Julian Tuwim - Wielka Teodora

From sapijaszko.net
Revision as of 17:10, 7 September 2015 by Gsapijaszko (talk | contribs)
Jump to: navigation, search


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Artykuł[[Klucz::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | {{#if:<poem> Motto: "Bolszaja Feduła --- da dura"

Hen, na stepie, na ponurym stepie, Pod brzmieniem szarych chmur jesiennych, Kędy z wichrem hula zła "taska", Kędy płynie mać szeroko Wołga, A myśl nudą po ziemi się czołga, Pośród dni rozpacznie bezpromiennych... Hen na wielkim prawosławnym stepie, Gdzie wicher łka, Wstało słońce, jak krwawiące ślepie, Wstało łuną niszczejącej pożogi --- I wstał Szatan szkarłatny, złowrogi, Z krzykiem "Swaboda"! I spieniła się wołżańska woda, Uderzyła w brzegi dziką mocą, Śmiechem zawył wicher nad północą I podniosły się z pomrukiem gniewu W złej niewoli zdziczałe miljony, Zmiotły trony, zdeptały korony, I tryumfem mocy niespętanej, Przy chichocie szatańskiego śpiewu Poszły w tany!

   Ech --- w tany!
   Mróz jakucki,
   Skwar kałmucki,
   Ech --- w tany!
   Kajdany
   Brzęczą, brzęczą,
   Tańczy barin, tańczy chłop,
   Tańczy gruby protopop,
   Chan tatarski, mużyk fiński,
   Car kazański, astrachański,
   Poszli wszyscy w kamariński,
   Ech --- ludziom grzech!
   Ech --- kurom śmiech!
   Jeden pląsa, drugi zdechł!
   Świśnie nahajka,
   Brzęknie bałałajka,
   Nu --- ka,
   To ci nauka!
   Ech, mołodajka,
   Wódki --- padawaj-ka
   Trepakom, pakom, pakom,
   Nu --- w prysiudy
   Drobniusieńko,
   Nu --- w prysiudy
   Malusieńko.
   A wybijaj,
   A wywijaj,
   Kułakom!
   Uch --- tan, tan kamarińskij,
   Uch --- lud, lud sukinsyńskij,
   Zatańczyli, zakrążyli,
   Pili, pili, nie płacili,
   W zuby bili --- i wybili.
   Ech --- ludziom grzech,
   Ech --- kurom śmiech!
   Na bakier papachę,
   Pod pachę flachę,
   Tańczy naród miejski, wiejski
   A szeroko -- po rassiejski.
   Po ichniemu, po pijanemu,
   W pulchnych skibach czarnoziemu
   I w kałużach skrzepłej krwi.
   Jak swaboda --- to swaboda,
   Pal i tłucz i niszcz i rwij!
   W łby cerkiewne bije grom,
   Płonie dwór i płonie dom,
   Tańczy potwór bizantyjski,
   Tańczy pijany chłop rosyjski
   Trepakom, pakom, pakom.

A kiedy wytańczycie "tasku" pośród zgliszczy, Gdy wszystko wyrównacie, nawet miasta z ziemią, Gdy plon olbrzymi wieków krwawa ręka zniszczy, A czarne pięści --- usta proroków oniemią, Gdy gramotnych nie będzie --- jeno rządy tłuszczy Rozleją się powodzią po zmurszałym świecie, --- Wstanie ON, wytęskniony, wstanie "Cham griaduszczyj" I do nowego bóstwa modlić się poczniecie. Jeszcze się dawne duchy wcielą w dawnych zbirów, Powstaną Wielkie Piotry i Groźne Iwany, Wstanie na czarnym stepie Zwierz z waszych "Kumirów", Gdzie niedawno promieniał Lew z Jasnej Polany. W tłumy znów zaczną prażyć cudotwórcze lufy, Tam, gdzie z krzykiem "Swaboda" brzmiał krzyk "Żgi! Nasiłuj!" Znów z Carewokokoszajska, Riazania i Ufy Usłyszymy błagalne "Hospodi Pamiłuj". I znów z "krestnym chodem" pójdą grube popy, By znów carom na Kremlu dać ikonę w darze, Znów z krzykiem miljonowym ruszą w pochód chłopy: "Och wierni ci będziemy, słonko-hosudarze!" </poem>|=Treść= <poem> Motto: "Bolszaja Feduła --- da dura"

