Difference between revisions of "Jan Lechoń - Teatr "Niebieski Ptak""

From sapijaszko.net
Jump to: navigation, search
m (Utworzył nową stronę „{{MetaUtwor |klucz=lechon-teatr-1924-07-07 |Autor=Jan Lechoń |Tytul=Teatr "Niebieski Ptak" |Published = Wiadomości Literackie |Nr = 27 (27) |Data = 1924-07-07 |Strona...”)
 
m (zamienił w treści „---” na „—”)
 
(One intermediate revision by the same user not shown)
Line 1: Line 1:
 
{{MetaUtwor
 
{{MetaUtwor
|klucz=lechon-teatr-1924-07-07
+
|klucz=lechon-teatr-1924-07-06
 
|Autor=Jan Lechoń
 
|Autor=Jan Lechoń
 
|Tytul=Teatr "Niebieski Ptak"
 
|Tytul=Teatr "Niebieski Ptak"
 
|Published = Wiadomości Literackie
 
|Published = Wiadomości Literackie
 
|Nr = 27 (27)
 
|Nr = 27 (27)
|Data = 1924-07-07
+
|Data = 1924-07-06
 
|Strona = 5
 
|Strona = 5
 
|Przedruk =
 
|Przedruk =
Line 12: Line 12:
 
|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|Klucz=WL-1924-27}}
 
|Źródło = {{Źródło|Typ=Journal|Klucz=WL-1924-27}}
 
|Treść =  
 
|Treść =  
W przemówieniu, poprzedzającem przedstawienie "Niebieskiego Ptaka", powiedział Antoni Słonimski, że aktorzy rosyjscy przywożą ze sobą ptaka prawdziwej poezji, który przysiada nie tylko na wielkich świątyniach sztuki, ale i na małych kapliczkach, gdzie mniej jest wspaniałości --- ale jakże często więcej wiary i modlitwy.
+
W przemówieniu, poprzedzającem przedstawienie "Niebieskiego Ptaka", powiedział Antoni Słonimski, że aktorzy rosyjscy przywożą ze sobą ptaka prawdziwej poezji, który przysiada nie tylko na wielkich świątyniach sztuki, ale i na małych kapliczkach, gdzie mniej jest wspaniałości ale jakże często więcej wiary i modlitwy.
  
Taką kapliczką prawdziwego i żarliwego nabożeństwa dla poezji jest właśnie wędrujący teraz po świecie teatrzyk rosyjski. Bez jałowych i szumnych dysput, bez bajdurzenia o reformie teatru, --- podali sobie w nim ręce: malarz, reżyser, muzyk i świetni, pracowici a skromni aktorzy i biorąc za pretekst przeważnie znane, ośpiewane, najprostsze piosenki, --- robią z nich scenki dramatyczne o zniewalającym poetyckim uroku, a teatralnie tak mocne i piękne, że wieczoru "Niebieskiego Ptaka" słucha się jak czarującej, ariostycznej komedji, w której sami z naszych marzeń układamy sobie fantastyczną akcję.
+
Taką kapliczką prawdziwego i żarliwego nabożeństwa dla poezji jest właśnie wędrujący teraz po świecie teatrzyk rosyjski. Bez jałowych i szumnych dysput, bez bajdurzenia o reformie teatru, podali sobie w nim ręce: malarz, reżyser, muzyk i świetni, pracowici a skromni aktorzy i biorąc za pretekst przeważnie znane, ośpiewane, najprostsze piosenki, robią z nich scenki dramatyczne o zniewalającym poetyckim uroku, a teatralnie tak mocne i piękne, że wieczoru "Niebieskiego Ptaka" słucha się jak czarującej, ariostycznej komedji, w której sami z naszych marzeń układamy sobie fantastyczną akcję.
  
