J. U. - Julian Tuwim: Czary i czarty polskie oraz Wypisy czarnoksięskie

From sapijaszko.net
Jump to: navigation, search


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::ju-julian-1924|format=count}} > 0 | {{#if:Historia czarów i dzieje wiary w czarta zarówno dobrze nadają się do naukowego traktowania, jak historja każdego objawu w życiu ludzkości. Praktyki czarnoksięskie i dawne wyobrażenia o czarcie mogą nadto posiadać szczególny urok, urok egzotyczności, dla nowoczesnych "trzeźwych" umysłów. Tuwim nie zamierzył stworzyć dzieła naukowego z tej dziedziny, — sam wyznaje w przedmowie do książki, że jest ona dziełem dyletanta i kompilatora. Poprostu zbierał i wypisywał z książek dawnych, co szczególnie zafrapowało jego wyobraźnię. Niechby i tak było; takie "wypisy" miałyby również pewną wartość, jako zestawienie materjału do naukowego opracowania, albo choćby jako lektura na poobiedzie, pobudzaniem do śmiechu ułatwiająca trawienie. Ale kompilator nie ustrzegł się pewnych błędów, które pozwalają w jego książce dopatrzeć się złej tendencji. Najpierw pomieszał on takie rzeczy, które starannie winny być rozróżniane; tak wiarę Kościoła w istnienie świata duchowego z popularnem wyobrażeniami średniowiecza o djable i sprawkach jego. Ośmieszając te ostatnie, wmawia w czytelnika (nawet wyraźnemi słowy), że wiara w duchy wogóle należy do przeszłości, że nikt rozumny już jej nie podziela. Dalej miesza w jedną kupę teologiczne pojęcia z rozmaitemi praktykami magji, alchemji itp., a czyni to tak sprytnie, że w umyśle mniej bacznego czytelnika Kościół stanie się odpowiedzialny nawet za spaczone pojęcia, zabobony i praktyki, które najusilniej potępiał i zwalczał. Nie umie czy nie chce odróżnić pewnych obrazowych, przenośnych sposobów wyrażania się o szatanie i jego wrogich wpływach od popularnych i literalnie branych wyobrażeń. Gromadzi szczegóły, nic z czarnoksięstwem wspólnego nie mające, np. przytaczając praktyki, zapobiegające płodności, dziś tak szeroko przez maferjalistyczną higjenę stosowane; wreszcie wpada w pornografję. Z tych wszystkich względów książkę Tuwima trzeba uważać za szkodliwą, a "Bibljotece polskiej" wyrazić ubolewanie, że pozwoliła się użyć do tej publikacji i zmarnowała na nią tyle pięknego papieru.|=Treść= Historia czarów i dzieje wiary w czarta zarówno dobrze nadają się do naukowego traktowania, jak historja każdego objawu w życiu ludzkości. Praktyki czarnoksięskie i dawne wyobrażenia o czarcie mogą nadto posiadać szczególny urok, urok egzotyczności, dla nowoczesnych "trzeźwych" umysłów. Tuwim nie zamierzył stworzyć dzieła naukowego z tej dziedziny, — sam wyznaje w przedmowie do książki, że jest ona dziełem dyletanta i kompilatora. Poprostu zbierał i wypisywał z książek dawnych, co szczególnie zafrapowało jego wyobraźnię. Niechby i tak było; takie "wypisy" miałyby również pewną wartość, jako zestawienie materjału do naukowego opracowania, albo choćby jako lektura na poobiedzie, pobudzaniem do śmiechu ułatwiająca trawienie. Ale kompilator nie ustrzegł się pewnych błędów, które pozwalają w jego książce dopatrzeć się złej tendencji. Najpierw pomieszał on takie rzeczy, które starannie winny być rozróżniane; tak wiarę Kościoła w istnienie świata duchowego z popularnem wyobrażeniami średniowiecza o djable i sprawkach jego. Ośmieszając te ostatnie, wmawia w czytelnika (nawet wyraźnemi słowy), że wiara w duchy wogóle należy do przeszłości, że nikt rozumny już jej nie podziela. Dalej miesza w jedną kupę teologiczne pojęcia z rozmaitemi praktykami magji, alchemji itp., a czyni to tak sprytnie, że w umyśle mniej bacznego czytelnika Kościół stanie się odpowiedzialny nawet za spaczone pojęcia, zabobony i praktyki, które najusilniej potępiał i zwalczał. Nie umie czy nie chce odróżnić pewnych obrazowych, przenośnych sposobów wyrażania się o szatanie i jego wrogich wpływach od popularnych i literalnie branych wyobrażeń. Gromadzi szczegóły, nic z czarnoksięstwem wspólnego nie mające, np. przytaczając praktyki, zapobiegające płodności, dziś tak szeroko przez maferjalistyczną higjenę stosowane; wreszcie wpada w pornografję. Z tych wszystkich względów książkę Tuwima trzeba uważać za szkodliwą, a "Bibljotece polskiej" wyrazić ubolewanie, że pozwoliła się użyć do tej publikacji i zmarnowała na nią tyle pięknego papieru.|}}

