Antoni Słonimski - Wojna o teatr

From sapijaszko.net
Jump to: navigation, search


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::slonimski-wojna-1926-06-02|format=count}} > 0 | {{#if:Po zamknięciu teatru Bogusławskiego, skasowaniu nagrody literackiej i mianowaniu Lorentowicza dyrektorem Teatru Narodowego zaczęły się tworzyć grupki na ulicach Warszawy.

Niebawem zarysowały się wyraźnie dwie partje tak zwanych legalistów czyli zwolenników rady miejskiej i partja przeciwna skoncentrowana (jak wszelkie siły wywrotowe) w Małej Ziemiańskiej. Po burzliwych przemówieniach pochód ruszył w kierunku gmachu dochodowego Teatrów Miejskich. Dyrektor Miłaszewski i Artur Śliwiński nie chcieli pertraktować. Woźnym rozdano podwójne racje herbaty i broń z rekwizytorni. Okopy zaprojektowane przez prof. Drabika, zdobyli po krótkiej ręcznej walce bracia Pronaszkowie. Po zdeformowaniu dekoracji do opery mimo twardowskiego oporu prof. Drabik został uwięziony i odwieziony na drabiniastym wozie do Wilanowa. Dyrektor Młynarski broni się jeszcze i przedrzeźnia, wołając: "Zyg-zyg-pietruszka..." Chóry z Kiepurą i Kazurą opowiedziały się chóralnie za starą władzą. Po mieście rozeszły się trwożliwe wieści, że Grzymała Siedlecki nadciąga na czele pułków poznańskich, jak również podobno Osterwa w Wilnie już jest zawagonowany. Próbowano szukać drogi pojednania. Napróżno. Droga odwrotu została odcięta. Adam Zagórski już latał nad miastem, bombardując ludność cywilną, redakcja "Kurjera Porannego" w szyku Boy'owym przeszła na stronę rebeljantów. Adolf Nowaczyński został sprowadzony do zera i zamknięty bez prawa używalności. Grupa żydów endeków pod dowództwem Mieczysława Szerera przedarła się w tym czasie przez plac Teatralny i okupowała u Langnera stolik Kornela Makuszyńskiego. Makuszyński zdołał się jednak pozbyć narzuconego mu przez los towarzystwa i po wielu trudnościach zbliżył się do grupy lewicowych poetów, składając na ręce pp. Broniewskiego i Standego deklarację wiernopoddańczych uczuć dla Piłsudskiego i "Wiadomości Literackich". Warszawa została prawie całkowicie zdobyta przez powstańców, z wyjątkiem gmachu Teatrów, ale i ten już zadrżarał w swoich dobrze płatnych posadach. Wysłany w charakterze parlamentarjusza dla pacyfikacji teatrów, Marszałek Karol Frycz zapacyfikował plafon teatru Narodowego i przeszedł na stronę Witosa. Mniej więcej w tym samym czasie Bristol został zajęty przez spiskowych Kossaków Magdaleny Samozwaniec. Na pułki księgarskie broniącego się jeszcze Gebethnera i Wolffa rzucił Kaden-Bandrowski nowe wydanie swojego "Generała Barcza", generał Witkacy zwyciężył Karola Irzykowskiego, którego, po odebraniu mu Hebla i tępej piły przewieziono do szpitala Ujazdowskiego, gdzie go leczą obecnie systemem J. N. Millera.

Walka dobiegała do końca. Na rozpaczliwą depeszę, wzywającą pomocy dyr. Śliwiński otrzymał od Szyfmana odpowiedź, iż "wobec niepewnej sytuacji nic przedsięwziąć nie może". O godzinie 6 m. 15 Gmach Opery został zdobyty. Dyr. Młynarski oddał swoją batutę w ręce pewnej młodej tancerki, a Prezes Śliwiński, mrucząc pod sumiastym wąsem "Mochnackiego" Lechonia udał się w asystencji O. Miłaszewskiego do prezydjum rady ministrów, aby zgłosić swoją kandydaturę na prezydenta państwa.

