Za psie pieniądze
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::ArtykułKlucz::zapsie-1918|format=count}} > 0 |
{{#if:<poem>
Gdy spytał, rzekła mu: z ochotą,
Lecz naprzód kazała wyliczyć drobnostkę,
Mizerne złoto na wagę pięknego ciała;
Gdy drugą spytał, to ona od głodu ciało swe młode sprzedała, Nie za tysiące, lecz za kilka groszy w nagrodę.
Pierwsza jest damą dziś znaną I w wielkim porusza się świecie,
I do kościoła co rano Każe się wozić w karecie.
Mniej z hańby swojej zyskała druga, Ulżyjcie jej męce,
Ta przed kościołem tam stoi I żebrząc wyciąga ręce.
Ja kiedy widzę je obie, Tę strojną — a tamtą obdartą,
Zadaję pytanie sobie: Która też więcej jest wartą?
I pytam grzesznemi usty, Gdzie większy ciężar przewinie,
Czy tam, gdzie się pada z rozpusty? Czy tam, gdzie z głodu jedynie?
Żebrząc, wciąż dłonie wyciąga I wzrok spłowiały wyłupia.
Nie dam ci ani szeląga, Dlaczego byłaś tak głupia?
Świat i przed hańbą się korzy, Czcią ludzkie otacza żądze,
Lecz było sprzedać się drożej, A nie tak za psie pieniądze!
</poem>|=Treść= <poem> Gdy spytał, rzekła mu: z ochotą, Lecz naprzód kazała wyliczyć drobnostkę, Mizerne złoto na wagę pięknego ciała;
Gdy drugą spytał, to ona od głodu ciało swe młode sprzedała, Nie za tysiące, lecz za kilka groszy w nagrodę.
Pierwsza jest damą dziś znaną I w wielkim porusza się świecie,
I do kościoła co rano Każe się wozić w karecie.
Mniej z hańby swojej zyskała druga, Ulżyjcie jej męce,
Ta przed kościołem tam stoi I żebrząc wyciąga ręce.
Ja kiedy widzę je obie, Tę strojną — a tamtą obdartą,
Zadaję pytanie sobie: Która też więcej jest wartą?
I pytam grzesznemi usty, Gdzie większy ciężar przewinie,
Czy tam, gdzie się pada z rozpusty? Czy tam, gdzie z głodu jedynie?
Żebrząc, wciąż dłonie wyciąga I wzrok spłowiały wyłupia.
Nie dam ci ani szeląga, Dlaczego byłaś tak głupia?
Świat i przed hańbą się korzy, Czcią ludzkie otacza żądze,
Lecz było sprzedać się drożej, A nie tak za psie pieniądze!
</poem>|}}
Dane bibliograficzne
{{#if:|Autor: |}}
Tytuł: Za psie pieniądze
Pierwodruk w: Estrada, {{#if: 1 | nr 1, | }} {{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | data::1917 | {{#time: Y|1917}} }}}}{{#ifeq: 39-40 | brak ||, str. strony::39-40}}; {{#if: |Przedruk: | }}
{{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::zapsie-1918|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::zapsie-1918|format=list|outro=.}} | }} {{#if: W repertuarze: Seweryna Michałowskiego. | Uwagi: W repertuarze: Seweryna Michałowskiego.|}}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::zapsie-1918|format=count}} > 0 | Recenzje: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::zapsie-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::zapsie-1918|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::zapsie-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}{{#if: | Za psie pieniądze | }}{{#if: | | }} {{#ifeq: 1 | brak | | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1917}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}
<headertabs/>
|{{#if:<poem>
Gdy spytał, rzekła mu: z ochotą,
Lecz naprzód kazała wyliczyć drobnostkę,
Mizerne złoto na wagę pięknego ciała;
Gdy drugą spytał, to ona od głodu ciało swe młode sprzedała, Nie za tysiące, lecz za kilka groszy w nagrodę.
