Difference between revisions of "Julian Wołoszynowski - Proverbia"

From sapijaszko.net
Jump to: navigation, search
m (Utworzył nową stronę „{{MetaUtwor |klucz = woloszynowski-proverbia-1926-07-03 |Autor = Julian Wołoszynowski |Tytul = Proverbia |Published = Cyrulik Warszawski |Nr = 10 (10) |Data = 1926 |St...”)
 
m (Zastępowanie tekstu - "---" na "—")
 
Line 15: Line 15:
 
Bęben bojowy warczał:
 
Bęben bojowy warczał:
 
Każdy dziwił się, każdy pytał...
 
Każdy dziwił się, każdy pytał...
--- Z tarczą, albo na tarczy!
+
Z tarczą, albo na tarczy!
 
Tak tonący brzytwy się chwyta.
 
Tak tonący brzytwy się chwyta.
  
Słówko wyleci wróblem --- wróci wołem;
+
Słówko wyleci wróblem wróci wołem;
Zaczęło się od fuków ---
+
Zaczęło się od fuków
 
Krótko a węzłowato: co zacząłem,
 
Krótko a węzłowato: co zacząłem,
 
Musiało przywieść do puków.
 
Musiało przywieść do puków.
  
Uderz w stół --- nożyce się odezwą,
+
Uderz w stół nożyce się odezwą,
Piąte koło trzeba zdjąć u wozu ---
+
Piąte koło trzeba zdjąć u wozu
 
Buntownikiem najpierw cię przezwą,
 
Buntownikiem najpierw cię przezwą,
 
Potem-ć konie wyprzęgną z powozu.
 
Potem-ć konie wyprzęgną z powozu.
  
 
Kto chce psa uderzyć, znajdzie kija,
 
Kto chce psa uderzyć, znajdzie kija,
A nie kijem go, to bije pałką ---
+
A nie kijem go, to bije pałką
 
Świeża sztuka, kto jeża zabija
 
Świeża sztuka, kto jeża zabija
 
Odrodzeniem moralnem, Marszałku!
 
Odrodzeniem moralnem, Marszałku!
Line 35: Line 35:
 
Z początku, jak na niemieckiem kazaniu:
 
Z początku, jak na niemieckiem kazaniu:
 
Nie wiedzieli, co i dlaczego?
 
Nie wiedzieli, co i dlaczego?
--- Nie taki djabeł straszny, jak na malowaniu ---
+
Nie taki djabeł straszny, jak na malowaniu
 
Rzekł rychło swój do swego.
 
Rzekł rychło swój do swego.
  
--- Gdy moje zdanie, dobrze mówisz, Janie,
+
Gdy moje zdanie, dobrze mówisz, Janie,
Rybom --- wody, nam --- zgody!
+
Rybom wody, nam zgody!
Przetakiem wodę czerpać, czy moralne pranie ---
+
Przetakiem wodę czerpać, czy moralne pranie
 
Takie same przygody...
 
Takie same przygody...
  
Line 53: Line 53:
 
Taka to już natura.
 
Taka to już natura.
  
Ten Sulejówek, te drzew kilka ---
+
Ten Sulejówek, te drzew kilka
 
Wspomnij, jak było nudnie...
 
Wspomnij, jak było nudnie...
 
Lepsza jest w maju jedna chwilka,
 
Lepsza jest w maju jedna chwilka,

Latest revision as of 19:42, 9 February 2017


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|format=count}} > 0 | {{#if:<poem> Bęben bojowy warczał: Każdy dziwił się, każdy pytał... — Z tarczą, albo na tarczy! Tak tonący brzytwy się chwyta.

Słówko wyleci wróblem — wróci wołem; Zaczęło się od fuków — Krótko a węzłowato: co zacząłem, Musiało przywieść do puków.

Uderz w stół — nożyce się odezwą, Piąte koło trzeba zdjąć u wozu — Buntownikiem najpierw cię przezwą, Potem-ć konie wyprzęgną z powozu.

