Difference between revisions of "Julian Tuwim - Pieśń weselna"

From sapijaszko.net
Jump to: navigation, search
m (zamienił w treści „---” na „—”)
m
Line 1: Line 1:
 +
{{MetaUtwor
 +
|Klucz = tuwim-piesn-1917
 +
|Autor = Julian Tuwim
 +
|Tytul = Pieśn weselna
 +
|Published = Estrada
 +
|Nr = 1
 +
|Data = 1917
 +
|Strona = 28-30
 +
|Przedruk =
 +
|Uwagi = w pierwodruku podpis: Adler., tł. R. Pekiński. W repertuarze: [[repertuar::Seweryn Michałowski|Seweryna Michałowskiego]].
 +
 +
Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg [http://www.wienbibliothek.at/hs1/!LISTHS!adler.pdf www.wienbibliothek.at]).
 +
|Źródło = wg pierwodruku
 +
|Gatunek = {{Gatunek|Rodzaj=Piosenka}}, {{Gatunek|Rodzaj=Wiersz}}
 +
|Treść =
 +
<poem>
 
   Mirt świeży wplotłaś w włosy
 
   Mirt świeży wplotłaś w włosy
 
   Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
 
   Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
 
   Byłaś o tyle miła,
 
   Byłaś o tyle miła,
   Żeś mnie też zaprosiła.<br/>
+
   Żeś mnie też zaprosiła.
 +
 
 
   Wiem, że wymagał tego takt,
 
   Wiem, że wymagał tego takt,
 
   Ot tak: pro forma, był to fakt
 
   Ot tak: pro forma, był to fakt
   Widoczny mój aniele!<br/>
+
   Widoczny mój aniele!
   Ale ja żarłok całą rzecz<br/>
+
 
 +
   Ale ja żarłok całą rzecz
 +
 
 
   Wziąłem na serjo — i wnet precz
 
   Wziąłem na serjo — i wnet precz
 
   Rzuciwszy skrupuł śmiele,
 
   Rzuciwszy skrupuł śmiele,
   Przybyłem na wesele.<br/>
+
   Przybyłem na wesele.
 +
 
 
   Smokingi, fraki, gości rój,
 
   Smokingi, fraki, gości rój,
 
   Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
 
   Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
Line 15: Line 35:
 
   Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
 
   Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
 
   Największym jednak schoking czuł
 
   Największym jednak schoking czuł
   Z lic twej czcigodnej mamy.<br/>
+
   Z lic twej czcigodnej mamy.
 +
 
 
   Twój narzeczony zdrowy byk,
 
   Twój narzeczony zdrowy byk,
 
   Bösitzer einer Tuchfabrik,
 
   Bösitzer einer Tuchfabrik,
 
   Człek słusznych lat (solidność znać
 
   Człek słusznych lat (solidność znać
 
   Zamożny widać, tego stać
 
   Zamożny widać, tego stać
   Na to, by żonie wiele dać).<br/>
+
   Na to, by żonie wiele dać).
 +
 
 
   Siadł dumnie przy swojej pani
 
   Siadł dumnie przy swojej pani
 
   I żuje stek barani...
 
   I żuje stek barani...
 
   Łykając złoty trunek,
 
   Łykając złoty trunek,
   Zachwycający jest! masz gust...<br/>
+
   Zachwycający jest! masz gust...
 +
 
 
   Powiedz, jak prawny tłustych ust
 
   Powiedz, jak prawny tłustych ust
 
   Smakuje pocałunek?
 
   Smakuje pocałunek?
 
   Jam milcząc pił
 
   Jam milcząc pił
 
   Już nastrój był...
 
   Już nastrój był...
   Pan mąż się dobrze bawi...<br/>
+
   Pan mąż się dobrze bawi...
 +
 
 
   W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
 
   W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
 
   (wszystkieście jednakowe snać!)
 
   (wszystkieście jednakowe snać!)
   Niech Bóg wam bogosławi!...<br/>
+
   Niech Bóg wam bogosławi!...
 +
 
 
   Swą drogą żonką mąż cię zwie
 
   Swą drogą żonką mąż cię zwie
 
   Patrzy na cudne ciało twe
 
   Patrzy na cudne ciało twe
   Spojrzeniem znawcy miłem...<br/>
+
   Spojrzeniem znawcy miłem...
 +
 
 
   Od ogni pożądania,
 
   Od ogni pożądania,
 
   Mgła oczy twe przysłania,
 
   Mgła oczy twe przysłania,
   Już prawie się dusiłem!...<br/>
+
   Już prawie się dusiłem!...
 +
 
