Julian Tuwim - Pieśń weselna

From sapijaszko.net
Jump to: navigation, search


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::tuwim-piesn-1917|format=count}} > 0 | {{#if:<poem>

  Mirt świeży wplotłaś w włosy
  Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
  Byłaś o tyle miła,
  Żeś mnie też zaprosiła.
  Wiem, że wymagał tego takt,
  Ot tak: pro forma, był to fakt
  Widoczny mój aniele!
  Ale ja żarłok całą rzecz
  Wziąłem na serjo — i wnet precz
  Rzuciwszy skrupuł śmiele,
  Przybyłem na wesele.
  Smokingi, fraki, gości rój,
  Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
  Dekoltowane panie — damy!...
  Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
  Największym jednak schoking czuł
  Z lic twej czcigodnej mamy.
  Twój narzeczony zdrowy byk,
  Bösitzer einer Tuchfabrik,
  Człek słusznych lat (solidność znać
  Zamożny widać, tego stać
  Na to, by żonie wiele dać).
  Siadł dumnie przy swojej pani
  I żuje stek barani...
  Łykając złoty trunek,
  Zachwycający jest! masz gust...
  Powiedz, jak prawny tłustych ust
  Smakuje pocałunek?
  Jam milcząc pił
  Już nastrój był...
  Pan mąż się dobrze bawi...
  W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
  (wszystkieście jednakowe snać!)
  Niech Bóg wam bogosławi!...
  Swą drogą żonką mąż cię zwie
  Patrzy na cudne ciało twe
  Spojrzeniem znawcy miłem...
  Od ogni pożądania,
  Mgła oczy twe przysłania,
  Już prawie się dusiłem!...
  Nagle mi ciało przeszedł mróz
  Pan młody kielich do mnie wzniósł,
  Szkła zabrzęczały dzwonne,
  Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
  A potem byliśmy na ty,
  Wzruszenie obustronne!...
  A gdy żegnałaś się — twą dłoń
  Ucałowałem, chyląc skroń,
  Bądź zdrowa wyszeptałem...
  I wyszłaś z nim, zostałem sam,
  I znów zacząłem pić, jak cham!
  Bo i cóż robić miałem?
  Kocham cię! on zaś złoto ma!
  Hurra! to wieczna życia gra;
  Za złoto mógł cię kupić,
  A mnie!... Ach! mnie nędznemu psu
  Zdala od ciebie wolno tu
  Na jego koszt się  upić!...

</poem>|=Treść= <poem>

  Mirt świeży wplotłaś w włosy
  Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
  Byłaś o tyle miła,
  Żeś mnie też zaprosiła.
  Wiem, że wymagał tego takt,
  Ot tak: pro forma, był to fakt
  Widoczny mój aniele!
  Ale ja żarłok całą rzecz
  Wziąłem na serjo — i wnet precz
  Rzuciwszy skrupuł śmiele,
  Przybyłem na wesele.
  Smokingi, fraki, gości rój,
  Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
  Dekoltowane panie — damy!...
  Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
  Największym jednak schoking czuł
  Z lic twej czcigodnej mamy.
  Twój narzeczony zdrowy byk,
  Bösitzer einer Tuchfabrik,
  Człek słusznych lat (solidność znać
  Zamożny widać, tego stać
  Na to, by żonie wiele dać).
  Siadł dumnie przy swojej pani
  I żuje stek barani...
  Łykając złoty trunek,
  Zachwycający jest! masz gust...
  Powiedz, jak prawny tłustych ust
  Smakuje pocałunek?
  Jam milcząc pił
  Już nastrój był...
  Pan mąż się dobrze bawi...
  W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
  (wszystkieście jednakowe snać!)
  Niech Bóg wam bogosławi!...
  Swą drogą żonką mąż cię zwie
  Patrzy na cudne ciało twe
  Spojrzeniem znawcy miłem...
  Od ogni pożądania,
  Mgła oczy twe przysłania,
  Już prawie się dusiłem!...
  Nagle mi ciało przeszedł mróz
  Pan młody kielich do mnie wzniósł,
  Szkła zabrzęczały dzwonne,
  Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
  A potem byliśmy na ty,
  Wzruszenie obustronne!...
  A gdy żegnałaś się — twą dłoń
  Ucałowałem, chyląc skroń,
  Bądź zdrowa wyszeptałem...
  I wyszłaś z nim, zostałem sam,
  I znów zacząłem pić, jak cham!
  Bo i cóż robić miałem?
  Kocham cię! on zaś złoto ma!
  Hurra! to wieczna życia gra;
  Za złoto mógł cię kupić,
  A mnie!... Ach! mnie nędznemu psu
  Zdala od ciebie wolno tu
  Na jego koszt się  upić!...