Śród tych scenek --- obok przepysznych są i budzące zastrzeżenia, --- jak naiwnie tragiczni, choć świetnie według Riepina zrobieni "Burłacy", albo bardzo fajna w kolorze, ale chybiona w pomyśle inscenizacja starej piosenki "Dobosza swego wezwał król" --- możnaby też posprzeczać się o dekorację do arcydowcipnego muzycznie "Baru amerykańskiego", --- ale zato "Rosyjskie pieśni ludowe" mają wspaniały rozmach malarski i rzeźbiarski, aż lepią się od prostej i zawiesistej poezji --- "Katia" i "Czastuszki" zrobione są z pierwszej wody komizmem i z jakiemiś jak ze Stryjeńskiej zarazem chamstwem i elegancją --- a Chenkin! --- jakżeż on śpiewa Bérangera: mocno, co się zowie głosem, a zarazem delikatnie, skrzypcowo, każdą nutę biorąc za serce --- a przytem Béranger, --- nie! --- stanowczo --- od dzisiejszych t. zw. kabaretów idzie zapach jak z womitorjów walącego się Rzymu.
+
Śród tych scenek obok przepysznych są i budzące zastrzeżenia, jak naiwnie tragiczni, choć świetnie według Riepina zrobieni "Burłacy", albo bardzo fajna w kolorze, ale chybiona w pomyśle inscenizacja starej piosenki "Dobosza swego wezwał król" możnaby też posprzeczać się o dekorację do arcydowcipnego muzycznie "Baru amerykańskiego", ale zato "Rosyjskie pieśni ludowe" mają wspaniały rozmach malarski i rzeźbiarski, aż lepią się od prostej i zawiesistej poezji "Katia" i "Czastuszki" zrobione są z pierwszej wody komizmem i z jakiemiś jak ze Stryjeńskiej zarazem chamstwem i elegancją a Chenkin! jakżeż on śpiewa Bérangera: mocno, co się zowie głosem, a zarazem delikatnie, skrzypcowo, każdą nutę biorąc za serce a przytem Béranger, nie! stanowczo od dzisiejszych t. zw. kabaretów idzie zapach jak z womitorjów walącego się Rzymu.
  
Więc jeszcze raz: można ostatecznie powiedzieć o "Niebieskim Ptaku", jak burmistrz w sztuce Szaniawskiego, że to jest ptaszek, --- ale ma rację Słonimski: ten ptaszek przyleciał z kraju, skąd przychodzą do nas nasze najlepsze sny i zamyślenia --- niewiadomo, czy nas nie okłamał "Niebieski ptak" Maeterlincka, że właśnie stamtąd przyfrunął.
+
Więc jeszcze raz: można ostatecznie powiedzieć o "Niebieskim Ptaku", jak burmistrz w sztuce Szaniawskiego, że to jest ptaszek, ale ma rację Słonimski: ten ptaszek przyleciał z kraju, skąd przychodzą do nas nasze najlepsze sny i zamyślenia niewiadomo, czy nas nie okłamał "Niebieski ptak" Maeterlincka, że właśnie stamtąd przyfrunął.
 
}}
 
}}

Latest revision as of 21:08, 16 March 2012


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::lechon-teatr-1924-07-06|format=count}} > 0 | {{#if:W przemówieniu, poprzedzającem przedstawienie "Niebieskiego Ptaka", powiedział Antoni Słonimski, że aktorzy rosyjscy przywożą ze sobą ptaka prawdziwej poezji, który przysiada nie tylko na wielkich świątyniach sztuki, ale i na małych kapliczkach, gdzie mniej jest wspaniałości — ale jakże często więcej wiary i modlitwy.

Taką kapliczką prawdziwego i żarliwego nabożeństwa dla poezji jest właśnie wędrujący teraz po świecie teatrzyk rosyjski. Bez jałowych i szumnych dysput, bez bajdurzenia o reformie teatru, — podali sobie w nim ręce: malarz, reżyser, muzyk i świetni, pracowici a skromni aktorzy i biorąc za pretekst przeważnie znane, ośpiewane, najprostsze piosenki, — robią z nich scenki dramatyczne o zniewalającym poetyckim uroku, a teatralnie tak mocne i piękne, że wieczoru "Niebieskiego Ptaka" słucha się jak czarującej, ariostycznej komedji, w której sami z naszych marzeń układamy sobie fantastyczną akcję.