Hen, na stepie, na ponurym stepie, Pod brzmieniem szarych chmur jesiennych, Kędy z wichrem hula zła "taska", Kędy płynie mać szeroko Wołga, A myśl nudą po ziemi się czołga, Pośród dni rozpacznie bezpromiennych... Hen na wielkim prawosławnym stepie, Gdzie wicher łka, Wstało słońce, jak krwawiące ślepie, Wstało łuną niszczejącej pożogi --- I wstał Szatan szkarłatny, złowrogi, Z krzykiem "Swaboda"! I spieniła się wołżańska woda, Uderzyła w brzegi dziką mocą, Śmiechem zawył wicher nad północą I podniosły się z pomrukiem gniewu W złej niewoli zdziczałe miljony, Zmiotły trony, zdeptały korony, I tryumfem mocy niespętanej, Przy chichocie szatańskiego śpiewu Poszły w tany!

   Ech --- w tany!
   Mróz jakucki,
   Skwar kałmucki,
   Ech --- w tany!
   Kajdany
   Brzęczą, brzęczą,
   Tańczy barin, tańczy chłop,
   Tańczy gruby protopop,
   Chan tatarski, mużyk fiński,
   Car kazański, astrachański,
   Poszli wszyscy w kamariński,
   Ech --- ludziom grzech!
   Ech --- kurom śmiech!
   Jeden pląsa, drugi zdechł!
   Świśnie nahajka,
   Brzęknie bałałajka,
   Nu --- ka,
   To ci nauka!
   Ech, mołodajka,
   Wódki --- padawaj-ka
   Trepakom, pakom, pakom,
   Nu --- w prysiudy
   Drobniusieńko,
   Nu --- w prysiudy
   Malusieńko.
   A wybijaj,
   A wywijaj,
   Kułakom!
   Uch --- tan, tan kamarińskij,
   Uch --- lud, lud sukinsyńskij,
   Zatańczyli, zakrążyli,
   Pili, pili, nie płacili,
   W zuby bili --- i wybili.
   Ech --- ludziom grzech,
   Ech --- kurom śmiech!
   Na bakier papachę,
   Pod pachę flachę,
   Tańczy naród miejski, wiejski
   A szeroko -- po rassiejski.
   Po ichniemu, po pijanemu,
   W pulchnych skibach czarnoziemu
   I w kałużach skrzepłej krwi.
   Jak swaboda --- to swaboda,
   Pal i tłucz i niszcz i rwij!
   W łby cerkiewne bije grom,
   Płonie dwór i płonie dom,
   Tańczy potwór bizantyjski,
   Tańczy pijany chłop rosyjski
   Trepakom, pakom, pakom.

A kiedy wytańczycie "tasku" pośród zgliszczy, Gdy wszystko wyrównacie, nawet miasta z ziemią, Gdy plon olbrzymi wieków krwawa ręka zniszczy, A czarne pięści --- usta proroków oniemią, Gdy gramotnych nie będzie --- jeno rządy tłuszczy Rozleją się powodzią po zmurszałym świecie, --- Wstanie ON, wytęskniony, wstanie "Cham griaduszczyj" I do nowego bóstwa modlić się poczniecie. Jeszcze się dawne duchy wcielą w dawnych zbirów, Powstaną Wielkie Piotry i Groźne Iwany, Wstanie na czarnym stepie Zwierz z waszych "Kumirów", Gdzie niedawno promieniał Lew z Jasnej Polany. W tłumy znów zaczną prażyć cudotwórcze lufy, Tam, gdzie z krzykiem "Swaboda" brzmiał krzyk "Żgi! Nasiłuj!" Znów z Carewokokoszajska, Riazania i Ufy Usłyszymy błagalne "Hospodi Pamiłuj". I znów z "krestnym chodem" pójdą grube popy, By znów carom na Kremlu dać ikonę w darze, Znów z krzykiem miljonowym ruszą w pochód chłopy: "Och wierni ci będziemy, słonko-hosudarze!" </poem>|}}

Dane bibliograficzne

{{#if:Julian Tuwim|Autor: Julian Tuwim|}}

Tytuł: Wielka Teodora

Pierwodruk w: Sowizdrzał, {{#if: 14 | nr 14, | }} {{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | data::1918 | {{#time: Y|1918}} }}}}{{#ifeq: 3 | brak ||, str. strony::3}}; {{#if: Estrada, nr 4 z 1918 r, str. 36. Istnieje tłumaczenie na j. rosyjski: A. Grojnim, "Warszawskoje Słowo", Warszawa 1920, str. 6. |Przedruk: Estrada, nr 4 z 1918 r, str. 36. Istnieje tłumaczenie na j. rosyjski: A. Grojnim, "Warszawskoje Słowo", Warszawa 1920, str. 6. | }}

