Władysław Jus - Telefon Nr 5

Z sapijaszko.net

--- Miciunia! Jak się masz, moja drobnostka? --- Przepraszam, że wczoraj u ciebie nie byłem, ale musiałem iść na ważne posiedzenie do naszego związku. Siedziało się po ciemku, bo zabrakło gazu, ale swoją drogą to było bardzo wyjmujące zebranie!... Ty smarkula nie poprawiaj mi: nie zajmujące, a właśnie wyjmujące, bo mi po ciemku wyjęli złoty zegarek!

Ja tam spotkałem Kanaldufta. Uj, posłuchajno tego faktu. Kanalduft obstalował u malarza portret swojej teściowej i malarz zrobił ją z koszyczkiem wiśni w ręku, a potem to oni nie chcieli zapłacić, bo mówili, że zła robota. No to ten malarz powiedział: "Panie Kanalduft, ja panu zaraz dowiodę,że pan nie ma racji. Niech pan zrobi taką próbę: trzeba obraz postawić w ogrodzie i jak ptaszki będą dziobać te wiśnie, to będzie znak, że jest dobrze malowane, a jak nie przylecą, to ja oddaję obraz darmo!" --- Kanalduft tak zrobił, no i ani jeden pitaszek nie przyleciał. Ale co robi malarz? No, zgadnij, Micia! On tylko zakrył twarz teściowej jakąś szmatą, to w jedne chwile zleciała się cała chmara wróbli!

Ale a konto wróbli to te pitaszki mają teraz marny los! Wiesz? Wczoraj zauważyłem, jak za jednym koniem stali wróble za ogonkiem po żywność. Uj, to był najsmutniejszy ogonek, jaki ja w życiu widziałem!

Co ty mówisz, co? Widziałaś w nocy męski ogonek? Mićka, czyś ty zwariowała? Gdieś ty go widziała? Aha, przed Noblessem, po papierosy? Uj, ty figielniczka, ty! --- Ale ja... uj, znowu przerwali!

Kto tam mówi, kto? Izydorowa Dunkman? Z baletu? Aha, to ty? Uj, wyczep się, moja titipulko, bo ja teraz mówię z moją narzeczoną... Uj, jeszcze usłyszy!... No, coś chciała? Mów prędko! Chcesz sobie zaszczypać ospę? No to skąd ja do tego? Niech ci doktór zaszczypie! A, chcesz w niewidocznem miejscu! Uj, jak to można? Przecie ty tańczysz nago, to będzie trudno znaleźć niewidoczne miejsce! Zresztą ja będę dziś u ciebie za kulasami, to poszukam... Ale takie zaszczypanie to swoją drogą będzie później znać! No, do widzenia, do widzenia!... Co jeszcze? A, ty masz dziś dobre nogi, bene-fis? Pamiętam, pamiętam! No to ci przyślę zelówki i kwiaty! No, różne ładne kwiaty: kanalje, fluksje, trochę tuberkulozów, trochę konwulsyj. Już spuść się na mnie, będzie w porządku!... Do wi... Co? Tańczysz dziś w Halce i w Brahmie? Uj, co ty robisz? To ty się zaziębisz? --- I Pipkowska będzie śpiewała? O, to pierwszorzędna śpiewaczka! Dlaczego pierwszorzędna? No, bo ją tylko w pierwszym rzędzie słychać! Ja życzę ci, żebyś miała taki dobry bene-fis, jak ona! Nie, nie, ja wcale nie żartuję: każdy gość rzucił w nią po jednym kartoflu, to wiesz? zebrała sobie dziesięć korcy!... No, już muszę... co? Zdaje ci się, żeś zostawiła u mnie podwiązkę? Czy to ta? (Wyjmuje z kieszonki i przytyka do tuby). No, uciekaj, uciekaj, bo ja z Micią rozmawiam!...

Micia?... Tak, ktoś tu do mnie dzwonił! E, to ten, no... wuj Hipolit!... On telefonował mi, że poszukuje kasjera... Co? On dopiero co przyjął kasjera? No, to on właśnie tego samego poszukuje!... Tak! No, pa, pa, resztę ci później opowiem!...


Pierwodruk w: Estrada, nr 6, , str. 15-18; Przedruk:

Uwagi: z repertuaru Józefa Ursteina.


[[Kategoria:{{{Autor}}}|{{{Tytul}}}]]

warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki.


warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone.

Fakty o Władysław Jus - Telefon Nr 5 — Kliknij + aby znaleźć podobne strony.
Autor warning.png“{{{Autor}}}” cannot be used as a page name in this wiki.
Numer 6  +
Publikowane Estrada
Repertuar Józef Urstein  +
Rok publikacji warning.pngPuste łańcuchy znakowe są niedozwolone.
Tytuł {{{Tytul}}}  +