</poem>|}}

Dane bibliograficzne

{{#if:Julian Tuwim|Autor: Julian Tuwim|}}

Tytuł: Pieśń weselna

Pierwodruk w: Estrada, {{#if: 1 | nr 1, | }} {{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | data::1917 | {{#time: Y|1917}} }}}}{{#ifeq: 28-30 | brak ||, str. strony::28-30}}; {{#if: |Przedruk: | }}

{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::tuwim-piesn-1917|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::tuwim-piesn-1917|format=list|outro=.}} | }} {{#if: w pierwodruku podpis: Adler<ref>Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg www.wienbibliothek.at).</ref>., tł. R.Pekiński{{#set_internal:pseudonim literacki|pseudonim=R. Pekiński|autor=Julian Tuwim}}. W repertuarze: Seweryna Michałowskiego. | Uwagi: w pierwodruku podpis: Adler<ref>Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg www.wienbibliothek.at).</ref>., tł. R.Pekiński{{#set_internal:pseudonim literacki|pseudonim=R. Pekiński|autor=Julian Tuwim}}. W repertuarze: Seweryna Michałowskiego.|}}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-piesn-1917|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-piesn-1917 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-piesn-1917|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-piesn-1917 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}
klucz: tuwim-piesn-1917

{{#if: Julian Tuwim | Pieśń weselna | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 1 | brak | | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1917}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}


<headertabs/> |{{#if:<poem>

  Mirt świeży wplotłaś w włosy
  Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
  Byłaś o tyle miła,
  Żeś mnie też zaprosiła.
  Wiem, że wymagał tego takt,
  Ot tak: pro forma, był to fakt
  Widoczny mój aniele!
  Ale ja żarłok całą rzecz
  Wziąłem na serjo — i wnet precz
  Rzuciwszy skrupuł śmiele,
  Przybyłem na wesele.
  Smokingi, fraki, gości rój,
  Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
  Dekoltowane panie — damy!...
  Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
  Największym jednak schoking czuł
  Z lic twej czcigodnej mamy.
  Twój narzeczony zdrowy byk,
  Bösitzer einer Tuchfabrik,
  Człek słusznych lat (solidność znać
  Zamożny widać, tego stać
  Na to, by żonie wiele dać).
  Siadł dumnie przy swojej pani
  I żuje stek barani...
  Łykając złoty trunek,
  Zachwycający jest! masz gust...
  Powiedz, jak prawny tłustych ust
  Smakuje pocałunek?
  Jam milcząc pił
  Już nastrój był...
  Pan mąż się dobrze bawi...
  W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
  (wszystkieście jednakowe snać!)
  Niech Bóg wam bogosławi!...
  Swą drogą żonką mąż cię zwie
  Patrzy na cudne ciało twe
  Spojrzeniem znawcy miłem...
  Od ogni pożądania,
  Mgła oczy twe przysłania,
  Już prawie się dusiłem!...
  Nagle mi ciało przeszedł mróz
  Pan młody kielich do mnie wzniósł,
  Szkła zabrzęczały dzwonne,
  Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
  A potem byliśmy na ty,
  Wzruszenie obustronne!...
  A gdy żegnałaś się — twą dłoń
  Ucałowałem, chyląc skroń,
  Bądź zdrowa wyszeptałem...
  I wyszłaś z nim, zostałem sam,
  I znów zacząłem pić, jak cham!
  Bo i cóż robić miałem?
  Kocham cię! on zaś złoto ma!
  Hurra! to wieczna życia gra;
  Za złoto mógł cię kupić,
  A mnie!... Ach! mnie nędznemu psu
  Zdala od ciebie wolno tu
  Na jego koszt się  upić!...