 
   Nagle mi ciało przeszedł mróz
 
   Nagle mi ciało przeszedł mróz
 
   Pan młody kielich do mnie wzniósł,
 
   Pan młody kielich do mnie wzniósł,
 
   Szkła zabrzęczały dzwonne,
 
   Szkła zabrzęczały dzwonne,
   Krzyknąłem: ,,Wiwat<nowiki>''</nowiki>! kiwał mi,
+
   Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
 
   A potem byliśmy na ty,
 
   A potem byliśmy na ty,
   Wzruszenie obustronne!...<br/>
+
   Wzruszenie obustronne!...
 +
 
 
   A gdy żegnałaś się — twą dłoń
 
   A gdy żegnałaś się — twą dłoń
 
   Ucałowałem, chyląc skroń,
 
   Ucałowałem, chyląc skroń,
 
   Bądź zdrowa wyszeptałem...
 
   Bądź zdrowa wyszeptałem...
 
   I wyszłaś z nim, zostałem sam,
 
   I wyszłaś z nim, zostałem sam,
   I znów zacząłem pić, jak cham!<br/>
+
   I znów zacząłem pić, jak cham!
 +
 
 
   Bo i cóż robić miałem?
 
   Bo i cóż robić miałem?
 
   Kocham cię! on zaś złoto ma!
 
   Kocham cię! on zaś złoto ma!
Line 57: Line 86:
 
   Zdala od ciebie wolno tu
 
   Zdala od ciebie wolno tu
 
   Na jego koszt się  upić!...
 
   Na jego koszt się  upić!...
 
+
</poem>
 
 
{{MetaUtwor
 
|Autor = Julian Tuwim
 
|Tytul = Pieśn weselna
 
|Published = Estrada
 
|Nr = 1
 
|Data = 1917
 
|Strona = 28-30
 
|Przedruk =
 
|Uwagi = w pierwodruku podpis: Adler., tł. R. Pekiński. W repertuarze: [[repertuar::Seweryn Michałowski|Seweryna Michałowskiego]].
 
 
 
Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg [http://www.wienbibliothek.at/hs1/!LISTHS!adler.pdf www.wienbibliothek.at]).
 
|Źródło = wg pierwodruku
 
 
}}
 
}}
 
[[Kategoria:Utwory kabaretowe|Tuwim Julian Pieśń weselna]]
 

Revision as of 18:59, 5 January 2014


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Artykuł[[Klucz::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | {{#if:<poem>

  Mirt świeży wplotłaś w włosy
  Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
  Byłaś o tyle miła,
  Żeś mnie też zaprosiła.
  Wiem, że wymagał tego takt,
  Ot tak: pro forma, był to fakt
  Widoczny mój aniele!
  Ale ja żarłok całą rzecz
  Wziąłem na serjo — i wnet precz
  Rzuciwszy skrupuł śmiele,
  Przybyłem na wesele.
  Smokingi, fraki, gości rój,
  Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
  Dekoltowane panie — damy!...
  Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
  Największym jednak schoking czuł
  Z lic twej czcigodnej mamy.
  Twój narzeczony zdrowy byk,
  Bösitzer einer Tuchfabrik,
  Człek słusznych lat (solidność znać
  Zamożny widać, tego stać
  Na to, by żonie wiele dać).
  Siadł dumnie przy swojej pani
  I żuje stek barani...
  Łykając złoty trunek,
  Zachwycający jest! masz gust...
  Powiedz, jak prawny tłustych ust
  Smakuje pocałunek?
  Jam milcząc pił
  Już nastrój był...
  Pan mąż się dobrze bawi...
  W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
  (wszystkieście jednakowe snać!)
  Niech Bóg wam bogosławi!...
  Swą drogą żonką mąż cię zwie
  Patrzy na cudne ciało twe
  Spojrzeniem znawcy miłem...
  Od ogni pożądania,
  Mgła oczy twe przysłania,
  Już prawie się dusiłem!...
  Nagle mi ciało przeszedł mróz
  Pan młody kielich do mnie wzniósł,
  Szkła zabrzęczały dzwonne,
  Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
  A potem byliśmy na ty,
  Wzruszenie obustronne!...
  A gdy żegnałaś się — twą dłoń
  Ucałowałem, chyląc skroń,
  Bądź zdrowa wyszeptałem...
  I wyszłaś z nim, zostałem sam,
  I znów zacząłem pić, jak cham!
  Bo i cóż robić miałem?
  Kocham cię! on zaś złoto ma!
  Hurra! to wieczna życia gra;
  Za złoto mógł cię kupić,
  A mnie!... Ach! mnie nędznemu psu
  Zdala od ciebie wolno tu
  Na jego koszt się  upić!...