Śród tych scenek — obok przepysznych są i budzące zastrzeżenia, — jak naiwnie tragiczni, choć świetnie według Riepina zrobieni "Burłacy", albo bardzo fajna w kolorze, ale chybiona w pomyśle inscenizacja starej piosenki "Dobosza swego wezwał król" — możnaby też posprzeczać się o dekorację do arcydowcipnego muzycznie "Baru amerykańskiego", — ale zato "Rosyjskie pieśni ludowe" mają wspaniały rozmach malarski i rzeźbiarski, aż lepią się od prostej i zawiesistej poezji — "Katia" i "Czastuszki" zrobione są z pierwszej wody komizmem i z jakiemiś jak ze Stryjeńskiej zarazem chamstwem i elegancją — a Chenkin! — jakżeż on śpiewa Bérangera: mocno, co się zowie głosem, a zarazem delikatnie, skrzypcowo, każdą nutę biorąc za serce — a przytem Béranger, — nie! — stanowczo — od dzisiejszych t. zw. kabaretów idzie zapach jak z womitorjów walącego się Rzymu.

Więc jeszcze raz: można ostatecznie powiedzieć o "Niebieskim Ptaku", jak burmistrz w sztuce Szaniawskiego, że to jest ptaszek, — ale ma rację Słonimski: ten ptaszek przyleciał z kraju, skąd przychodzą do nas nasze najlepsze sny i zamyślenia — niewiadomo, czy nas nie okłamał "Niebieski ptak" Maeterlincka, że właśnie stamtąd przyfrunął.|=Treść= W przemówieniu, poprzedzającem przedstawienie "Niebieskiego Ptaka", powiedział Antoni Słonimski, że aktorzy rosyjscy przywożą ze sobą ptaka prawdziwej poezji, który przysiada nie tylko na wielkich świątyniach sztuki, ale i na małych kapliczkach, gdzie mniej jest wspaniałości — ale jakże często więcej wiary i modlitwy.

Taką kapliczką prawdziwego i żarliwego nabożeństwa dla poezji jest właśnie wędrujący teraz po świecie teatrzyk rosyjski. Bez jałowych i szumnych dysput, bez bajdurzenia o reformie teatru, — podali sobie w nim ręce: malarz, reżyser, muzyk i świetni, pracowici a skromni aktorzy i biorąc za pretekst przeważnie znane, ośpiewane, najprostsze piosenki, — robią z nich scenki dramatyczne o zniewalającym poetyckim uroku, a teatralnie tak mocne i piękne, że wieczoru "Niebieskiego Ptaka" słucha się jak czarującej, ariostycznej komedji, w której sami z naszych marzeń układamy sobie fantastyczną akcję.

Śród tych scenek — obok przepysznych są i budzące zastrzeżenia, — jak naiwnie tragiczni, choć świetnie według Riepina zrobieni "Burłacy", albo bardzo fajna w kolorze, ale chybiona w pomyśle inscenizacja starej piosenki "Dobosza swego wezwał król" — możnaby też posprzeczać się o dekorację do arcydowcipnego muzycznie "Baru amerykańskiego", — ale zato "Rosyjskie pieśni ludowe" mają wspaniały rozmach malarski i rzeźbiarski, aż lepią się od prostej i zawiesistej poezji — "Katia" i "Czastuszki" zrobione są z pierwszej wody komizmem i z jakiemiś jak ze Stryjeńskiej zarazem chamstwem i elegancją — a Chenkin! — jakżeż on śpiewa Bérangera: mocno, co się zowie głosem, a zarazem delikatnie, skrzypcowo, każdą nutę biorąc za serce — a przytem Béranger, — nie! — stanowczo — od dzisiejszych t. zw. kabaretów idzie zapach jak z womitorjów walącego się Rzymu.