{{#ifexpr: {{#ask: [[Przedruk::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: [[Przedruk::{{{klucz}}}]]|format=list|outro=.}} | }} {{#if: Po raz pierwszy utwór ten wykonywała repertuar::Maria Strońska w kabarecie Czarny Kot 19. marca 1918 r. (Inf.: Polski Tygodnik Humorystyczny, nr 13 z 1918 r, Warszawa). Muzykę do tej melodeklamacji komponował kompozytor::Jerzy Petersburski. W wywiadzie udzielonym w 1952 r Januszowi Stradeckiemu, Tuwim wymienił ten utwór jako jedyną swoją pozycję o tendencji antyradzieckiej. W 1950 r. fragmenty "Wielkiej Teodory" znalazły się na 4 stronie "Wiadomości" <bibref f="tuwim.bib">wiadomosci-wielka-teodora</bibref> w nawiązaniu do indywidualnego, hołdowniczego listu wysłanego przez Tuwima do Stalina w grudniu 1949 r.
W Kabaretiana w drugiej linijce wersja: "Pod brzemieniem" | Uwagi: Po raz pierwszy utwór ten wykonywała repertuar::Maria Strońska w kabarecie Czarny Kot 19. marca 1918 r. (Inf.: Polski Tygodnik Humorystyczny, nr 13 z 1918 r, Warszawa). Muzykę do tej melodeklamacji komponował kompozytor::Jerzy Petersburski. W wywiadzie udzielonym w 1952 r Januszowi Stradeckiemu, Tuwim wymienił ten utwór jako jedyną swoją pozycję o tendencji antyradzieckiej. W 1950 r. fragmenty "Wielkiej Teodory" znalazły się na 4 stronie "Wiadomości" <bibref f="tuwim.bib">wiadomosci-wielka-teodora</bibref> w nawiązaniu do indywidualnego, hołdowniczego listu wysłanego przez Tuwima do Stalina w grudniu 1949 r.
W Kabaretiana w drugiej linijce wersja: "Pod brzemieniem"|}}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Recenzja[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::Recenzja[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]] |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Polemika[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::Polemika[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]] |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}
klucz: {{{klucz}}}

{{#if: Julian Tuwim | Wielka Teodora | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 14 | brak | | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1918}}| ]] }} }}[[klucz::{{{klucz}}}| ]] {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}


<headertabs/> |{{#if:<poem> Motto: "Bolszaja Feduła --- da dura"

Hen, na stepie, na ponurym stepie, Pod brzmieniem szarych chmur jesiennych, Kędy z wichrem hula zła "taska", Kędy płynie mać szeroko Wołga, A myśl nudą po ziemi się czołga, Pośród dni rozpacznie bezpromiennych... Hen na wielkim prawosławnym stepie, Gdzie wicher łka, Wstało słońce, jak krwawiące ślepie, Wstało łuną niszczejącej pożogi --- I wstał Szatan szkarłatny, złowrogi, Z krzykiem "Swaboda"! I spieniła się wołżańska woda, Uderzyła w brzegi dziką mocą, Śmiechem zawył wicher nad północą I podniosły się z pomrukiem gniewu W złej niewoli zdziczałe miljony, Zmiotły trony, zdeptały korony, I tryumfem mocy niespętanej, Przy chichocie szatańskiego śpiewu Poszły w tany!

   Ech --- w tany!
   Mróz jakucki,
   Skwar kałmucki,
   Ech --- w tany!
   Kajdany
   Brzęczą, brzęczą,
   Tańczy barin, tańczy chłop,
   Tańczy gruby protopop,
   Chan tatarski, mużyk fiński,
   Car kazański, astrachański,
   Poszli wszyscy w kamariński,
   Ech --- ludziom grzech!
   Ech --- kurom śmiech!
   Jeden pląsa, drugi zdechł!
   Świśnie nahajka,
   Brzęknie bałałajka,
   Nu --- ka,
   To ci nauka!
   Ech, mołodajka,
   Wódki --- padawaj-ka
   Trepakom, pakom, pakom,
   Nu --- w prysiudy
   Drobniusieńko,
   Nu --- w prysiudy
   Malusieńko.
   A wybijaj,
   A wywijaj,
   Kułakom!
   Uch --- tan, tan kamarińskij,
   Uch --- lud, lud sukinsyńskij,
   Zatańczyli, zakrążyli,
   Pili, pili, nie płacili,
   W zuby bili --- i wybili.
   Ech --- ludziom grzech,
   Ech --- kurom śmiech!
   Na bakier papachę,
   Pod pachę flachę,
   Tańczy naród miejski, wiejski
   A szeroko -- po rassiejski.
   Po ichniemu, po pijanemu,
   W pulchnych skibach czarnoziemu
   I w kałużach skrzepłej krwi.
   Jak swaboda --- to swaboda,
   Pal i tłucz i niszcz i rwij!
   W łby cerkiewne bije grom,
   Płonie dwór i płonie dom,
   Tańczy potwór bizantyjski,
   Tańczy pijany chłop rosyjski
   Trepakom, pakom, pakom.