</poem>|=Treść= <poem>

  Mirt świeży wplotłaś w włosy
  Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
  Byłaś o tyle miła,
  Żeś mnie też zaprosiła.
  Wiem, że wymagał tego takt,
  Ot tak: pro forma, był to fakt
  Widoczny mój aniele!
  Ale ja żarłok całą rzecz
  Wziąłem na serjo — i wnet precz
  Rzuciwszy skrupuł śmiele,
  Przybyłem na wesele.
  Smokingi, fraki, gości rój,
  Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
  Dekoltowane panie — damy!...
  Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
  Największym jednak schoking czuł
  Z lic twej czcigodnej mamy.
  Twój narzeczony zdrowy byk,
  Bösitzer einer Tuchfabrik,
  Człek słusznych lat (solidność znać
  Zamożny widać, tego stać
  Na to, by żonie wiele dać).
  Siadł dumnie przy swojej pani
  I żuje stek barani...
  Łykając złoty trunek,
  Zachwycający jest! masz gust...
  Powiedz, jak prawny tłustych ust
  Smakuje pocałunek?
  Jam milcząc pił
  Już nastrój był...
  Pan mąż się dobrze bawi...
  W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
  (wszystkieście jednakowe snać!)
  Niech Bóg wam bogosławi!...
  Swą drogą żonką mąż cię zwie
  Patrzy na cudne ciało twe
  Spojrzeniem znawcy miłem...
  Od ogni pożądania,
  Mgła oczy twe przysłania,
  Już prawie się dusiłem!...
  Nagle mi ciało przeszedł mróz
  Pan młody kielich do mnie wzniósł,
  Szkła zabrzęczały dzwonne,
  Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
  A potem byliśmy na ty,
  Wzruszenie obustronne!...
  A gdy żegnałaś się — twą dłoń
  Ucałowałem, chyląc skroń,
  Bądź zdrowa wyszeptałem...
  I wyszłaś z nim, zostałem sam,
  I znów zacząłem pić, jak cham!
  Bo i cóż robić miałem?
  Kocham cię! on zaś złoto ma!
  Hurra! to wieczna życia gra;
  Za złoto mógł cię kupić,
  A mnie!... Ach! mnie nędznemu psu
  Zdala od ciebie wolno tu
  Na jego koszt się  upić!...

</poem>|}}

Dane bibliograficzne

{{#if:Julian Tuwim|Autor: Julian Tuwim|}}

Tytuł: Pieśn weselna

Pierwodruk w: Estrada, {{#if: 1 | nr 1, | }} {{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | data::1917 | {{#time: Y|1917}} }}}}{{#ifeq: 28-30 | brak ||, str. strony::28-30}}; {{#if: |Przedruk: | }}

{{#ifexpr: {{#ask: [[Przedruk::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: [[Przedruk::{{{klucz}}}]]|format=list|outro=.}} | }} {{#if: w pierwodruku podpis: Adler., tł. R. Pekiński. W repertuarze: Seweryna Michałowskiego.

Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg www.wienbibliothek.at). | Uwagi: w pierwodruku podpis: Adler., tł. R. Pekiński. W repertuarze: Seweryna Michałowskiego.

Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg www.wienbibliothek.at).|}}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Recenzja[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::Recenzja[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]] |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Polemika[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::Polemika[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]] |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}
klucz: {{{klucz}}}

{{#if: Julian Tuwim | Pieśn weselna | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 1 | brak | | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1917}}| ]] }} }}[[klucz::{{{klucz}}}| ]] {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}, {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}


<headertabs/> |{{#if:<poem>

  Mirt świeży wplotłaś w włosy
  Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
  Byłaś o tyle miła,
  Żeś mnie też zaprosiła.
  Wiem, że wymagał tego takt,
  Ot tak: pro forma, był to fakt
  Widoczny mój aniele!
  Ale ja żarłok całą rzecz
  Wziąłem na serjo — i wnet precz
  Rzuciwszy skrupuł śmiele,
  Przybyłem na wesele.
  Smokingi, fraki, gości rój,
  Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
  Dekoltowane panie — damy!...
  Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
  Największym jednak schoking czuł
  Z lic twej czcigodnej mamy.
  Twój narzeczony zdrowy byk,
  Bösitzer einer Tuchfabrik,
  Człek słusznych lat (solidność znać
  Zamożny widać, tego stać
  Na to, by żonie wiele dać).
  Siadł dumnie przy swojej pani
  I żuje stek barani...
  Łykając złoty trunek,
  Zachwycający jest! masz gust...
  Powiedz, jak prawny tłustych ust
  Smakuje pocałunek?
  Jam milcząc pił
  Już nastrój był...
  Pan mąż się dobrze bawi...
  W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
  (wszystkieście jednakowe snać!)
  Niech Bóg wam bogosławi!...
  Swą drogą żonką mąż cię zwie
  Patrzy na cudne ciało twe
  Spojrzeniem znawcy miłem...
  Od ogni pożądania,
  Mgła oczy twe przysłania,
  Już prawie się dusiłem!...
  Nagle mi ciało przeszedł mróz
  Pan młody kielich do mnie wzniósł,
  Szkła zabrzęczały dzwonne,
  Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
  A potem byliśmy na ty,
  Wzruszenie obustronne!...
  A gdy żegnałaś się — twą dłoń
  Ucałowałem, chyląc skroń,
  Bądź zdrowa wyszeptałem...
  I wyszłaś z nim, zostałem sam,
  I znów zacząłem pić, jak cham!
  Bo i cóż robić miałem?
  Kocham cię! on zaś złoto ma!
  Hurra! to wieczna życia gra;
  Za złoto mógł cię kupić,
  A mnie!... Ach! mnie nędznemu psu
  Zdala od ciebie wolno tu
  Na jego koszt się  upić!...