Więc jeszcze raz: można ostatecznie powiedzieć o "Niebieskim Ptaku", jak burmistrz w sztuce Szaniawskiego, że to jest ptaszek, — ale ma rację Słonimski: ten ptaszek przyleciał z kraju, skąd przychodzą do nas nasze najlepsze sny i zamyślenia — niewiadomo, czy nas nie okłamał "Niebieski ptak" Maeterlincka, że właśnie stamtąd przyfrunął.|}}

Dane bibliograficzne

{{#if:Jan Lechoń|Autor: Jan Lechoń|}}

Tytuł: Teatr "Niebieski Ptak"

Pierwodruk w: Wiadomości Literackie, {{#if: 27 (27) | nr 27 (27), | }} {{#ifeq: 1924-07-06 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1924-07-06}} | 4 | data::1924-07-06 | {{#time: Y|1924-07-06}} }}}}{{#ifeq: 5 | brak ||, str. strony::5}}; {{#if: |Przedruk: | }}

{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::lechon-teatr-1924-07-06|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::lechon-teatr-1924-07-06|format=list|outro=.}} | }} {{#if: | Uwagi: |}}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::lechon-teatr-1924-07-06|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::lechon-teatr-1924-07-06 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::lechon-teatr-1924-07-06|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::lechon-teatr-1924-07-06 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::WL-1924-27 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::WL-1924-27 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }}|Źródło tekstu: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::WL-1924-27 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::WL-1924-27 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }}

}}|}}
klucz: lechon-teatr-1924-07-06

{{#if: Jan Lechoń | Teatr "Niebieski Ptak" | }}{{#if: Jan Lechoń | | }} {{#ifeq: 27 (27) | brak | | }}{{#ifeq: 1924-07-06 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1924-07-06}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1924-07-06}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}


<headertabs/> |{{#if:W przemówieniu, poprzedzającem przedstawienie "Niebieskiego Ptaka", powiedział Antoni Słonimski, że aktorzy rosyjscy przywożą ze sobą ptaka prawdziwej poezji, który przysiada nie tylko na wielkich świątyniach sztuki, ale i na małych kapliczkach, gdzie mniej jest wspaniałości — ale jakże często więcej wiary i modlitwy.

Taką kapliczką prawdziwego i żarliwego nabożeństwa dla poezji jest właśnie wędrujący teraz po świecie teatrzyk rosyjski. Bez jałowych i szumnych dysput, bez bajdurzenia o reformie teatru, — podali sobie w nim ręce: malarz, reżyser, muzyk i świetni, pracowici a skromni aktorzy i biorąc za pretekst przeważnie znane, ośpiewane, najprostsze piosenki, — robią z nich scenki dramatyczne o zniewalającym poetyckim uroku, a teatralnie tak mocne i piękne, że wieczoru "Niebieskiego Ptaka" słucha się jak czarującej, ariostycznej komedji, w której sami z naszych marzeń układamy sobie fantastyczną akcję.

Śród tych scenek — obok przepysznych są i budzące zastrzeżenia, — jak naiwnie tragiczni, choć świetnie według Riepina zrobieni "Burłacy", albo bardzo fajna w kolorze, ale chybiona w pomyśle inscenizacja starej piosenki "Dobosza swego wezwał król" — możnaby też posprzeczać się o dekorację do arcydowcipnego muzycznie "Baru amerykańskiego", — ale zato "Rosyjskie pieśni ludowe" mają wspaniały rozmach malarski i rzeźbiarski, aż lepią się od prostej i zawiesistej poezji — "Katia" i "Czastuszki" zrobione są z pierwszej wody komizmem i z jakiemiś jak ze Stryjeńskiej zarazem chamstwem i elegancją — a Chenkin! — jakżeż on śpiewa Bérangera: mocno, co się zowie głosem, a zarazem delikatnie, skrzypcowo, każdą nutę biorąc za serce — a przytem Béranger, — nie! — stanowczo — od dzisiejszych t. zw. kabaretów idzie zapach jak z womitorjów walącego się Rzymu.