A kiedy wytańczycie "tasku" pośród zgliszczy, Gdy wszystko wyrównacie, nawet miasta z ziemią, Gdy plon olbrzymi wieków krwawa ręka zniszczy, A czarne pięści --- usta proroków oniemią, Gdy gramotnych nie będzie --- jeno rządy tłuszczy Rozleją się powodzią po zmurszałym świecie, --- Wstanie ON, wytęskniony, wstanie "Cham griaduszczyj" I do nowego bóstwa modlić się poczniecie. Jeszcze się dawne duchy wcielą w dawnych zbirów, Powstaną Wielkie Piotry i Groźne Iwany, Wstanie na czarnym stepie Zwierz z waszych "Kumirów", Gdzie niedawno promieniał Lew z Jasnej Polany. W tłumy znów zaczną prażyć cudotwórcze lufy, Tam, gdzie z krzykiem "Swaboda" brzmiał krzyk "Żgi! Nasiłuj!" Znów z Carewokokoszajska, Riazania i Ufy Usłyszymy błagalne "Hospodi Pamiłuj". I znów z "krestnym chodem" pójdą grube popy, By znów carom na Kremlu dać ikonę w darze, Znów z krzykiem miljonowym ruszą w pochód chłopy: "Och wierni ci będziemy, słonko-hosudarze!" </poem>|<poem> Motto: "Bolszaja Feduła --- da dura"

Hen, na stepie, na ponurym stepie, Pod brzmieniem szarych chmur jesiennych, Kędy z wichrem hula zła "taska", Kędy płynie mać szeroko Wołga, A myśl nudą po ziemi się czołga, Pośród dni rozpacznie bezpromiennych... Hen na wielkim prawosławnym stepie, Gdzie wicher łka, Wstało słońce, jak krwawiące ślepie, Wstało łuną niszczejącej pożogi --- I wstał Szatan szkarłatny, złowrogi, Z krzykiem "Swaboda"! I spieniła się wołżańska woda, Uderzyła w brzegi dziką mocą, Śmiechem zawył wicher nad północą I podniosły się z pomrukiem gniewu W złej niewoli zdziczałe miljony, Zmiotły trony, zdeptały korony, I tryumfem mocy niespętanej, Przy chichocie szatańskiego śpiewu Poszły w tany!

   Ech --- w tany!
   Mróz jakucki,
   Skwar kałmucki,
   Ech --- w tany!
   Kajdany
   Brzęczą, brzęczą,
   Tańczy barin, tańczy chłop,
   Tańczy gruby protopop,
   Chan tatarski, mużyk fiński,
   Car kazański, astrachański,
   Poszli wszyscy w kamariński,
   Ech --- ludziom grzech!
   Ech --- kurom śmiech!
   Jeden pląsa, drugi zdechł!
   Świśnie nahajka,
   Brzęknie bałałajka,
   Nu --- ka,
   To ci nauka!
   Ech, mołodajka,
   Wódki --- padawaj-ka
   Trepakom, pakom, pakom,
   Nu --- w prysiudy
   Drobniusieńko,
   Nu --- w prysiudy
   Malusieńko.
   A wybijaj,
   A wywijaj,
   Kułakom!
   Uch --- tan, tan kamarińskij,
   Uch --- lud, lud sukinsyńskij,
   Zatańczyli, zakrążyli,
   Pili, pili, nie płacili,
   W zuby bili --- i wybili.
   Ech --- ludziom grzech,
   Ech --- kurom śmiech!
   Na bakier papachę,
   Pod pachę flachę,
   Tańczy naród miejski, wiejski
   A szeroko -- po rassiejski.
   Po ichniemu, po pijanemu,
   W pulchnych skibach czarnoziemu
   I w kałużach skrzepłej krwi.
   Jak swaboda --- to swaboda,
   Pal i tłucz i niszcz i rwij!
   W łby cerkiewne bije grom,
   Płonie dwór i płonie dom,
   Tańczy potwór bizantyjski,
   Tańczy pijany chłop rosyjski
   Trepakom, pakom, pakom.