Dane bibliograficzne

{{#if:J. U.|Autor: J. U.|}}

Tytuł: Julian Tuwim: Czary i czarty polskie oraz Wypisy czarnoksięskie

Pierwodruk w: Przegląd Powszechny, {{#if: 163, R. XLI | nr 163, R. XLI, | }} {{#ifeq: 1924-07-01 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1924-07-01}} | 4 | data::1924-07-01 | {{#time: Y|1924-07-01}} }}}}{{#ifeq: 79-80 | brak ||, str. strony::79-80}}; {{#if: |Przedruk: | }}

{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::ju-julian-1924|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::ju-julian-1924|format=list|outro=.}} | }} {{#if: | Uwagi: |}}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::ju-julian-1924|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::ju-julian-1924 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::ju-julian-1924|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::ju-julian-1924 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::PrzegladPowszechny-163 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::PrzegladPowszechny-163 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }}|Źródło tekstu: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::PrzegladPowszechny-163 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::PrzegladPowszechny-163 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }}

}}|}}
klucz: ju-julian-1924

{{#if: J. U. | Julian Tuwim: Czary i czarty polskie oraz Wypisy czarnoksięskie | }}{{#if: J. U. | | }} {{#ifeq: 163, R. XLI | brak | | }}{{#ifeq: 1924-07-01 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1924-07-01}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1924-07-01}}| ]] }} }} {{#if:tuwim-czary-1924| | }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}