Więc jeszcze raz: można ostatecznie powiedzieć o "Niebieskim Ptaku", jak burmistrz w sztuce Szaniawskiego, że to jest ptaszek, — ale ma rację Słonimski: ten ptaszek przyleciał z kraju, skąd przychodzą do nas nasze najlepsze sny i zamyślenia — niewiadomo, czy nas nie okłamał "Niebieski ptak" Maeterlincka, że właśnie stamtąd przyfrunął.|W przemówieniu, poprzedzającem przedstawienie "Niebieskiego Ptaka", powiedział Antoni Słonimski, że aktorzy rosyjscy przywożą ze sobą ptaka prawdziwej poezji, który przysiada nie tylko na wielkich świątyniach sztuki, ale i na małych kapliczkach, gdzie mniej jest wspaniałości — ale jakże często więcej wiary i modlitwy.

Taką kapliczką prawdziwego i żarliwego nabożeństwa dla poezji jest właśnie wędrujący teraz po świecie teatrzyk rosyjski. Bez jałowych i szumnych dysput, bez bajdurzenia o reformie teatru, — podali sobie w nim ręce: malarz, reżyser, muzyk i świetni, pracowici a skromni aktorzy i biorąc za pretekst przeważnie znane, ośpiewane, najprostsze piosenki, — robią z nich scenki dramatyczne o zniewalającym poetyckim uroku, a teatralnie tak mocne i piękne, że wieczoru "Niebieskiego Ptaka" słucha się jak czarującej, ariostycznej komedji, w której sami z naszych marzeń układamy sobie fantastyczną akcję.

Śród tych scenek — obok przepysznych są i budzące zastrzeżenia, — jak naiwnie tragiczni, choć świetnie według Riepina zrobieni "Burłacy", albo bardzo fajna w kolorze, ale chybiona w pomyśle inscenizacja starej piosenki "Dobosza swego wezwał król" — możnaby też posprzeczać się o dekorację do arcydowcipnego muzycznie "Baru amerykańskiego", — ale zato "Rosyjskie pieśni ludowe" mają wspaniały rozmach malarski i rzeźbiarski, aż lepią się od prostej i zawiesistej poezji — "Katia" i "Czastuszki" zrobione są z pierwszej wody komizmem i z jakiemiś jak ze Stryjeńskiej zarazem chamstwem i elegancją — a Chenkin! — jakżeż on śpiewa Bérangera: mocno, co się zowie głosem, a zarazem delikatnie, skrzypcowo, każdą nutę biorąc za serce — a przytem Béranger, — nie! — stanowczo — od dzisiejszych t. zw. kabaretów idzie zapach jak z womitorjów walącego się Rzymu.

Więc jeszcze raz: można ostatecznie powiedzieć o "Niebieskim Ptaku", jak burmistrz w sztuce Szaniawskiego, że to jest ptaszek, — ale ma rację Słonimski: ten ptaszek przyleciał z kraju, skąd przychodzą do nas nasze najlepsze sny i zamyślenia — niewiadomo, czy nas nie okłamał "Niebieski ptak" Maeterlincka, że właśnie stamtąd przyfrunął.|}}


{{#if:Wiadomości Literackie|Pierwodruk w: Wiadomości Literackie,|}} {{#if: 27 (27) | nr 27 (27), | }}{{#ifeq: 1924-07-06 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1924-07-06}} | 4 | data::1924-07-06 | {{#time: Y|1924-07-06}} }}}}{{#ifeq: 5 | brak ||, str. strony::5}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::lechon-teatr-1924-07-06|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::lechon-teatr-1924-07-06|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: | Uwagi: |}}


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::lechon-teatr-1924-07-06|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::lechon-teatr-1924-07-06 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::lechon-teatr-1924-07-06|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::lechon-teatr-1924-07-06 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::WL-1924-27 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::WL-1924-27 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }}|Źródło tekstu: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::WL-1924-27 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::WL-1924-27 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }}

}}|}}
klucz: lechon-teatr-1924-07-06

{{#if: Jan Lechoń | Teatr "Niebieski Ptak" | }}{{#if: Jan Lechoń | | }} {{#ifeq: 27 (27) | brak | | }}{{#ifeq: 1924-07-06 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1924-07-06}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1924-07-06}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}

}}