A kiedy wytańczycie "tasku" pośród zgliszczy, Gdy wszystko wyrównacie, nawet miasta z ziemią, Gdy plon olbrzymi wieków krwawa ręka zniszczy, A czarne pięści --- usta proroków oniemią, Gdy gramotnych nie będzie --- jeno rządy tłuszczy Rozleją się powodzią po zmurszałym świecie, --- Wstanie ON, wytęskniony, wstanie "Cham griaduszczyj" I do nowego bóstwa modlić się poczniecie. Jeszcze się dawne duchy wcielą w dawnych zbirów, Powstaną Wielkie Piotry i Groźne Iwany, Wstanie na czarnym stepie Zwierz z waszych "Kumirów", Gdzie niedawno promieniał Lew z Jasnej Polany. W tłumy znów zaczną prażyć cudotwórcze lufy, Tam, gdzie z krzykiem "Swaboda" brzmiał krzyk "Żgi! Nasiłuj!" Znów z Carewokokoszajska, Riazania i Ufy Usłyszymy błagalne "Hospodi Pamiłuj". I znów z "krestnym chodem" pójdą grube popy, By znów carom na Kremlu dać ikonę w darze, Znów z krzykiem miljonowym ruszą w pochód chłopy: "Och wierni ci będziemy, słonko-hosudarze!" </poem>|}}


{{#if:Sowizdrzał|Pierwodruk w: Sowizdrzał,|}} {{#if: 14 | nr 14, | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | data::1918 | {{#time: Y|1918}} }}}}{{#ifeq: 3 | brak ||, str. strony::3}}; {{#if: Estrada, nr 4 z 1918 r, str. 36. Istnieje tłumaczenie na j. rosyjski: A. Grojnim, "Warszawskoje Słowo", Warszawa 1920, str. 6. |Przedruk: Estrada, nr 4 z 1918 r, str. 36. Istnieje tłumaczenie na j. rosyjski: A. Grojnim, "Warszawskoje Słowo", Warszawa 1920, str. 6. | }} {{#ifexpr: {{#ask: [[Przedruk::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: [[Przedruk::{{{klucz}}}]]|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: Po raz pierwszy utwór ten wykonywała repertuar::Maria Strońska w kabarecie Czarny Kot 19. marca 1918 r. (Inf.: Polski Tygodnik Humorystyczny, nr 13 z 1918 r, Warszawa). Muzykę do tej melodeklamacji komponował kompozytor::Jerzy Petersburski. W wywiadzie udzielonym w 1952 r Januszowi Stradeckiemu, Tuwim wymienił ten utwór jako jedyną swoją pozycję o tendencji antyradzieckiej. W 1950 r. fragmenty "Wielkiej Teodory" znalazły się na 4 stronie "Wiadomości" <bibref f="tuwim.bib">wiadomosci-wielka-teodora</bibref> w nawiązaniu do indywidualnego, hołdowniczego listu wysłanego przez Tuwima do Stalina w grudniu 1949 r.
W Kabaretiana w drugiej linijce wersja: "Pod brzemieniem" | Uwagi: Po raz pierwszy utwór ten wykonywała repertuar::Maria Strońska w kabarecie Czarny Kot 19. marca 1918 r. (Inf.: Polski Tygodnik Humorystyczny, nr 13 z 1918 r, Warszawa). Muzykę do tej melodeklamacji komponował kompozytor::Jerzy Petersburski. W wywiadzie udzielonym w 1952 r Januszowi Stradeckiemu, Tuwim wymienił ten utwór jako jedyną swoją pozycję o tendencji antyradzieckiej. W 1950 r. fragmenty "Wielkiej Teodory" znalazły się na 4 stronie "Wiadomości" <bibref f="tuwim.bib">wiadomosci-wielka-teodora</bibref> w nawiązaniu do indywidualnego, hołdowniczego listu wysłanego przez Tuwima do Stalina w grudniu 1949 r.
W Kabaretiana w drugiej linijce wersja: "Pod brzemieniem"|}}


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Recenzja[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::Recenzja[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]] |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::Polemika[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]]|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::Polemika[[Klucz rodzaju::{{{klucz}}}]] |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}
klucz: {{{klucz}}}

{{#if: Julian Tuwim | Wielka Teodora | }}{{#if: Julian Tuwim | | }} {{#ifeq: 14 | brak | | }}{{#ifeq: 1918 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1918}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1918}}| ]] }} }}[[klucz::{{{klucz}}}| ]] {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}

}}