</poem>|<poem>

  Mirt świeży wplotłaś w włosy
  Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
  Byłaś o tyle miła,
  Żeś mnie też zaprosiła.
  Wiem, że wymagał tego takt,
  Ot tak: pro forma, był to fakt
  Widoczny mój aniele!
  Ale ja żarłok całą rzecz
  Wziąłem na serjo — i wnet precz
  Rzuciwszy skrupuł śmiele,
  Przybyłem na wesele.
  Smokingi, fraki, gości rój,
  Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
  Dekoltowane panie — damy!...
  Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
  Największym jednak schoking czuł
  Z lic twej czcigodnej mamy.
  Twój narzeczony zdrowy byk,
  Bösitzer einer Tuchfabrik,
  Człek słusznych lat (solidność znać
  Zamożny widać, tego stać
  Na to, by żonie wiele dać).
  Siadł dumnie przy swojej pani
  I żuje stek barani...
  Łykając złoty trunek,
  Zachwycający jest! masz gust...
  Powiedz, jak prawny tłustych ust
  Smakuje pocałunek?
  Jam milcząc pił
  Już nastrój był...
  Pan mąż się dobrze bawi...
  W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
  (wszystkieście jednakowe snać!)
  Niech Bóg wam bogosławi!...
  Swą drogą żonką mąż cię zwie
  Patrzy na cudne ciało twe
  Spojrzeniem znawcy miłem...
  Od ogni pożądania,
  Mgła oczy twe przysłania,
  Już prawie się dusiłem!...
  Nagle mi ciało przeszedł mróz
  Pan młody kielich do mnie wzniósł,
  Szkła zabrzęczały dzwonne,
  Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
  A potem byliśmy na ty,
  Wzruszenie obustronne!...
  A gdy żegnałaś się — twą dłoń
  Ucałowałem, chyląc skroń,
  Bądź zdrowa wyszeptałem...
  I wyszłaś z nim, zostałem sam,
  I znów zacząłem pić, jak cham!
  Bo i cóż robić miałem?
  Kocham cię! on zaś złoto ma!
  Hurra! to wieczna życia gra;
  Za złoto mógł cię kupić,
  A mnie!... Ach! mnie nędznemu psu
  Zdala od ciebie wolno tu
  Na jego koszt się  upić!...

</poem>|}}


{{#if:Estrada|Pierwodruk w: Estrada,|}} {{#if: 1 | nr 1, | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | data::1917 | {{#time: Y|1917}} }}}}{{#ifeq: 28-30 | brak ||, str. strony::28-30}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::tuwim-piesn-1917|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::tuwim-piesn-1917|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: w pierwodruku podpis: Adler<ref>Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg www.wienbibliothek.at).</ref>., tł. R.Pekiński{{#set_internal:pseudonim literacki|pseudonim=R. Pekiński|autor=Julian Tuwim}}. W repertuarze: Seweryna Michałowskiego. | Uwagi: w pierwodruku podpis: Adler<ref>Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg www.wienbibliothek.at).</ref>., tł. R.Pekiński{{#set_internal:pseudonim literacki|pseudonim=R. Pekiński|autor=Julian Tuwim}}. W repertuarze: Seweryna Michałowskiego.|}}


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-piesn-1917|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::tuwim-piesn-1917 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-piesn-1917|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::tuwim-piesn-1917 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}
klucz: tuwim-piesn-1917

{{#if: Julian Tuwim | Pieśń weselna | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 1 | brak | | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1917}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}

}}

<references/>