Pierwsza jest damą dziś znaną I w wielkim porusza się świecie,
I do kościoła co rano Każe się wozić w karecie.
Mniej z hańby swojej zyskała druga, Ulżyjcie jej męce,
Ta przed kościołem tam stoi I żebrząc wyciąga ręce.
Ja kiedy widzę je obie, Tę strojną — a tamtą obdartą,
Zadaję pytanie sobie: Która też więcej jest wartą?
I pytam grzesznemi usty, Gdzie większy ciężar przewinie,
Czy tam, gdzie się pada z rozpusty? Czy tam, gdzie z głodu jedynie?
Żebrząc, wciąż dłonie wyciąga I wzrok spłowiały wyłupia.
Nie dam ci ani szeląga, Dlaczego byłaś tak głupia?
Świat i przed hańbą się korzy, Czcią ludzkie otacza żądze,
Lecz było sprzedać się drożej, A nie tak za psie pieniądze!
</poem>|<poem> Gdy spytał, rzekła mu: z ochotą, Lecz naprzód kazała wyliczyć drobnostkę, Mizerne złoto na wagę pięknego ciała;
Gdy drugą spytał, to ona od głodu ciało swe młode sprzedała, Nie za tysiące, lecz za kilka groszy w nagrodę.
Pierwsza jest damą dziś znaną I w wielkim porusza się świecie,
I do kościoła co rano Każe się wozić w karecie.
Mniej z hańby swojej zyskała druga, Ulżyjcie jej męce,
Ta przed kościołem tam stoi I żebrząc wyciąga ręce.
Ja kiedy widzę je obie, Tę strojną — a tamtą obdartą,
Zadaję pytanie sobie: Która też więcej jest wartą?
I pytam grzesznemi usty, Gdzie większy ciężar przewinie,
Czy tam, gdzie się pada z rozpusty? Czy tam, gdzie z głodu jedynie?
Żebrząc, wciąż dłonie wyciąga I wzrok spłowiały wyłupia.
Nie dam ci ani szeląga, Dlaczego byłaś tak głupia?
Świat i przed hańbą się korzy, Czcią ludzkie otacza żądze,
Lecz było sprzedać się drożej, A nie tak za psie pieniądze!
</poem>|}}
{{#if:Estrada|Pierwodruk w: Estrada,|}} {{#if: 1 | nr 1, | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | data::1917 | {{#time: Y|1917}} }}}}{{#ifeq: 39-40 | brak ||, str. strony::39-40}}; {{#if: |Przedruk: | }} {{#ifexpr: {{#ask: Przedruk::zapsie-1918|format=count}} > 0 | Przedruk w tomach: {{#ask: Przedruk::zapsie-1918|sort=Data wydania|order=asc|format=list|outro=.}} | }} {{#if: W repertuarze: Seweryna Michałowskiego. | Uwagi: W repertuarze: Seweryna Michałowskiego.|}}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::zapsie-1918|format=count}} > 0 | Recenzje:
{{#ask:Rodzaj::RecenzjaKlucz rodzaju::zapsie-1918
|sort=Data
|format=ul}} | }}
{{#ifexpr: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::zapsie-1918|format=count}} > 0 | patrz też: {{#ask:Rodzaj::PolemikaKlucz rodzaju::zapsie-1918 |sort=Data |format=ul}} | }}
{{#if: wg pierwodruku|Źródło tekstu: wg pierwodruku|}}{{#if: | Za psie pieniądze | }}{{#if: | | }} {{#ifeq: 1 | brak | | }}{{#ifeq: 1917 | brak | | {{#ifeq: {{#len:1917}} | 4 | | [[rok publikacji::{{#time: Y|1917}}| ]] }} }} {{#if:|[[Klucz rodzaju::{{{Klucz}}}| ]]| }}{{#if: |[[Stradecki::{{{Stradecki}}}|]]|}}
}}