Tadeusz Wołowski - Wedle rangi
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::wolowski-wedle-1918|format=count}} > 0 |
{{#if:Słowa i muzyka T. Wołowskiego
<poem>
Pan wachmistrz wrócił dzisiaj w dom Coś dziwnie rozzłoszczony, Co chwila z oczu rzuca grom I klnie do młodej żony. Że zdenerwował się, czyż dziw? Pełen wściekłości, Gdy z przełożonych każdy krzyw, Każdy się złości. Każdy zawsze coś wyszuka Gdy przegląda wojsk gromadę, Każdy znajdzie jakąś wadę Każdy zawsze go ofuka.
I pan generał Ciapski,
I pan pułkownik Gapski,
I pan podpułkownik Liziewicz
Oraz pan major Jan Galewicz.
I pan kapitan Błocki,
I podporucznik Stecki,
A na końcu bieda bied
Pan kadet Karol Szwed.
Pan wachmistrz żonę znudził dość, Nerwowe są kobiety, Więc sama w straszną wpada złość I zbiła go, niestety, Zwymyśla chłopa co się zwie, Wypchnie go za wrota, Źle dla wachmistrza skończy się Taka robota. Lecz to męża srożej boli Aż ze wstydu się rumieni, Że widzieli przełożeni Go w pantofla śmiesznej roli.
I pan generał Ciapski itd.
Pan wachmistrz zemsty duchem tchnie, Lecz wie już, co czyni; Wieczorem więc zakrada się, Gdzie sypia gospodyni I swędzącego proszku funt Posypał w łoże I poszedł nocne odbyć "rund" W dobrym humorze. Ale wyobraźcie sobie Gdy nazajutrz stał przy froncie Nagle widzi, jak gdzie w kącie Z całych sił się mocno skrobie:
I pan generał Ciapski itd.
</poem>|=Treść= Słowa i muzyka T. Wołowskiego <poem>
Pan wachmistrz wrócił dzisiaj w dom Coś dziwnie rozzłoszczony, Co chwila z oczu rzuca grom I klnie do młodej żony. Że zdenerwował się, czyż dziw? Pełen wściekłości, Gdy z przełożonych każdy krzyw, Każdy się złości. Każdy zawsze coś wyszuka Gdy przegląda wojsk gromadę, Każdy znajdzie jakąś wadę Każdy zawsze go ofuka.
I pan generał Ciapski,
I pan pułkownik Gapski,
I pan podpułkownik Liziewicz
Oraz pan major Jan Galewicz.
I pan kapitan Błocki,
I podporucznik Stecki,
A na końcu bieda bied
Pan kadet Karol Szwed.
Pan wachmistrz żonę znudził dość, Nerwowe są kobiety, Więc sama w straszną wpada złość I zbiła go, niestety, Zwymyśla chłopa co się zwie, Wypchnie go za wrota, Źle dla wachmistrza skończy się Taka robota. Lecz to męża srożej boli Aż ze wstydu się rumieni, Że widzieli przełożeni Go w pantofla śmiesznej roli.
I pan generał Ciapski itd.
Pan wachmistrz zemsty duchem tchnie, Lecz wie już, co czyni; Wieczorem więc zakrada się, Gdzie sypia gospodyni I swędzącego proszku funt Posypał w łoże I poszedł nocne odbyć "rund" W dobrym humorze. Ale wyobraźcie sobie Gdy nazajutrz stał przy froncie Nagle widzi, jak gdzie w kącie Z całych sił się mocno skrobie:
I pan generał Ciapski itd.
</poem>|}}
Dane bibliograficzne
{{#if:Tadeusz Wołowski|Autor: Tadeusz Wołowski|}}
Tytuł: Wedle rangi
Pierwodruk w: Estrada, {{#if: 2 | nr 2, | }} {{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | data::1918 | {{#time: Y|1918}} }}}}{{#ifeq: 50-51 | brak ||, str. strony::50-51}}; {{#if: |Przedruk: | }}
{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::wolowski-wedle-1918|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::wolowski-wedle-1918|format=list|outro=.}} | }} {{#if: | Uwagi: |}}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::wolowski-wedle-1918|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::wolowski-wedle-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::wolowski-wedle-1918|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::wolowski-wedle-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}{{#if: Tadeusz Wołowski | Wedle rangi | }}{{#if: Tadeusz Wołowski | | }} {{#ifeq: 2 | brak | | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1918}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}
<headertabs/>
|{{#if:Słowa i muzyka T. Wołowskiego
<poem>
Pan wachmistrz wrócił dzisiaj w dom Coś dziwnie rozzłoszczony, Co chwila z oczu rzuca grom I klnie do młodej żony. Że zdenerwował się, czyż dziw? Pełen wściekłości, Gdy z przełożonych każdy krzyw, Każdy się złości. Każdy zawsze coś wyszuka Gdy przegląda wojsk gromadę, Każdy znajdzie jakąś wadę Każdy zawsze go ofuka.
