dnie?
Przytem to muszę ci powiedzieć, że twoja tualeta to mi wcale nie pasuje! Jedno z dwojga, Mićka! ty albo niżej się umyj, albo wyżej się zakryj! --- Co? Twój nowy kostjum wiosenny? No, i owszem, on mi się podoba! Ale ty musisz wszystko spiąć haftkami i agrafkami, bo jak nie, to ci wiatr rozwieje na ulice te wszystkie interesy i wtedy otworzy się taka... wiosenna wystawa Zachęty!...
Uj, co ty mówisz? W Zachęcie jest obraz twojego kuzyna? A w której sali on wisi? No nie kuzyn, tylko obraz! Tam z lewej strony na prawo w kącie w samym środku? Aha, już sobie przypominam: to taka fjoletowa małpa w kapeluszu! Bardzo, bardzo artystycznie malowane! On ma talent! Co, co ty mówisz, co? To jest portret twojej ciotki? Uj, przepraszam cię! Nie poznałem! Żebym tak był zdrów, nie poznałem! E, w takim razie on wcale nie ma talentu: to nie jest obraz, a tylko obraza!
No, adje moja titipulka! Padam ci na nóżki!
Pierwodruk w: Estrada, nr 6, , str. 7-10; Przedruk:
Uwagi: z repertuaru Józefa Ursteina.
[[Kategoria:{{{Autor}}}|{{{Tytul}}}]]
warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki.
warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone.
| Autor | warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki. |
| Numer | 6 + |
| Publikowane | Estrada |
| Repertuar | Józef Urstein + |
| Rok publikacji | warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone. |
| Tytuł | {{{Tytul}}} + |