Spokój zapanował w stolicy. Na miasto spłynęła cicha noc majowa. ("W taką to noc Jessyka oddawała swe serce Lorentowiczowi" — jak powiada Szekspir). Rankiem rozlepiono na rogach ulic odezwę komisarza rządu doktora Boy'a-Żeleńskiego — wzywającą ludność do spokojnego uczęszczania na sztukę Witkiewicza oraz do nieobcinania brody żydom i lorentowiczom.|=Treść= Po zamknięciu teatru Bogusławskiego, skasowaniu nagrody literackiej i mianowaniu Lorentowicza dyrektorem Teatru Narodowego zaczęły się tworzyć grupki na ulicach Warszawy.

Niebawem zarysowały się wyraźnie dwie partje tak zwanych legalistów czyli zwolenników rady miejskiej i partja przeciwna skoncentrowana (jak wszelkie siły wywrotowe) w Małej Ziemiańskiej. Po burzliwych przemówieniach pochód ruszył w kierunku gmachu dochodowego Teatrów Miejskich. Dyrektor Miłaszewski i Artur Śliwiński nie chcieli pertraktować. Woźnym rozdano podwójne racje herbaty i broń z rekwizytorni. Okopy zaprojektowane przez prof. Drabika, zdobyli po krótkiej ręcznej walce bracia Pronaszkowie. Po zdeformowaniu dekoracji do opery mimo twardowskiego oporu prof. Drabik został uwięziony i odwieziony na drabiniastym wozie do Wilanowa. Dyrektor Młynarski broni się jeszcze i przedrzeźnia, wołając: "Zyg-zyg-pietruszka..." Chóry z Kiepurą i Kazurą opowiedziały się chóralnie za starą władzą. Po mieście rozeszły się trwożliwe wieści, że Grzymała Siedlecki nadciąga na czele pułków poznańskich, jak również podobno Osterwa w Wilnie już jest zawagonowany. Próbowano szukać drogi pojednania. Napróżno. Droga odwrotu została odcięta. Adam Zagórski już latał nad miastem, bombardując ludność cywilną, redakcja "Kurjera Porannego" w szyku Boy'owym przeszła na stronę rebeljantów. Adolf Nowaczyński został sprowadzony do zera i zamknięty bez prawa używalności. Grupa żydów endeków pod dowództwem Mieczysława Szerera przedarła się w tym czasie przez plac Teatralny i okupowała u Langnera stolik Kornela Makuszyńskiego. Makuszyński zdołał się jednak pozbyć narzuconego mu przez los towarzystwa i po wielu trudnościach zbliżył się do grupy lewicowych poetów, składając na ręce pp. Broniewskiego i Standego deklarację wiernopoddańczych uczuć dla Piłsudskiego i "Wiadomości Literackich". Warszawa została prawie całkowicie zdobyta przez powstańców, z wyjątkiem gmachu Teatrów, ale i ten już zadrżarał w swoich dobrze płatnych posadach. Wysłany w charakterze parlamentarjusza dla pacyfikacji teatrów, Marszałek Karol Frycz zapacyfikował plafon teatru Narodowego i przeszedł na stronę Witosa. Mniej więcej w tym samym czasie Bristol został zajęty przez spiskowych Kossaków Magdaleny Samozwaniec. Na pułki księgarskie broniącego się jeszcze Gebethnera i Wolffa rzucił Kaden-Bandrowski nowe wydanie swojego "Generała Barcza", generał Witkacy zwyciężył Karola Irzykowskiego, którego, po odebraniu mu Hebla i tępej piły przewieziono do szpitala Ujazdowskiego, gdzie go leczą obecnie systemem J. N. Millera.

Walka dobiegała do końca. Na rozpaczliwą depeszę, wzywającą pomocy dyr. Śliwiński otrzymał od Szyfmana odpowiedź, iż "wobec niepewnej sytuacji nic przedsięwziąć nie może". O godzinie 6 m. 15 Gmach Opery został zdobyty. Dyr. Młynarski oddał swoją batutę w ręce pewnej młodej tancerki, a Prezes Śliwiński, mrucząc pod sumiastym wąsem "Mochnackiego" Lechonia udał się w asystencji O. Miłaszewskiego do prezydjum rady ministrów, aby zgłosić swoją kandydaturę na prezydenta państwa.