</poem>|<poem>

  Mirt świeży wplotłaś w włosy
  Dzisiaj się ślub ma odbyć twój;
  Byłaś o tyle miła,
  Żeś mnie też zaprosiła.
  Wiem, że wymagał tego takt,
  Ot tak: pro forma, był to fakt
  Widoczny mój aniele!
  Ale ja żarłok całą rzecz
  Wziąłem na serjo — i wnet precz
  Rzuciwszy skrupuł śmiele,
  Przybyłem na wesele.
  Smokingi, fraki, gości rój,
  Gdzie spojrzeć — elegancki strój,
  Dekoltowane panie — damy!...
  Gdy wszedłem — zdumiał cały stół
  Największym jednak schoking czuł
  Z lic twej czcigodnej mamy.
  Twój narzeczony zdrowy byk,
  Bösitzer einer Tuchfabrik,
  Człek słusznych lat (solidność znać
  Zamożny widać, tego stać
  Na to, by żonie wiele dać).
  Siadł dumnie przy swojej pani
  I żuje stek barani...
  Łykając złoty trunek,
  Zachwycający jest! masz gust...
  Powiedz, jak prawny tłustych ust
  Smakuje pocałunek?
  Jam milcząc pił
  Już nastrój był...
  Pan mąż się dobrze bawi...
  W spojrzeniu nań — twą miłość znać!
  (wszystkieście jednakowe snać!)
  Niech Bóg wam bogosławi!...
  Swą drogą żonką mąż cię zwie
  Patrzy na cudne ciało twe
  Spojrzeniem znawcy miłem...
  Od ogni pożądania,
  Mgła oczy twe przysłania,
  Już prawie się dusiłem!...
  Nagle mi ciało przeszedł mróz
  Pan młody kielich do mnie wzniósł,
  Szkła zabrzęczały dzwonne,
  Krzyknąłem: "Wiwat"! kiwał mi,
  A potem byliśmy na ty,
  Wzruszenie obustronne!...
  A gdy żegnałaś się — twą dłoń
  Ucałowałem, chyląc skroń,
  Bądź zdrowa wyszeptałem...
  I wyszłaś z nim, zostałem sam,
  I znów zacząłem pić, jak cham!
  Bo i cóż robić miałem?
  Kocham cię! on zaś złoto ma!
  Hurra! to wieczna życia gra;
  Za złoto mógł cię kupić,
  A mnie!... Ach! mnie nędznemu psu
  Zdala od ciebie wolno tu
  Na jego koszt się  upić!...

</poem>|}}


{{#if:Estrada|Pierwodruk w: Estrada,|}} {{#if: 1 | nr 1, | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | data::1917 | {{#time: Y|1917}} }}}}{{#ifeq: 28-30 | brak ||, str. strony::28-30}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: [[Przedruk::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: [[Przedruk::{{{klucz}}}]]|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: w pierwodruku podpis: Adler., tł. R. Pekiński. W repertuarze: Seweryna Michałowskiego.

Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg www.wienbibliothek.at). | Uwagi: w pierwodruku podpis: Adler., tł. R. Pekiński. W repertuarze: Seweryna Michałowskiego.

Hans Adler (ps. Honso, Anton Hangleitner, H. H. Delar, Adam Hayndl, Erna, Samson, Hertha Bauer, Paul Vulpius): 13.4.1880 Wien - 12.11.1957 Wien; Jurist, Lyriker, Librettist; Wien. (informacja wg www.wienbibliothek.at).|}}


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Recenzja[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::Recenzja[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]] |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Polemika[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::Polemika[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]] |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}
klucz: {{{klucz}}}

{{#if: Julian Tuwim | Pieśn weselna | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 1 | brak | | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1917}}| ]] }} }}[[klucz::{{{klucz}}}| ]] {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}, {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}

}}