I pan generał Ciapski,
I pan pułkownik Gapski,
I pan podpułkownik Liziewicz
Oraz pan major Jan Galewicz.
I pan kapitan Błocki,
I podporucznik Stecki,
A na końcu bieda bied
Pan kadet Karol Szwed.
Pan wachmistrz żonę znudził dość, Nerwowe są kobiety, Więc sama w straszną wpada złość I zbiła go, niestety, Zwymyśla chłopa co się zwie, Wypchnie go za wrota, Źle dla wachmistrza skończy się Taka robota. Lecz to męża srożej boli Aż ze wstydu się rumieni, Że widzieli przełożeni Go w pantofla śmiesznej roli.
I pan generał Ciapski itd.
Pan wachmistrz zemsty duchem tchnie, Lecz wie już, co czyni; Wieczorem więc zakrada się, Gdzie sypia gospodyni I swędzącego proszku funt Posypał w łoże I poszedł nocne odbyć "rund" W dobrym humorze. Ale wyobraźcie sobie Gdy nazajutrz stał przy froncie Nagle widzi, jak gdzie w kącie Z całych sił się mocno skrobie:
I pan generał Ciapski itd.
</poem>|Słowa i muzyka T. Wołowskiego <poem>
Pan wachmistrz wrócił dzisiaj w dom Coś dziwnie rozzłoszczony, Co chwila z oczu rzuca grom I klnie do młodej żony. Że zdenerwował się, czyż dziw? Pełen wściekłości, Gdy z przełożonych każdy krzyw, Każdy się złości. Każdy zawsze coś wyszuka Gdy przegląda wojsk gromadę, Każdy znajdzie jakąś wadę Każdy zawsze go ofuka.
I pan generał Ciapski,
I pan pułkownik Gapski,
I pan podpułkownik Liziewicz
Oraz pan major Jan Galewicz.
I pan kapitan Błocki,
I podporucznik Stecki,
A na końcu bieda bied
Pan kadet Karol Szwed.
Pan wachmistrz żonę znudził dość, Nerwowe są kobiety, Więc sama w straszną wpada złość I zbiła go, niestety, Zwymyśla chłopa co się zwie, Wypchnie go za wrota, Źle dla wachmistrza skończy się Taka robota. Lecz to męża srożej boli Aż ze wstydu się rumieni, Że widzieli przełożeni Go w pantofla śmiesznej roli.
I pan generał Ciapski itd.
Pan wachmistrz zemsty duchem tchnie, Lecz wie już, co czyni; Wieczorem więc zakrada się, Gdzie sypia gospodyni I swędzącego proszku funt Posypał w łoże I poszedł nocne odbyć "rund" W dobrym humorze. Ale wyobraźcie sobie Gdy nazajutrz stał przy froncie Nagle widzi, jak gdzie w kącie Z całych sił się mocno skrobie:
I pan generał Ciapski itd.
</poem>|}}
{{#if:Estrada|Pierwodruk w: Estrada,|}} {{#if: 2 | nr 2, | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | data::1918 | {{#time: Y|1918}} }}}}{{#ifeq: 50-51 | brak ||, str. strony::50-51}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::wolowski-wedle-1918|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::wolowski-wedle-1918|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: | Uwagi: |}}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::wolowski-wedle-1918|format=count}} > 0 | Recenzje:
{{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::wolowski-wedle-1918
|sort=Data
|format=ul}} | }}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::wolowski-wedle-1918|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::wolowski-wedle-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}{{#if: Tadeusz Wołowski | Wedle rangi | }}{{#if: Tadeusz Wołowski | | }} {{#ifeq: 2 | brak | | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1918}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}
}}