Spokój zapanował w stolicy. Na miasto spłynęła cicha noc majowa. ("W taką to noc Jessyka oddawała swe serce Lorentowiczowi" — jak powiada Szekspir). Rankiem rozlepiono na rogach ulic odezwę komisarza rządu doktora Boy'a-Żeleńskiego — wzywającą ludność do spokojnego uczęszczania na sztukę Witkiewicza oraz do nieobcinania brody żydom i lorentowiczom.|}}

Dane bibliograficzne

{{#if:Antoni Słonimski|Autor: Antoni Słonimski|}}

Tytuł: Wojna o teatr

Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski, {{#if: 1 (1) | nr 1 (1), | }} {{#ifeq: 1926-06-05 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1926-06-05}} | 4 | data::1926-06-05 | {{#time: Y|1926-06-05}} }}}}{{#ifeq: 5-6 | brak ||, str. strony::5-6}}; {{#if: |Przedruk: | }}

{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::slonimski-wojna-1926-06-02|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::slonimski-wojna-1926-06-02|format=list|outro=.}} | }} {{#if: W pierwodruku podpis: Pro-rok. | Uwagi: W pierwodruku podpis: Pro-rok.|}}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::slonimski-wojna-1926-06-02|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::slonimski-wojna-1926-06-02 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::slonimski-wojna-1926-06-02|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::slonimski-wojna-1926-06-02 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::CW-1926-1 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::CW-1926-1 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }}|Źródło tekstu: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::CW-1926-1 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::CW-1926-1 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }}

}}|}}
klucz: slonimski-wojna-1926-06-02

{{#if: Antoni Słonimski | Wojna o teatr | }}{{#if: Antoni Słonimski | | }} {{#ifeq: 1 (1) | brak | | }}{{#ifeq: 1926-06-05 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1926-06-05}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1926-06-05}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}


<headertabs/> |{{#if:Po zamknięciu teatru Bogusławskiego, skasowaniu nagrody literackiej i mianowaniu Lorentowicza dyrektorem Teatru Narodowego zaczęły się tworzyć grupki na ulicach Warszawy.

Niebawem zarysowały się wyraźnie dwie partje tak zwanych legalistów czyli zwolenników rady miejskiej i partja przeciwna skoncentrowana (jak wszelkie siły wywrotowe) w Małej Ziemiańskiej. Po burzliwych przemówieniach pochód ruszył w kierunku gmachu dochodowego Teatrów Miejskich. Dyrektor Miłaszewski i Artur Śliwiński nie chcieli pertraktować. Woźnym rozdano podwójne racje herbaty i broń z rekwizytorni. Okopy zaprojektowane przez prof. Drabika, zdobyli po krótkiej ręcznej walce bracia Pronaszkowie. Po zdeformowaniu dekoracji do opery mimo twardowskiego oporu prof. Drabik został uwięziony i odwieziony na drabiniastym wozie do Wilanowa. Dyrektor Młynarski broni się jeszcze i przedrzeźnia, wołając: "Zyg-zyg-pietruszka..." Chóry z Kiepurą i Kazurą opowiedziały się chóralnie za starą władzą. Po mieście rozeszły się trwożliwe wieści, że Grzymała Siedlecki nadciąga na czele pułków poznańskich, jak również podobno Osterwa w Wilnie już jest zawagonowany. Próbowano szukać drogi pojednania. Napróżno. Droga odwrotu została odcięta. Adam Zagórski już latał nad miastem, bombardując ludność cywilną, redakcja "Kurjera Porannego" w szyku Boy'owym przeszła na stronę rebeljantów. Adolf Nowaczyński został sprowadzony do zera i zamknięty bez prawa używalności. Grupa żydów endeków pod dowództwem Mieczysława Szerera przedarła się w tym czasie przez plac Teatralny i okupowała u Langnera stolik Kornela Makuszyńskiego. Makuszyński zdołał się jednak pozbyć narzuconego mu przez los towarzystwa i po wielu trudnościach zbliżył się do grupy lewicowych poetów, składając na ręce pp. Broniewskiego i Standego deklarację wiernopoddańczych uczuć dla Piłsudskiego i "Wiadomości Literackich". Warszawa została prawie całkowicie zdobyta przez powstańców, z wyjątkiem gmachu Teatrów, ale i ten już zadrżarał w swoich dobrze płatnych posadach. Wysłany w charakterze parlamentarjusza dla pacyfikacji teatrów, Marszałek Karol Frycz zapacyfikował plafon teatru Narodowego i przeszedł na stronę Witosa. Mniej więcej w tym samym czasie Bristol został zajęty przez spiskowych Kossaków Magdaleny Samozwaniec. Na pułki księgarskie broniącego się jeszcze Gebethnera i Wolffa rzucił Kaden-Bandrowski nowe wydanie swojego "Generała Barcza", generał Witkacy zwyciężył Karola Irzykowskiego, którego, po odebraniu mu Hebla i tępej piły przewieziono do szpitala Ujazdowskiego, gdzie go leczą obecnie systemem J. N. Millera.