<headertabs/> |{{#if:Historia czarów i dzieje wiary w czarta zarówno dobrze nadają się do naukowego traktowania, jak historja każdego objawu w życiu ludzkości. Praktyki czarnoksięskie i dawne wyobrażenia o czarcie mogą nadto posiadać szczególny urok, urok egzotyczności, dla nowoczesnych "trzeźwych" umysłów. Tuwim nie zamierzył stworzyć dzieła naukowego z tej dziedziny, — sam wyznaje w przedmowie do książki, że jest ona dziełem dyletanta i kompilatora. Poprostu zbierał i wypisywał z książek dawnych, co szczególnie zafrapowało jego wyobraźnię. Niechby i tak było; takie "wypisy" miałyby również pewną wartość, jako zestawienie materjału do naukowego opracowania, albo choćby jako lektura na poobiedzie, pobudzaniem do śmiechu ułatwiająca trawienie. Ale kompilator nie ustrzegł się pewnych błędów, które pozwalają w jego książce dopatrzeć się złej tendencji. Najpierw pomieszał on takie rzeczy, które starannie winny być rozróżniane; tak wiarę Kościoła w istnienie świata duchowego z popularnem wyobrażeniami średniowiecza o djable i sprawkach jego. Ośmieszając te ostatnie, wmawia w czytelnika (nawet wyraźnemi słowy), że wiara w duchy wogóle należy do przeszłości, że nikt rozumny już jej nie podziela. Dalej miesza w jedną kupę teologiczne pojęcia z rozmaitemi praktykami magji, alchemji itp., a czyni to tak sprytnie, że w umyśle mniej bacznego czytelnika Kościół stanie się odpowiedzialny nawet za spaczone pojęcia, zabobony i praktyki, które najusilniej potępiał i zwalczał. Nie umie czy nie chce odróżnić pewnych obrazowych, przenośnych sposobów wyrażania się o szatanie i jego wrogich wpływach od popularnych i literalnie branych wyobrażeń. Gromadzi szczegóły, nic z czarnoksięstwem wspólnego nie mające, np. przytaczając praktyki, zapobiegające płodności, dziś tak szeroko przez maferjalistyczną higjenę stosowane; wreszcie wpada w pornografję. Z tych wszystkich względów książkę Tuwima trzeba uważać za szkodliwą, a "Bibljotece polskiej" wyrazić ubolewanie, że pozwoliła się użyć do tej publikacji i zmarnowała na nią tyle pięknego papieru.|Historia czarów i dzieje wiary w czarta zarówno dobrze nadają się do naukowego traktowania, jak historja każdego objawu w życiu ludzkości. Praktyki czarnoksięskie i dawne wyobrażenia o czarcie mogą nadto posiadać szczególny urok, urok egzotyczności, dla nowoczesnych "trzeźwych" umysłów. Tuwim nie zamierzył stworzyć dzieła naukowego z tej dziedziny, — sam wyznaje w przedmowie do książki, że jest ona dziełem dyletanta i kompilatora. Poprostu zbierał i wypisywał z książek dawnych, co szczególnie zafrapowało jego wyobraźnię. Niechby i tak było; takie "wypisy" miałyby również pewną wartość, jako zestawienie materjału do naukowego opracowania, albo choćby jako lektura na poobiedzie, pobudzaniem do śmiechu ułatwiająca trawienie. Ale kompilator nie ustrzegł się pewnych błędów, które pozwalają w jego książce dopatrzeć się złej tendencji. Najpierw pomieszał on takie rzeczy, które starannie winny być rozróżniane; tak wiarę Kościoła w istnienie świata duchowego z popularnem wyobrażeniami średniowiecza o djable i sprawkach jego. Ośmieszając te ostatnie, wmawia w czytelnika (nawet wyraźnemi słowy), że wiara w duchy wogóle należy do przeszłości, że nikt rozumny już jej nie podziela. Dalej miesza w jedną kupę teologiczne pojęcia z rozmaitemi praktykami magji, alchemji itp., a czyni to tak sprytnie, że w umyśle mniej bacznego czytelnika Kościół stanie się odpowiedzialny nawet za spaczone pojęcia, zabobony i praktyki, które najusilniej potępiał i zwalczał. Nie umie czy nie chce odróżnić pewnych obrazowych, przenośnych sposobów wyrażania się o szatanie i jego wrogich wpływach od popularnych i literalnie branych wyobrażeń. Gromadzi szczegóły, nic z czarnoksięstwem wspólnego nie mające, np. przytaczając praktyki, zapobiegające płodności, dziś tak szeroko przez maferjalistyczną higjenę stosowane; wreszcie wpada w pornografję. Z tych wszystkich względów książkę Tuwima trzeba uważać za szkodliwą, a "Bibljotece polskiej" wyrazić ubolewanie, że pozwoliła się użyć do tej publikacji i zmarnowała na nią tyle pięknego papieru.|}}


{{#if:Przegląd Powszechny|Pierwodruk w: Przegląd Powszechny,|}} {{#if: 163, R. XLI | nr 163, R. XLI, | }}{{#ifeq: 1924-07-01 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1924-07-01}} | 4 | data::1924-07-01 | {{#time: Y|1924-07-01}} }}}}{{#ifeq: 79-80 | brak ||, str. strony::79-80}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::ju-julian-1924|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::ju-julian-1924|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: | Uwagi: |}}


{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::ju-julian-1924|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::ju-julian-1924 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::ju-julian-1924|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::ju-julian-1924 |sort=Data |format=ul}} | }}

{{#if: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::PrzegladPowszechny-163 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::PrzegladPowszechny-163 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }} }}|Źródło tekstu: {{#ifeq: Journal | Journal | {{#ask:Journal::+Klucz::PrzegladPowszechny-163 | limit=1 |mainlabel=- |? Tytuł |? Numer |? Data wydania nieformatowana |? Wydawca |format=template |template=Formatuj źródło }} | {{#ifeq: Journal | Book | {{#ask:Rodzaj::BookKlucz::PrzegladPowszechny-163 | limit=1 |mainlabel=- |? Autor |? Edytor |? Tytuł |? Miejsce wydania |? Data wydania |? Nazwastrony |format=template |template=Formatuj źródło książkowe }} | inne }}

}}|}}
klucz: ju-julian-1924

{{#if: J. U. | Julian Tuwim: Czary i czarty polskie oraz Wypisy czarnoksięskie | }}{{#if: J. U. | | }} {{#ifeq: 163, R. XLI | brak | | }}{{#ifeq: 1924-07-01 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1924-07-01}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1924-07-01}}| ]] }} }} {{#if:tuwim-czary-1924| | }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}

}}