Kto chce psa uderzyć, znajdzie kija, A nie kijem go, to bije pałką — Świeża sztuka, kto jeża zabija Odrodzeniem moralnem, Marszałku!

Z początku, jak na niemieckiem kazaniu: Nie wiedzieli, co i dlaczego? — Nie taki djabeł straszny, jak na malowaniu — Rzekł rychło swój do swego.

— Gdy moje zdanie, dobrze mówisz, Janie, Rybom — wody, nam — zgody! Przetakiem wodę czerpać, czy moralne pranie — Takie same przygody...

Jak cielę na malowane wrota, Czego się gapisz, sejmie? Każdy ma swoją żabę i swojego kota, Przed którym strach go zdejmie.

On wam o słońcu, wy o słoniu właśnie. Błyskawica... i przeszła chmura. Z że niedźwiedź acz gaśnie, to w krzyżach trzaśnie Taka to już natura.

Ten Sulejówek, te drzew kilka — Wspomnij, jak było nudnie... Lepsza jest w maju jedna chwilka, Niż całe w jesieni grudnie! </poem>|=Treść= <poem> Bęben bojowy warczał: Każdy dziwił się, każdy pytał... — Z tarczą, albo na tarczy! Tak tonący brzytwy się chwyta.

Słówko wyleci wróblem — wróci wołem; Zaczęło się od fuków — Krótko a węzłowato: co zacząłem, Musiało przywieść do puków.

Uderz w stół — nożyce się odezwą, Piąte koło trzeba zdjąć u wozu — Buntownikiem najpierw cię przezwą, Potem-ć konie wyprzęgną z powozu.

Kto chce psa uderzyć, znajdzie kija, A nie kijem go, to bije pałką — Świeża sztuka, kto jeża zabija Odrodzeniem moralnem, Marszałku!

Z początku, jak na niemieckiem kazaniu: Nie wiedzieli, co i dlaczego? — Nie taki djabeł straszny, jak na malowaniu — Rzekł rychło swój do swego.

— Gdy moje zdanie, dobrze mówisz, Janie, Rybom — wody, nam — zgody! Przetakiem wodę czerpać, czy moralne pranie — Takie same przygody...

Jak cielę na malowane wrota, Czego się gapisz, sejmie? Każdy ma swoją żabę i swojego kota, Przed którym strach go zdejmie.

On wam o słońcu, wy o słoniu właśnie. Błyskawica... i przeszła chmura. Z że niedźwiedź acz gaśnie, to w krzyżach trzaśnie Taka to już natura.

Ten Sulejówek, te drzew kilka — Wspomnij, jak było nudnie... Lepsza jest w maju jedna chwilka, Niż całe w jesieni grudnie! </poem>|}}

Dane bibliograficzne

{{#if:Julian Wołoszynowski|Autor: Julian Wołoszynowski|}}

Tytuł: Proverbia

Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski, {{#if: 10 (10) | nr 10 (10), | }} {{#ifeq: 1926 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1926}} | 4 | data::1926 | {{#time: Y|1926}} }}}}{{#ifeq: 2 | brak ||, str. strony::2}}; {{#if: |Przedruk: | }}

{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|format=list|outro=.}} | }} {{#if: | Uwagi: |}}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::woloszynowski-proverbia-1926-07-03 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::woloszynowski-proverbia-1926-07-03 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::CW-1926-10 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::CW-1926-10 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }}|Źródło tekstu: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::CW-1926-10 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::CW-1926-10 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }}

}}|}}
klucz: woloszynowski-proverbia-1926-07-03

{{#if: Julian Wołoszynowski | Proverbia | }}{{#if: Julian Wołoszynowski | | }} {{#ifeq: 10 (10) | brak | | }}{{#ifeq: 1926 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1926}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1926}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}


<headertabs/> |{{#if:<poem> Bęben bojowy warczał: Każdy dziwił się, każdy pytał... — Z tarczą, albo na tarczy! Tak tonący brzytwy się chwyta.