Walka dobiegała do końca. Na rozpaczliwą depeszę, wzywającą pomocy dyr. Śliwiński otrzymał od Szyfmana odpowiedź, iż "wobec niepewnej sytuacji nic przedsięwziąć nie może". O godzinie 6 m. 15 Gmach Opery został zdobyty. Dyr. Młynarski oddał swoją batutę w ręce pewnej młodej tancerki, a Prezes Śliwiński, mrucząc pod sumiastym wąsem "Mochnackiego" Lechonia udał się w asystencji O. Miłaszewskiego do prezydjum rady ministrów, aby zgłosić swoją kandydaturę na prezydenta państwa.

Spokój zapanował w stolicy. Na miasto spłynęła cicha noc majowa. ("W taką to noc Jessyka oddawała swe serce Lorentowiczowi" — jak powiada Szekspir). Rankiem rozlepiono na rogach ulic odezwę komisarza rządu doktora Boy'a-Żeleńskiego — wzywającą ludność do spokojnego uczęszczania na sztukę Witkiewicza oraz do nieobcinania brody żydom i lorentowiczom.|Po zamknięciu teatru Bogusławskiego, skasowaniu nagrody literackiej i mianowaniu Lorentowicza dyrektorem Teatru Narodowego zaczęły się tworzyć grupki na ulicach Warszawy.

Niebawem zarysowały się wyraźnie dwie partje tak zwanych legalistów czyli zwolenników rady miejskiej i partja przeciwna skoncentrowana (jak wszelkie siły wywrotowe) w Małej Ziemiańskiej. Po burzliwych przemówieniach pochód ruszył w kierunku gmachu dochodowego Teatrów Miejskich. Dyrektor Miłaszewski i Artur Śliwiński nie chcieli pertraktować. Woźnym rozdano podwójne racje herbaty i broń z rekwizytorni. Okopy zaprojektowane przez prof. Drabika, zdobyli po krótkiej ręcznej walce bracia Pronaszkowie. Po zdeformowaniu dekoracji do opery mimo twardowskiego oporu prof. Drabik został uwięziony i odwieziony na drabiniastym wozie do Wilanowa. Dyrektor Młynarski broni się jeszcze i przedrzeźnia, wołając: "Zyg-zyg-pietruszka..." Chóry z Kiepurą i Kazurą opowiedziały się chóralnie za starą władzą. Po mieście rozeszły się trwożliwe wieści, że Grzymała Siedlecki nadciąga na czele pułków poznańskich, jak również podobno Osterwa w Wilnie już jest zawagonowany. Próbowano szukać drogi pojednania. Napróżno. Droga odwrotu została odcięta. Adam Zagórski już latał nad miastem, bombardując ludność cywilną, redakcja "Kurjera Porannego" w szyku Boy'owym przeszła na stronę rebeljantów. Adolf Nowaczyński został sprowadzony do zera i zamknięty bez prawa używalności. Grupa żydów endeków pod dowództwem Mieczysława Szerera przedarła się w tym czasie przez plac Teatralny i okupowała u Langnera stolik Kornela Makuszyńskiego. Makuszyński zdołał się jednak pozbyć narzuconego mu przez los towarzystwa i po wielu trudnościach zbliżył się do grupy lewicowych poetów, składając na ręce pp. Broniewskiego i Standego deklarację wiernopoddańczych uczuć dla Piłsudskiego i "Wiadomości Literackich". Warszawa została prawie całkowicie zdobyta przez powstańców, z wyjątkiem gmachu Teatrów, ale i ten już zadrżarał w swoich dobrze płatnych posadach. Wysłany w charakterze parlamentarjusza dla pacyfikacji teatrów, Marszałek Karol Frycz zapacyfikował plafon teatru Narodowego i przeszedł na stronę Witosa. Mniej więcej w tym samym czasie Bristol został zajęty przez spiskowych Kossaków Magdaleny Samozwaniec. Na pułki księgarskie broniącego się jeszcze Gebethnera i Wolffa rzucił Kaden-Bandrowski nowe wydanie swojego "Generała Barcza", generał Witkacy zwyciężył Karola Irzykowskiego, którego, po odebraniu mu Hebla i tępej piły przewieziono do szpitala Ujazdowskiego, gdzie go leczą obecnie systemem J. N. Millera.

Walka dobiegała do końca. Na rozpaczliwą depeszę, wzywającą pomocy dyr. Śliwiński otrzymał od Szyfmana odpowiedź, iż "wobec niepewnej sytuacji nic przedsięwziąć nie może". O godzinie 6 m. 15 Gmach Opery został zdobyty. Dyr. Młynarski oddał swoją batutę w ręce pewnej młodej tancerki, a Prezes Śliwiński, mrucząc pod sumiastym wąsem "Mochnackiego" Lechonia udał się w asystencji O. Miłaszewskiego do prezydjum rady ministrów, aby zgłosić swoją kandydaturę na prezydenta państwa.

Spokój zapanował w stolicy. Na miasto spłynęła cicha noc majowa. ("W taką to noc Jessyka oddawała swe serce Lorentowiczowi" — jak powiada Szekspir). Rankiem rozlepiono na rogach ulic odezwę komisarza rządu doktora Boy'a-Żeleńskiego — wzywającą ludność do spokojnego uczęszczania na sztukę Witkiewicza oraz do nieobcinania brody żydom i lorentowiczom.|}}


{{#if:Cyrulik Warszawski|Pierwodruk w: Cyrulik Warszawski,|}} {{#if: 1 (1) | nr 1 (1), | }}{{#ifeq: 1926-06-05 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1926-06-05}} | 4 | data::1926-06-05 | {{#time: Y|1926-06-05}} }}}}{{#ifeq: 5-6 | brak ||, str. strony::5-6}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::slonimski-wojna-1926-06-02|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::slonimski-wojna-1926-06-02|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: W pierwodruku podpis: Pro-rok. | Uwagi: W pierwodruku podpis: Pro-rok.|}}


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::slonimski-wojna-1926-06-02|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::slonimski-wojna-1926-06-02 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::slonimski-wojna-1926-06-02|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::slonimski-wojna-1926-06-02 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::CW-1926-1 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::CW-1926-1 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }}|Źródło tekstu: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::CW-1926-1 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::CW-1926-1 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }}

}}|}}
klucz: slonimski-wojna-1926-06-02

{{#if: Antoni Słonimski | Wojna o teatr | }}{{#if: Antoni Słonimski | | }} {{#ifeq: 1 (1) | brak | | }}{{#ifeq: 1926-06-05 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1926-06-05}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1926-06-05}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}

}}