Słówko wyleci wróblem — wróci wołem; Zaczęło się od fuków — Krótko a węzłowato: co zacząłem, Musiało przywieść do puków.

Uderz w stół — nożyce się odezwą, Piąte koło trzeba zdjąć u wozu — Buntownikiem najpierw cię przezwą, Potem-ć konie wyprzęgną z powozu.

Kto chce psa uderzyć, znajdzie kija, A nie kijem go, to bije pałką — Świeża sztuka, kto jeża zabija Odrodzeniem moralnem, Marszałku!

Z początku, jak na niemieckiem kazaniu: Nie wiedzieli, co i dlaczego? — Nie taki djabeł straszny, jak na malowaniu — Rzekł rychło swój do swego.

— Gdy moje zdanie, dobrze mówisz, Janie, Rybom — wody, nam — zgody! Przetakiem wodę czerpać, czy moralne pranie — Takie same przygody...

Jak cielę na malowane wrota, Czego się gapisz, sejmie? Każdy ma swoją żabę i swojego kota, Przed którym strach go zdejmie.

On wam o słońcu, wy o słoniu właśnie. Błyskawica... i przeszła chmura. Z że niedźwiedź acz gaśnie, to w krzyżach trzaśnie Taka to już natura.

Ten Sulejówek, te drzew kilka — Wspomnij, jak było nudnie... Lepsza jest w maju jedna chwilka, Niż całe w jesieni grudnie! </poem>|<poem> Bęben bojowy warczał: Każdy dziwił się, każdy pytał... — Z tarczą, albo na tarczy! Tak tonący brzytwy się chwyta.

Słówko wyleci wróblem — wróci wołem; Zaczęło się od fuków — Krótko a węzłowato: co zacząłem, Musiało przywieść do puków.

Uderz w stół — nożyce się odezwą, Piąte koło trzeba zdjąć u wozu — Buntownikiem najpierw cię przezwą, Potem-ć konie wyprzęgną z powozu.

Kto chce psa uderzyć, znajdzie kija, A nie kijem go, to bije pałką — Świeża sztuka, kto jeża zabija Odrodzeniem moralnem, Marszałku!

Z początku, jak na niemieckiem kazaniu: Nie wiedzieli, co i dlaczego? — Nie taki djabeł straszny, jak na malowaniu — Rzekł rychło swój do swego.

— Gdy moje zdanie, dobrze mówisz, Janie, Rybom — wody, nam — zgody! Przetakiem wodę czerpać, czy moralne pranie — Takie same przygody...

Jak cielę na malowane wrota, Czego się gapisz, sejmie? Każdy ma swoją żabę i swojego kota, Przed którym strach go zdejmie.

On wam o słońcu, wy o słoniu właśnie. Błyskawica... i przeszła chmura. Z że niedźwiedź acz gaśnie, to w krzyżach trzaśnie Taka to już natura.

Ten Sulejówek, te drzew kilka — Wspomnij, jak było nudnie... Lepsza jest w maju jedna chwilka, Niż całe w jesieni grudnie! </poem>|}}


{{#if:Cyrulik Warszawski|Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski,|}} {{#if: 10 (10) | nr 10 (10), | }}{{#ifeq: 1926 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1926}} | 4 | data::1926 | {{#time: Y|1926}} }}}}{{#ifeq: 2 | brak ||, str. strony::2}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: | Uwagi: |}}


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::woloszynowski-proverbia-1926-07-03 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::woloszynowski-proverbia-1926-07-03|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::woloszynowski-proverbia-1926-07-03 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::CW-1926-10 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::CW-1926-10 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }}|Źródło tekstu: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::CW-1926-10 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::CW-1926-10 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }}

}}|}}
klucz: woloszynowski-proverbia-1926-07-03

{{#if: Julian Wołoszynowski | Proverbia | }}{{#if: Julian Wołoszynowski | | }} {{#ifeq: 10 (10) | brak | | }}{{#ifeq: 1926 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1926}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1926}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}

}}